Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Trawnik to jedna z najbardziej skomplikowanych rzeczy w ogrodzie i najtrudniejsza do wykonania jeżeli chce się posiadać coś na kształt WimbledonuStaram sie! Czyli - kontynuujac - jesli zostawnie lyso, trzeba ziemie wzruszyc i posiac swieza trawke. Sianie tak jak marchewki i innych takich, tylko nie w rzadek a po prostu posypac i lekko zagrzebac? Cos jak zboze? A kiedy sie zaczyna kosic taka swiezynke? Jezukolczasty.. Zwykla trawa a takie mecyje...
Dobra - ja sie dopinam, doczytam jutro - czeka mnie latanie z kosiarka jutro, po wapno pewnie dopiero w poniedzialek sie uda bo Rajmund pracuje, ale pare dni w te czy we w te to juz chyba nie roznica.
To wapno musi się rozpuścić na trawie, przydałby się jakiś deszczyk albo delikatnie raz podlać ale perlatorem żeby nie wbić w ziemie tylko grudki rozpuścić. Poza tym trawę należy regularnie podlewać by miała soczystą zieleń. Wiesz ile jest gatunków trawy ogrodowej??? setki... w zależności od tego do czego trawnik ma służyć
Ziemię lekko wzruszyć żeby nie było grud, posiać garścią jak zboże, zagrabić bądź zasypać od góry delikatnie. Ziarno ma mieć wilgotno, ptaki nie wyżrą nasionek. Kosi się to dość późno, niezbyt ładnie wygląda taki łatany trawnik w ciągu pierwszego roku, ale potem różnica zanika. Koszenie świeżej trawki ja wiem? kurcze zawsze na oko to robiłam oglądając źdźbła - jak już będzie mocne, miało około 7-10 cm i nie będzie ryzyka że kosiarka wyrwie słabe korzonki. Musisz po prostu patrzeć i oceniać. Zawsze można trawę dosiewać jeżeli gdzieś brakuje nie patrząc na porę roku od wiosny do późnego lata. Poza tym trzeba wycinać mlecze, chwasty, koniczynę, babkę i inne śmieci żeby nie zarosło. Zobaczysz ile roboty z tym jest 
Spełnienia marzeń i tylko szczęścia w życiu bez kłopotów i zmartwień

od jakiegoś czasu zadaje sobie pytanie : po co mam utrzymywać kontakty z okazji tylko imienin... Tak naprawdę nie jestem obecna w życiu mej znajomej z innej okazji, kiedyś się starałam, zabiegałam, dbałam ale odzewu zero ... Moja znajoma - jest sama i jakos trudnoi jej ogarnać jeden fakt: że jak się ma męża, a teraz dziecko to nie do końca jest się panią własnego czasu i ogarnięcie się w ciągu 5 minut aby wyjśc do kina nie wchopdzi w rachubę ... Więc idę na te imieniny z mieszanymi odczuciami - zjem, wypije nieco wina ... pogdam o niczym i już. Ale trudno jest zamieść pod dywan 34 lata znajomości, przyjaźni bliskiej ...