reklama

Ciąża po 40

Dzięki Ollena, ludzie w PL wszystko krytykują co inne, oryginalne. Najlepiej wtopić się w szarą masę i być jak wszyscy, żeby dali spokój. A dziecko jak nie jest kasią, marysią, jankiem czy krzyśkiem itp. to już dziwactwo. :no: Moja matka tez już bije wszelkie rekordy, nic nie może być "inne", kobieta nie powinna się malować, farbować włosów np., bo ma być naturalna i ona NIGDY się nie farbuje, będzie chodzić siwa ale nie ...bo nie:cool: I ...co to za dziwaczne imiona wymyślasz ... mało jest prostych i popularnych ? No szlag może trafić, dla niej oby tylko się nie wychylać i tak jak większość robić. No a jak się dowiedziała, że w ciąży jestem ... masakra, jej mina bezcenna, a potem uszczypliwości rożne.
A Mia to zdrobnienie? No i Papi też super :-D , ale tam gdzie mieszkasz pewnie takie imiona po prostu są.

Fajnie, bo już dzięki Wam wiem coś o wózkach, pooglądam Maclareny, Quiny itp. :tak: Czekam na inne propozycje modeli i linki jakieś do zdjęć milem widziane.
 
reklama
Do tej pory tak to sobie tłumaczyłam Asiu, że jesteśmy emocjonalni. Ja bujam w chmurach, jestem idealistką, marzycielem. On , twardo stąpa po ziemi, ma w nosie moje nastroje, smutki i rozterki. Tyle ostrych słów padło między nami ,ze już sama nie wiem jak to będzie. On wzbudza we mnie takie emocje ze mogłabym go zabić w emocjach.

Co do wózka to mam Tutek Grander Zebra .
Lekki, duża gondola, wielofunkcyjny, kolor jaki mi sie podoba.
Jestem zadowolona bo wytrzymały. Nie podnoszę go ze względu na kręgosłup a mieszkam an 3 pietrze i skacze nim po schodkach. Trochę trzeszczy ale trudno. Spacerówka dobrze zabudowana jest.
http://www.tutek.pl/produkty/grander-zebra
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Asiu Mia to Mia a Papi to Patryk ;-)

NO i Twoja mama tak podchodzi do tego jak moja babcia... bo malo normalnych imion ale cokolwiek bylo wymieniane to wszystko be! Zreszta zgasilam ich wszystkich mowiac ze mieli swoje dzieci i szanse na wymyslanie imio, teraz my mamy szanse.

Zoyka mam to samo, tyle ze ja juz nie wytrzymuje i leje gada chwilami w leb..
 
Ostatnia edycja:
Asiu pooglądaj x-landery, to mercedes wśród wózków, cena też odpowiednia, ale... ale jak za merca płacisz i wiesz że masz komfort:-D Imionami sie nie przejmuj, ja też słyszę: co to za imie? Wanda? teraz dzieci się tak nie nazywa! I mam w nosie opinie innych ludzi - mamy swoją Dusię /tak zdrobniale wołamy/ i nikomu nic do tego.
Zoyka przykro bardzo gdy w domu jest taka atmosfera, rozmowa na powaznie pewnie nic nie wniesie przy uporze Jarka? :-(
 
Aniu - rozmowa pomaga na chwilę. A potem jest to samo. On jest niesłowny, olewa to na co się umawia i obiecuje.
Np wczoraj musiałam wpłacić min 500 do US . Gadał ze nazbierał. PO cichu odłożył na maszynę do serwisu 3000 zł.
Napisałam smsa żeby skombinował choć 300 . Odpisał ze jedzie do do jakieś firmy i będzie miał te 500 zł. Pokłóciliśmy sie rano i nie wziął auta. Napisałam mu ze w takim razie przyjadę po niego bo do 15 muszę być w US. Odpisał ze nie mam przyjeżdżać i ma w dupie ze ja muszę byc. O 14 dzwonie i pytam czy ma kasę. Odpowiada ze ma ale ze nie przyniesie bo jest zawalony robota. Wiec ja z Julka zapieprzałam przez pol miasta w deszcz . Wpadłam do firmy a on mi daje 300 zł. Wkurzyłam sie i walnęłam w niego ta kasa, zostawiałam wózek i sobie poszłam. Za chwile on wyleciał z wózkiem z firmy i zapieprza do domu. ja za nim ale nie nadążam. dzwonie , on nei odbiera. JAk w końcu odebrał to powiedział ze nie poczeka. Spotkaliśmy sie w domu. On za chwile poszedł. Mowie weź auto. On ze bez laski. Wydzwaniał człowiek z US ze moze przyjechać po kase. J sie wydziera ze on będzie z nim gadał. No to mu wysłałam nr do faceta. Po godzinie dzwonie żeby dal ta kasę. J ze już nie ma bo odebrał jakieś kadłubki do laptopów. Za godzinę dzwoni ze ma kasę i ze mam przyjechać a matka ma zostać z Julka i mam pożyczyć do wieczora jeszcze 100 zł bo baba odbierze laptopa i on odda matce.. Ściągam matkę. Pożyczam te 100 zł. Jade do J , ona nie ma już tych 200 a 180 ! Facet z US nie odbiera... J wraca o 20 bez kasy i ze zwichniętą kostką. Rano polazł do firmy bo kobita miała być o 9 i mail zaraz wrócić. Jest 11 a J nie ma i nie odbiera tel. Zabić. Dowiedziałam się ze jestem schizolem, zjebem,nierobem i wariatką. Ze się lenię do pracy i wszystko an jego głowie... Zabić ?

Ktos kto kocha używa takich epitetów ? Nie mogę sobie z tym poradzić...
 
Zoyka podobno moze uzywac pod wplywem chwili i klotni.. ciagle to slysze.
Moj ma podobnie i tez jest nieslowny. Wczoraj mu powiedzialam, ze mam dosc, ze widze ze mu nie zalezy ze ucieka z domu, ze woli z psem na godzine wyjsc niz ze mna spedzic wieczor kiedy dzieci juz spia, no to oczywiscie co ja gadam, ze on nie musi z psem, ja moge wychodzic itd. Wczoraj siedzial wiec z nami/ mna ale dzis juz na bank bedzie kombinowal...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry