Ja nie bede nic mowic o budzecie, nie planujemy i idzie fura kasy chocby na codzienne jedzenie.
Teraz w PL nawet nie chce liczyc ile kasy wydalam a staram sie ograniczac.
Klaczku matko Patryk w zyciu kielbasy nie probowal, nie mowiac o sledziach czy innych rzeczach o ktorych piszesz.. Wiem tez, ze dluuuuugo nie sprobuje.
tato pojechal po meza na lotnisko, czas sie wykapac i czekac
Teraz w PL nawet nie chce liczyc ile kasy wydalam a staram sie ograniczac.
Klaczku matko Patryk w zyciu kielbasy nie probowal, nie mowiac o sledziach czy innych rzeczach o ktorych piszesz.. Wiem tez, ze dluuuuugo nie sprobuje.
tato pojechal po meza na lotnisko, czas sie wykapac i czekac
W sumie wychodze z zalozenia ze sprobowac moze wszystkiego co my jadamy, ale podstawa diety jest jego jedzenie - dostosowane do wieku.
da Ci zapewne przepiś na pomechowy rabatek