Hmm popatrzcie każda ma inne doświadczenia. Jednak wszystko zależy od dzieci. Ja powiem tak, mam 2,5 latke i absolutnie uważam ze teraz mam raj na ziemi. Pierwsze 2 lata były najgorsze. Śpi całe noce, potrafi powiedzieć co jej dolega, mówi jak jest głodna albo chce jej się pić. Bawi się sama albo w zabawy które mi sprawiają przyjemność. Nie czuje jakiegoś wielkiego zmęczenia przy niej. Najgorsze jest to ze nie mam teraz sprawności fizycznej do tych zabaw i to mnie boli. Jestem z natury osobą która nie usiedzi na miejscu a ciąża bardzo mi przeszkadza. Ciągle Juleczka jest odsylana do taty bo mamusia nie ma siły albo ja brzuszek boli. Okropne to dlatego chcę już trochę urodzić, pamiętam jak to było z takim maluchem ze człowiek na rzesach chodził ale wole 100 razy padać na pysk niż widzieć zawiedziona minę mojej córeczki gdy mama jest w kiepskiej formie.