kłaczek
Fanka BB :)
Zoyka, zakupy to czarna dziura... Staram sie oszczedzac, mam system wedlug ktorego kupuje - mleko, jajka, make, cukier, makarony, olej, srajtasme, owoce (jak jest promocja) w Lidlu, warzywa na bazarku, chleb w piekarni (gdzie indziej chocby byl tanszy to bym nie kupila), mieso w Farm Food, tarty zolty ser i porcjowanego kurczaka w Sainsbury's, mrozone warzywa w Heronie itd. Po prostu wiem gdzie co jest tansze. No, polski sklep to inna bajka, ale tez mam opykany taki, do ktorego towar przychodzi wprost z kraju, zatem ceny sa duzo nizsze od innych. Chwilami nawet do 50%. No i tam kupuje przyzwoite wedliny, tez nie taniutko, ale przynajmniej jadalnie. W sumie szynka w Lidlu wyszla by taniej, ale kiedys popelnilam nieostroznosc i chcialam z tej szynki zapiekanki zrobic - polozona na kromke zakryla ja cala, po wyjeciu spod grilla okazalo sie ze zalega skromnie na srodeczku, pozostawiajac szerokie marginesy wokol. Wniosek byl prosty - ilosc miesa w miesie... Poza tym mamy naprawde niewysoka stope zyciowa - nie kupuje drozszych artykulow, nie pozwalam sobie na zadne luksusowe tematy, omijam szerokim lukiem wszelkie lososie np. Nie kupuje tez (prawie wcale) gotowej zywnosci, z wyjatkiem niektorych sloiczkow dla Karola. Pampery... Kupuje wiecej jak jest promocja typu bay one get one lub multibay - czesto jak sie bierze 2 duze paki to cena jest sporo nizsza - to sie nie psuje i jesc nie wola,mam 6 duzych pak Huggiesa, do 14kg Karolowi jeszcze sporo brakuje wiec zuzyje zanim wyrosnie. Ciuszki dla malego nadal jeszcze kupuje na car bootach, czyli uzywane - nie biore jak leci, wybieram te w idealnym stanie, zadbane, ale nie place po kilka funtow za szt. a maksymalnie funta. Sobie - jesli potrzebuje - kupuje w charity shopach - uzywka nie boli, w PL ubieralam sie w szmatleksach i nie widze w tym powodu do wstydu. No, ostatnio kupilam sobie nowke - stroj kapielowy na basen bo nie przywiozlam z PL, a byl mi potrzebny. Teraz kombinuje z urzadzeniem domu - szukam mebli uzywanych, ale mam wymagania co do stanu i... ceny.
Kupuje to co chce miec, nie wykluczam drobnych renowacji, ale takich, ktorym podolam. I tak kombinuje, ale kasa i tak spieprza szybciutko.
Kupuje to co chce miec, nie wykluczam drobnych renowacji, ale takich, ktorym podolam. I tak kombinuje, ale kasa i tak spieprza szybciutko.
O, mamo... A tu slonce bywa silne, ogrod mamy od poludnia i widzialam ze trawnik ma czarcie kola juz, wiec chyba nie mozna go golic krotko. No i pasuje polazic na kolcach, co? Na mszyce probowalam czosnku, potem herbaty jak mialam na ketmii, ale nie podzialalo. Tytoniu nie mialam. Kupilam w koncu zajzajera i od strzala poszlo. Kupie tego samego - strasznie duzo tych mszyc, a ze dwa dni wstecz nie widzialam ani troche.
Trawę należy kosić regularnie albowiem wtedy sytem korzeniowy się wzmacnia i nie przepuszcza chwastów. Zbyt krótkie koszenie odsłania korzenie i trawa schnie, zbyt długie koszenie powoduje kwitnięcie trawy, sprzyja rozwojowi chwastów i wygląda nieestetycznie. Po zimie pierwsze koszenie jest dłuższe na około 5 cm, kolejne już niższe tak, by trawnik "na oko" dobrze wyglądał a nie było placków wystrzepionych, około 3 cm.