Ogólnie czuję się super,nie musze się specjalnie nagimnastykować żeby np. ubrać spodnie(nawet mój gin był w szoku jak mi to sprawnie idzie haha) jedynie nie chodze za dużo bo kręgosłup zaczyna boleć(w końcu nosze jakies + - 10kg) I znalazłam sposób żeby się wyspac:-) Nie spię na łóżku,tylko na materacu dmuchanym,moze brzmi dziwnie ale mi pomaga:-)
Dziewczyny Wy też wytrwacie to tych tygodni co ja i pomyśleć że ciągle byłam straszona że jak bliźnięta to nie donoszę,że wcześniaczki będą i to z małą wagą a tu prosze...prawie 39 tydzień,a maluchy 2 tygodnie temu ważyli po 3kg każdy:-)Dziękuję Wam i trzymam za Was kciuki