reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Hej Brzuchatki :-D

Poziomki według wyliczeń szpitalnych jutro kończę 36 tydzień, bo teraz liczą od daty porodu, nie miesiączki. Generalnie jest ok, chociaż maluchy się kręcą, delikatnie kopią pod żebra, trochę brzuszek twardnieje, ale na razie nic się nie dzieje... teraz jest już bezpiecznie, nawet jakby niespodziewanie maluchy zaczęły wariować :)
Suwaczki masz rewelacyjne :)
Milutek współczuję Ci, Twoje panny to niezłe aparatki będą, tak coś czuję!

Miłego dnia;-)
 
Małgon- nawet mnie nie strasz- może będzie na odwrót:) i będą grzeczne- chociaż na początku żebym mogla sie pozbierać po cc i stanąć na nogi:)


Poziomki
- o biodra trafiłaś w sedno:)

Ja przed ciąża miałam wadę kregosłupa- lordozę która 2x w roku rehabilitowałam (lampy, masaże itp)- skrzywienie kregosłupa z uciskiem na nerw w rwie kulszowej po lewej str.. Zawsze lekarze się mnie pytali czy rodziłam. Kiedy mówiłam ze nie to kiwali współczująco głową! do wtorku nie mialam zadnych kłopotów i boli kregosłupa ale sie za duzo nachodzilam z tymi moimi słodkimi kilogramami i od wtorku popołudnia boli mnie biodro i lewa noga- jakby mnie w niego kon kopnął. Nawet leżenie nie pomaga- jak juz chodzę to kuleje. Mąż się ze mnie śmieje ze tak mi już do porodu zostanie:) taki z niego żartowniś!!!
 
Ja nie mam problemu z bólem kręgosłupa, żebra też mnie ostatnio jakoś nie bolą! Nawet dzisiaj się zastanawiałam, że nie mam problemu z utrzymaniem równowagi, chociaż brzuszek wyraźny już... ojj bardzo wyraźny!!!
Pamiętam jak koleżanka z dużo niższym brzuchem o wszystko się obijała, takie miała zachwiania równowagi...
Jedyny mój "problem" to wierzgające i kręcące się bliźniaki :-D
 
Nawet dzisiaj się zastanawiałam, że nie mam problemu z utrzymaniem równowagi, chociaż brzuszek wyraźny już... ojj bardzo wyraźny!!!

Moja kolezanka w ciazy blizniaczej raz przewróciła sie na ulicy bo brzuch ją przeważył :)

a tak w ogóle to tesknie za okresem brzuszkowym... lezałam w szpitalu i inni sie martwili, dzieci były w brzuszku spokojne.. a teraz kolki, krzyki, płacze i inne... serce sie kraje z bezsilnosci..
 
Poziomki-z kręgosłupem nauczyłam się żyć, a zebra przestały bolec bo dziewczyny już opadły w dól- uff co za ulga:)

Małgon-
z zebrami to mamy już to co pisałam poziomce- obniżyło się nam już wszystko! A ten problem o którym piszesz to taki słodki problem :-D
 
Małgoń brzuszek Ci się już opuścił:)) dlatego Cię już nic nie boli

Rainmanka kolki to koszmar:no:

O!Milutek:-)

Żeby móc jakoś oddychać to siedze na odwróconym krzesle z zadkiem zwisającym praktycznie za a pachy mam oparte na oparciu.Brzuch mi zwisa i jest cool
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry