reklama

Ciąża po 40

Heja....
Milion pobudek w nocy...zęby znów ruszyły do boju..ja i stary jesteśmy zgliszczami, a tu tyle załatwiania dziś:no:

Misia no to pozazdrościć takiego palenia jakie miałaś, j abyłam totalnym nałogowcem, jeszcze dobrze rano oczu nie otworzyłam, a już miałam cygara w gębie, zaczęłam palić w 3 liceum, na początku to były caro czerwone, wiarusy, stołeczne:-D..a ostatnimi czasy LMy :-D:-Dkarierę zakończyłam na Palmalach Superlightach..kochałam palić, w samochodzie ( a dużo jeździłam) szedł jeden za drugim, w domu mniej, na imprezach sporo. W końcu przyszło otrzeźwienie, smród, ból głowy, zażywanie tabletek antykoncepcyjnych...no i rzuciłam to w cholerę. Strasznie się teraz cieszę, że nie palę, że nie śmierdzę, przytyłam po rzuceniu 5 kg i tego się nie mogę nigdy pozbyć:no: Niestety moje starsze pociechy obie palą, no ale jak widziały przez tyle lat matke palącą to co ja teraz moge im zrobić..przykład idzie z góry, mogę tylko dziamać , żeby jednak się zmobilizowali do rzucenia i korzyści z tego im wałkuję..

Aniu ja często mam tak, że wybieram się na zakupy ciuchowe i chociaż nie wiem jak chciałabym coś sobie kupić to za chiny nic nie mogę znaleźć, a czasem jest tak, że wchodze do sklepu , i 5 rzeczy naraz wpada mi w oko, mierzę i są git i kupuję. Nauczyłam się już, że jak w co najmniej 2-3 sklepach wszystko mi nie pasuje i mnie wkurza, to trza iść do domu i przyjść innego dnia:tak: Pewnie Ty tak wczoraj miałaś;-)
 
reklama
Zoyka, GRATKI!!

Szafka na buty... Cholercia tez mnie czeka, bo co prawda my butow mamy malo, ale miejsca tez niewiele i pasuje mi isc w gore tak na 2-3 pietra. No, ale nie w ten sposob, nie za taka kase - masakra jakas.
 
A no tak..Zoyki na forum nie ma , bo pewnie wyleguje się w satynie i Jaro jej podaje przepyszne śniadanie do łóżka:-)
Zoyka wszystkie najlepszego, kolejnych wspaniałych wspólnych lat pożycia małżeńskiego:tak:
 
Katrina - śliczne masz dzieci! Alinka jest urocza, a Kubuś to po prostu poważny pan Kuba ;) Kawał faceta.
Misia - że co , że jak, że ile ???? Coraz częściej mam wrażenie, że w tym kraju wszystko stoi na głowie. Byle g... kosztuje fortunę, tylko gdzie się te fortuny podziewają, skoro nikt nie ma pieniędzy?
Zoyka - gratuluję rocznicy!
Anko - gratulacje dla Wandzi z okazji osiągnięcia szacownego wieku 5 miesięcy
Majuska - Paćka mi się podobała zawsze, ale w czarnej wersji jest jeszcze piękniejsza.

Pogoda jakaś niezdecydowana, więc ja się czuję kompatybilnie do pogody zmulona. Przeto idę sobie zrobić drugą kawę, póki Maks śpi. On zaczyna zajmować coraz więcej miejsca w łóżku i spychać mnie na margines. Nawet wczoraj na fali tego zenu Majuski zaczęłam myśleć, że może by sobie sprawić takie łóżeczko... Ale w sumie doszłam do wniosku, że poczekam. Póki co mamy materac na podłodze, wiec przynajmniej nie muszę się martwić że mi dziecko z łóżka spadnie.
 
Spałam teraz, po raz pierwszy od wielu dni udało mi się przykimać godzinkę razem z biedronką. Czuję się przymulona, łeb mi trzaska i stwierdziłam że jednak to był błąd chociaż oczy mi się same zamykały. Teraz nie wiem jak się ogarnąć ze wszystkim.
Florka uśmiałam się z materaca :-D ale to prawda że dzieci się rozpychają. Wandzia nie umie ze mną spać, gdy kładę ją koło siebie patrzy zdzwiona i usiłuje mi wydłubać oko. Nigdy nie spała z nami i chyba nie wie co zrobić z matką w łóżku poza dłubaniem w niej :-D
Zoyka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :-D
Ollena szmaty to używane ciuchy a sklepik był z nowymi. W sumie uważam, że za używaną spódnice dawać 40 zł to przesada.... a za nową dawać 200 to jeszcze większa przesada :baffled: Dzisiaj nigdzie nie ide do ciuchów, muszę wyrwać samochód i pojadę sobie do TK Maxa pooglądać.
Majuśka wspólczuję nocek, musisz być wrakiem na dnie oceanu.... i masz rację z zakupami:))
 
Mam tak samo z zakupami jak pisze Majuska...czasami biore duzo a czami rece mi opadaja wchodzac do sklepu ale to nie dlatego ze nic nie ma tylko, ze ogolnie jestem opadnieta ;-))

Anka no ja kupuje nowe spodnice za 40zl ;-) Uzywanego nic nie kupuje skoro ceny nowych sa takie jak uzywanych.
Do TKMaxxa nie mam cierpliwosci i wiem, ze nigdy nic dla siebie tam nie kupie bo nie mam cierpliwosci i czasu wolnego zeby przegrzebac caly sklep ;-)
Dzieciece predzej tam, ale i tak balagan i ja tam nic nie widze.
Ostatnio mezowi kazalam cos kupic Mii na jesien cieplejszego tzn dlugie rekawy to kupil jej w TKMaxxie jeden zestaw 3-6m pajac,sliniak,rekawiczki (!), body, czapeczka (takie zestawy jak dla noworodkow) i jeden pajac oddzielnie. Jak mu powiedzialam, ze takie zestawy dla wiekszego dziecka sa nieprzydatne i poza tym te pajace to do spania, przeciez nie wyjde w tym na ulice to sie oburzyl, ze z kad on ma wiedziec i zebym sobie sama kupowala...no, nie omieszkam;)


Zoyka wszystkiego naj, naj! 100 lat w szczesciu i bez klotni! :-)
 
A wiecie, że jest tak...u nas są np. takie 3 Orseye i ja jestem sobie w stanie cokolwiek kupić tylko w jednym z nich, w dwóch pozostałych nic nie mogę dojrzeć :-D Tak samo ma z Camaieu np. musze jeździć na drugi koniec miasta bo tylko w tamtym towar jest tak poukładany, że potrafię cos znaleźć. I tak z wieloma sklepami :-D .
Na szmateksach moge tylko dzieciaka kupować, sobie nic ..nigdy:-D generalnie jak trafie na fajną wyprzedaż i mam dobry dzień to sobie nakupię nowych ciuchów za grosze , jak np. w kaphallu ostatnio za 150 zł 7 rzeczy, nie ma więc dla mnie sensu na szmateksach grzebanie, bo ceny są na tym samym poziomie;-) Najgorzej mi idzie zawsze kupowanie dżinsów...no ale jak się ma niewymiarową doopę, to trudno;-)..no i ta moda na biodrówki:no:

Dobra ..Godzilla wstała:sorry:
 
Niech mnie ktoś przytuli.
Moja Mamunia urządziła nam jazdę o 23 wczoraj,ze ona definitywnie chce uśpić psa. I nawet argumenty ,że mamy jutro (czyli dzisiaj rocznicę ) ją nei przekonały. Miał to zrobić J. Ale tak nie wkurzyła tym zachowaniem,ze pojechałam o 9 z nią. Oczywiście posłuchałam i pojechałyśmy do innego weterynarza niż ja chciałam. Kobieta odmówiła. Powiedziała ze nie ma podstaw ze z ta bakteria trzeba nauczyć się żyć. Dopiero Wet do którego chodziłyśmy od 7 lat i który próbował leczyć psa, zgodził się z ciężkim sercem. Ryczę od rana, juz prawie oczu nie widać. Matki nie chce widzieć przez najbliższy miesiąc.

Jarek mnie poprzytulał i poleciał . Obiecał wrócić wcześniej. Jez000 , niech wróci bo będę myślała o psiaku....

Kuźwa a ja zostałam z krwawą duszą...11 lat miał ten pies.





Dziękuję Wam :-D

Julka na szczęście noc ładnie przespała, wiec mimo ze mnie głowa boli od płaczu to nie boli podwójnie od braku snu.
 
ZOyka ale czemu nagle postanowila go uspic?! Nie rozumiem nic, jaka bakterie mial i czym mu zycie i mamie Twojej zatruwala?
W zyciu bym sie nie zgodzila :(
Ale wiem, ze moja mama by tylko psa umierajacego uspila..

Przykro mi i przytulam :(
 
reklama
Zoyka przytulam, rozumiem Cię że strata psa jest bolesna. Ale z drugiej strony dziwię się, że nie rzuciłaś słuchawką wczoraj bo ja bym tak zrobiła i kazała matce pocałować w 4 litery. Po pierwsze ze względu na rocznicę a po drugie ze względu na psa, który spokojnie mógł żyć z ta bakterią.
Tydzień temu moja matka wydała 700 zł na operację swojego psa, miał kamienie i cierpiał nie mogąc się wysikać. Mowy nie było o usypianiu, to jest zwierzę które jest członkiem rodziny...
Ja bym w zyciu się nie zgodziła na coś takiego i brała jeszcze ciężar odpowiedzialności na swoje barki:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry