• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża i l4

Ja "zrobiłam sobie dziecko" przy zmianie pracy 🤷‍♀️ dowiedziałam się o ciązy dzień przed podpisaniem umowy przedwstepnej. UOP podpisywałam w 10tc. Mialam na miesiac się wstrzymac ze staraniami, bo akurat szlam na rozmowe o prace? Bez przesady.
Czytaj uważnie. Co innego zmiana pracy - ciągłość zatrudnienia. A co innego kiedy ledwo się ją znajdzie i wcześniej się nie pracowało. I zgadzać się że mną nie musisz ale przy swoim zdaniu zostanę
 
reklama
Czytaj uważnie. Co innego zmiana pracy - ciągłość zatrudnienia. A co innego kiedy ledwo się ją znajdzie i wcześniej się nie pracowało. I zgadzać się że mną nie musisz ale przy swoim zdaniu zostanę
A skąd ona ma wiedzieć czy akurat zajdzie w ciąże, czy nie? Niektórzy się starają latami. Ma przestać, bo szuka pracy? Wiele kobiet zachodzi w ciążę przed znalezieniem pierwszej pracy.
 
Ma przestać, bo szuka pracy
Znam sporo takich przypadków gdzie dziewczyny zawieszają starania na czas zmiany pracy i okresu próbnego. Uważam że to jest właśnie odpowiedzialne podejście.
Wiele kobiet zachodzi w ciążę przed znalezieniem pierwszej pracy.
A potem mają właśnie takie dylematy jak autorka, czy będzie za co żyć 3 miesiące czy może uda się do porodu coś wysępić 🤦🏽‍♀️🤦🏽‍♀️🤦🏽‍♀️
 
Jeśli ktoś się stara przez lata nie mając pracy to jak chce dziecku zapewnić wszystko? Jadąc na socjalach?
A gdzie wyczytałas to, że ludzie się staraja latami nie mając pracy? To było w dwóch róznych zdaniach...
Mam takie znajome, ktore zaszly w ciąże przed znalezieniem pracy. Bo zwyczajnie nie zakładały, ze zajdą tak szybko. Ja zreszta tak samo. Jak zmienialam pracę to nie zakladałam, że zajdę w ciąze w pierwszym cyklu 🤷‍♀️

Dodam tylko, że dziecko ma dwoje rodziców i to, że matka na dany moment nie pracuje albo prace zmienia nie oznacza jechania na socjalu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry