Maborka rozumiem Cię doskonale. Ja na początku przez to zle samopoczucie stwierdzilam ze ciaza to nic milego..moze to straszne..ale jak mozna cieszyc sie z czegosc jezeli zupelnie nie jestes soba..Nie masz sił ciagle, do tego wymioty mialam straszne..i to niekontrolowane..np. jadac autem nagle krzycze do M "stój" wyskakuje z auta i sobie zygam po drzewem a ludzie chodza


dobrze ze chociaz mozesz powstrzymac , bo ja nie moglam!I to bylo dla mnie straszne. I przeszlo dopiero ok 2tyg temu..Ale naprawde teraz jest super.Czuje sie dobrze, energia powrocila, nawet ochota na seks:-)Także poczekaj jeszcze troszke cierpliwie a zobaczysz ze ten stan naprawde nie jest taki zly i zacznie Cie cieszyć. Albo prześpij ten zły czas;-)