• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża była i nie ma

Cześć dziewczyny.
Tydzień temu zrobiłam test ciążowy który wykazał że jestem w ciąży. Było to 4 dni od daty kiedy planowany był dzień nadejścia miesiączki. Kolejnego dnia byłam u lekarza który stwierdził że jeszcze nic nie widać na usg bo jest za wcześnie ale jakąś kropeczka się nam pokazuje. Kazał przyjść za tydzień. Miałam objawy ciąży. Budziłam się głodna miałam większe piersi i byłam senna. W 4 dzień po wizycie nagle objawy minęły a w kolejnym dniu pojawiło się lekkie plamienie. Lekarz uspokoi mnie ze to może być objaw powiększanej macicy no i tak przeczekałam ten tydzień i jak byłam dzisiaj u lekarza stwierdził że ciąży nie ma. Nie dostałam okresu. Boli mnie krzyż i podbrzusze jakbym miała gostac okres. Powiedzcie mi dziewczyny czy komuś takie coś się przytrafilo.? Podlalamalam się i nie wiem co o tym myśleć.
 
reklama
Rozwiązanie
Przykro mi bardzo. Nie zadręczaj się myslami co by było gdyby. Na tak wczesnym etapie nawet lekami trudno uratować ciążę, najczęściej wady genetyczne nie pozwalają na dalszy rozwój. Po wyjściu ze szpitala zadbaj o siebie, bo to będzie kluczowe w najbliższych miesiącach i staraniach. Przytulam bardzo mocno!
reklama
Byłam w podobnej sytuacji w 2018 roku. Czułam że jestem w ciąży i wykonałam test w dniu spodziewanej miesiączki okazało się że jest pozytywny Od razu zapisałam się do lekarza prywatnie.. za nim jeszcze poszłam na wizytę zaczęłam mieć plamienia w dniu wizyty lekarz potwierdził powiedziała że to 6 tydz. I ze gdybym bardziej zaczeła krwawić to natychmiast na izbę Przepisała luteine i coś jeszcze nie pamiętam nazwy żebym brała pod język było związane to z tym że mam plamienia .. dzień później ból podbrzusza i krwawienie pojechałam na izbę lekarz mnie zbadał powiedział że nic tu nie widzi A ja mówię że byłam dzień przed wcześniej u lekarza i potwierdził ciążę.. zostawili mnie w szpitalu hcg było podwyższone później spadało, krwawienie było bardziej obfitsze trwało jak okres lekarz powiedział że sama się oczyszczam
i powiedzieli że to właśnie była ciąża biochemiczna. Teraz tak myślę gdybym tego testu nie wykonała i nie czułabym że to jednak ciąża to bym nawet nie wiedziała więc dziewczyny ile z nas mogło się to przytrafić A my o tym nie wiedziałyśmy.
 
Hej, jest to faktycznie dziwna sytuacja. W moim przypadku w pierwszej ciąży było widać tylko pęcherzyk ciążowy (to własnie ta malutka czarna kropeczka) w 5t+4 dni i to na dobrym sprzęcie. Lekarka się dziwiła, że tylko tyle, ale stwierdziła, że owulacja mogła się przesunąc. Niestety, tę ciążę straciłam w 9 tyg., okazała się pustym jajem płodowym. W drugą zaszłam po 3 miesiącach - pozytywny test, baaaaaardzo slabe dwie kreski w dniu spodziewanej miesiączki, dwa dni pozniej plamienia, poziom betaHCG przez 4 dni na poziomie 30 nie drgnął w żadną stronę i dopiero gdy zaczął spadac, okres rozkręcił się na dobre. Ciąża biochemiczna. Dlatego podpisuję się pod poradami dziewczyn, że warto zrobić betęHCG , wiele może wyjaśnić.
Życzę CI bardzo mocno, by wszystko ułożyło się dobrze!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry