reklama

Ciąża po 40

Zoyka, zakupy to czarna dziura... Staram sie oszczedzac, mam system wedlug ktorego kupuje - mleko, jajka, make, cukier, makarony, olej, srajtasme, owoce (jak jest promocja) w Lidlu, warzywa na bazarku, chleb w piekarni (gdzie indziej chocby byl tanszy to bym nie kupila), mieso w Farm Food, tarty zolty ser i porcjowanego kurczaka w Sainsbury's, mrozone warzywa w Heronie itd. Po prostu wiem gdzie co jest tansze. No, polski sklep to inna bajka, ale tez mam opykany taki, do ktorego towar przychodzi wprost z kraju, zatem ceny sa duzo nizsze od innych. Chwilami nawet do 50%. No i tam kupuje przyzwoite wedliny, tez nie taniutko, ale przynajmniej jadalnie. W sumie szynka w Lidlu wyszla by taniej, ale kiedys popelnilam nieostroznosc i chcialam z tej szynki zapiekanki zrobic - polozona na kromke zakryla ja cala, po wyjeciu spod grilla okazalo sie ze zalega skromnie na srodeczku, pozostawiajac szerokie marginesy wokol. Wniosek byl prosty - ilosc miesa w miesie... Poza tym mamy naprawde niewysoka stope zyciowa - nie kupuje drozszych artykulow, nie pozwalam sobie na zadne luksusowe tematy, omijam szerokim lukiem wszelkie lososie np. Nie kupuje tez (prawie wcale) gotowej zywnosci, z wyjatkiem niektorych sloiczkow dla Karola. Pampery... Kupuje wiecej jak jest promocja typu bay one get one lub multibay - czesto jak sie bierze 2 duze paki to cena jest sporo nizsza - to sie nie psuje i jesc nie wola,mam 6 duzych pak Huggiesa, do 14kg Karolowi jeszcze sporo brakuje wiec zuzyje zanim wyrosnie. Ciuszki dla malego nadal jeszcze kupuje na car bootach, czyli uzywane - nie biore jak leci, wybieram te w idealnym stanie, zadbane, ale nie place po kilka funtow za szt. a maksymalnie funta. Sobie - jesli potrzebuje - kupuje w charity shopach - uzywka nie boli, w PL ubieralam sie w szmatleksach i nie widze w tym powodu do wstydu. No, ostatnio kupilam sobie nowke - stroj kapielowy na basen bo nie przywiozlam z PL, a byl mi potrzebny. Teraz kombinuje z urzadzeniem domu - szukam mebli uzywanych, ale mam wymagania co do stanu i... ceny. :sorry2: Kupuje to co chce miec, nie wykluczam drobnych renowacji, ale takich, ktorym podolam. I tak kombinuje, ale kasa i tak spieprza szybciutko.
 
reklama
No jak zapanować nas tym ? Wy na etatach wiec wiecie ile dostaniecie. My prowadzimy własne firmy i sa rożne miesiące. J zależy od ilości laptopów, kompów itd a ja od tego czym mis ie kredyt wypłaci i czy znajdę klienta na kredyt. Stałek nie mamy. Przychód niemały a pieniędzy ciągle za mało. Prąd, czynsz, ZUS, VAT, dochodowy, telefony, alimenty, wynajem biura, paliwo , rata za auto ...wkurza mnie to. Zbieramy paragony nadal bo musimy nad tym zapanować. Od kwietnia gotuje na indukcji i ciekawam jak to zmieni rachunek za prąd. Na paliwo 600 /mies idzie nam.

kupiłam dzisiaj mleko następne. Ciekawe czy Jula odczuje różnicę.

W TV reklamowali stronę o przepisach na indyka. Kojarzycie ? Szukam i uleciało mi z pamięci.A kupiłam filety na obiad. Jak tak dalej będę szukać to mnie wieczór zastanie a obiadu nie będzie, haha

kłaczku - i ja kupuje tylko w promocjach (papmki, chusteczki, mleko dla Juli, mięso, warzywa , chemię do domu ). Rożnica jest spora np dzisiaj Lidl : Gerber po 5 - 2,99, Real 3,79 to samo.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka, ja wiem ile mam i wiem ze nie moge ego przekroczyc. Poza tym musze pamietac o podeslaniu czegos blizniakom, wiec tez musze ich w budzecie uwzglednic... A teraz to sie posralo po calosci - nie mamy kosiarki do trawy, a trawnik wymaga... KTO WIE JAK CZESTO TRZEBA KOSIC? Wiem ze lepiej czesciej po trochu niz raz a dobrze, ale pojecia nie mam jak czesto. Nie mam ZADNYCH narzedzi ogrodniczych, a juz potrzebuje sekator, jakas motyczke, konewke czy inne podlewadlo... Dzis odkrylam inwazje mszyc na roze przed domem. Niby roze do wypiorczenia, ale poki sa, to niech ich nic nie zjada = trzeba bedzie kupic jakis zajzajer na robale. Na wiosne musze pomyslec o nowych nasadzeniach, bo te roze co sa nie przyjma sie raczej gdzie indziej - to stare rosliny juz. Poleca i one i lawenda, cos trzeba bedzie zamiast. Jak patrze na to z budzetowego punktu widzenia to czuje okropny bol portefla. Zwlaszcza ze macierzynski konczy mi sie we wrzesniu i... zostanie gola wyplata Rajmunda.
 
U nas dochód jest powiedzmy średni, mogłoby być lepiej ale tylko i wyłącznie tak jest bo Robert siedzi bardzo często na nadgodzinach. Inaczej by zabrakło i obawiam się, że jak przejdę na wychowawczy to w pracy zacznie nocować żeby nas utrzymać. Dochodzi czynsz za mieszkanie, podatek gruntowy na dom, prąd, woda, śmieci, telefony, internet.
Człowiek łapie się za kieszeń cały czas i zastanawiam się jak kupić sobie jakąś kieckę na chrzciny bo nie bardzo mam w czym wystąpić. Zajdę do ciucholandu na osiedlu, mają nawet fajne rzeczy i może coś wybiorę bo nówki w sklepie odpadają od razu. Chlopisko mi się w barach rozrosło i marynarki też brak:no:
Też szukam promocji, wyprzedaży dla Wandy, szperam w różnych miejsach i wyrobiłam kartę do rossmana gdzie mam zniżkę na produkty dziecięce. Wszystkiego się człek łapie żeby związać koniec z końcem a tutaj jeszcze samochód do codziennej obsługi. Teraz jak nam się sypnęło zawieszenie to omdlałam słysząc koszty naprawy. Części w sumie tylko 500 zł ale naprawa dwa razy tyle, więc chłop chciał nie chciał zabrał auto na podnośnik i wymieniał wszystko sam po godzinach w robocie. A nie cierpi grzebać w mechanice :)))
 
A teraz to sie posralo po calosci - nie mamy kosiarki do trawy, a trawnik wymaga... KTO WIE JAK CZESTO TRZEBA KOSIC? Wiem ze lepiej czesciej po trochu niz raz a dobrze, ale pojecia nie mam jak czesto. Nie mam ZADNYCH narzedzi ogrodniczych, a juz potrzebuje sekator, jakas motyczke, konewke czy inne podlewadlo... Dzis odkrylam inwazje mszyc na roze przed domem. Niby roze do wypiorczenia, ale poki sa, to niech ich nic nie zjada = trzeba bedzie kupic jakis zajzajer na robale.

Trawnik kosi się średnio raz w tygodniu jeżeli nie ma wielkich upałów, co Wam w UK nie grozi:))) wysokość ścinanej trawy około 3 cm, nie można golić zbyt nisko bo wypali korzenie i powstaną żółte placki.
Na mszyce z domowych sposobów to zwykłe mleko, napar z tytoniu.
 
Raz w tygodniu??:szok: O, mamo... A tu slonce bywa silne, ogrod mamy od poludnia i widzialam ze trawnik ma czarcie kola juz, wiec chyba nie mozna go golic krotko. No i pasuje polazic na kolcach, co? Na mszyce probowalam czosnku, potem herbaty jak mialam na ketmii, ale nie podzialalo. Tytoniu nie mialam. Kupilam w koncu zajzajera i od strzala poszlo. Kupie tego samego - strasznie duzo tych mszyc, a ze dwa dni wstecz nie widzialam ani troche.
Katrina, jak musicie? W sensie zeby dobrze wygladala, tak?
 
Kłaczek dwa pi się należy za szybki kurs ogrodnictwa :-pTrawę należy kosić regularnie albowiem wtedy sytem korzeniowy się wzmacnia i nie przepuszcza chwastów. Zbyt krótkie koszenie odsłania korzenie i trawa schnie, zbyt długie koszenie powoduje kwitnięcie trawy, sprzyja rozwojowi chwastów i wygląda nieestetycznie. Po zimie pierwsze koszenie jest dłuższe na około 5 cm, kolejne już niższe tak, by trawnik "na oko" dobrze wyglądał a nie było placków wystrzepionych, około 3 cm.
Co do kosiarki.... nie wiem ile macie metraży i jak wygląda prąd, ale polecam co najmniej 5 KM z regulowaną wysokością cięcia, koniecznie samojezdna - to znaczy, że nie musisz jej pchac na siłę ale po włączeniu silnika ona jedzie gładko. Kosiarki masz spalinowe lub elektryczne, do koszenia koło ścieżek, drzew, krzewów podkaszarki żyłkowe, najlepiej dwużyłkowa o grubości żyłki do 1,5 mm.
 
Kłaczek - tak, jak mąż nie skosi co tydzień, to wygląda okropnie. Jedne kępki są wyższe, bo szybciej rosną, inne niższe i tak jak Ania pisze wyrastają chwasty.
My mamy ogródek tez od strony południowo-zachodniej i przez pół dnia mamy ogródek skąpany słońcem (o ile jest słońce).
 
reklama
Anka_d, Rajmund kupil elektryczna, z takim walkiem z nozami. Przyswoilam ze trawe tniemy krotko, w naszym trawniku jest jakis mech w duzych ilosciach, przez co trawnik jest miekki jak gabka - nie wiem co to jest. Jakos wielkiego ogrodu to nie mamy, wiec spokojnie damy rade. Jak 3cm, to tego bede sie trzymac - myslalam ze trawe tnie sie dluzej... @ pi, mowisz.. a mozna odrobic w polu?
No, wyglada na to, ze musze sie szybciutko zmuzdzyc do koszenia w takim razie bo u nas juz ze 3 tygodnie nie ruszane. Ja w sumie lubie jak trawnik jest nieco dluzszy.
Ollena, dzieki! Slyszalam tez ze jak sie zapusci trawnik, to on potem gorzej rosnie, wiec musze pokosic szybko. Rajmund ciagnie noce w weekend, tak ze on nie porobi.

Moje dziecko jest straszne!! Wczoraj dopisal sie do mojego sledzika, dzis do kielbasy z patelni. Dalam dziadowi takie mniej przyrumienione, wcina jak malpa kit. Widze ze smakuje bo z kazdym kesem rozlega sie to jego "haammm", czego nie ma jak mu jedzenie nie podchodzi. Skora chleba w garsci, kielbasa prosto do pyszczka i "chlop" zadowolony.
laugh.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry