Majuska, pociesze Cie - moj potwor jak zaczal pobudki po polnocy, tak juz do rana co chwile pomarudzal, poplakiwal... Tuz po 3 obrocil flache i przysnal na cala godzine. Tez podejrzewam ze uzebienie rozrabia.
Zoyka, w sumie spaniel 11 lat to juz stary pies - te rasy nie zyja dlugo, choc taka nagla decyzja... Wspolczuje Ci - moja mama uspila kilka tygodni temu Shadowa, ale on byl z nami ponad 15 lat, a przyszedl juz dorastajacym szczeniakiem bo okolo roczny. Jego stan byl juz agonalny, serce przestawalo bic, malo co widzial, niewiele slyszal - umieral na starosc, ale i tak zal zwierzaka. Kurcze, wspolczuje Ci, z drugiej strony gdzies tam z tylu glowy chodzi mysl o odpowiedzialnosci... Klak leje jak ma nawroty - leje po katach bo zaczyna kojarzyc kuwete z bolem i jej unika. To smierdzi - latam ze spryskiwaczem i neutralizatorem mocznika. Latam do weta, ostatni nawrot kosztowal nas ponad 360 funtow. Ten kot musi miec speckarme, a i tak od czasu do czasu mam nasikane np. w moje ubranie, w wykladzine, w cokolwiek miekkiego. Na szczescie nie leje w lozka - pozwalamy mu spac w lozku i lozeczku, wiec w nie nie leje - nasz ustepstwo gwarantuje nam ze tam jest ok. Miyuki ma na zmiane nadlazenia oczu (po kocim katarze w dziecinstwie) z nawrotami plytki eozynofilowej - jak odpornosc spada, jest herpes w oczach, jak sie ja podniesie zeby wytepic herpesa, to mamy plytke i trzeba podac sterydy - i tak w kolo Macieju. Taka ja przyjelam, nie wiedzac ze ma problemy. Zostala odebrana poprzedniej wlascicielce, wysterylizowana i przyszla do mnie. W sumie generuje koszty, ale nie jest to tak klopotliwe jak polewanie po katach fundowane nam przez Klaka. Mowi sie trudno, choc czasem jestem tym zmeczona. Argument "bo skonczylo sie jedzenie"... Powala.
Anka, wiem cos o tym - Klaczkowa fujare robili w Warszawie. Na miejscu wet spieprzyl wyszycie cewki, moczowej, wyszyl pecherz i powiedzial ze "sie zobaczy jak sie cewka zrosnie" - pojechalismy do W-wy i tam spec zasklepial pecherz i rekonstruowal cewke moczowa. Nie wyobrazalam sobie uspienia kilkunasto miesiecznego kota tylko dlatego ze ma SUK. Z tym ze to nawraca i od czasu do czasu mamy lanie po katach, weta, cewnikowanie, antybiotyki i cala zabawe z kocim szczaniem.
Bylismy na play group - musze zaczac chodzic regularnie bo widze ze mlody zaczal korzystac. Bawi sie, tanczy, nawiazuje 'kontakty' z rowiesnikami. Przestal tkwic na macie bawiac sie tylko grzechotkami.