reklama

Ciąża po 40

reklama
Katrina dla mnie taka waga to waga :))) Obydwa moje małe ważyły poniżej 2900 i tylko Maciek jakis taki większy był :-D ale siostrę masz drobniutką i w sumie CC to niezły wybór przy takiej budowie ciała. Szybko dojdzie do siebie, ważne że obydwie zdrowe :)))
Odpoczywam, pobiegałyśmy z Wandzią jeszcze godzinkę po osiedlu i kupiłam zapomniany cukier. Teraz popijam wieczorną kawę, biedronek już śpi spokojnie po kąpieli i wieczór mam dla siebie :-D Robert zadzwoni później na skype jak będzie już zamykał serwis to chwila przyjemnej rozmowy przede mną jeszcze w perspektywie. Uwielbiam to... dzięki komputerom nie czuję takiej tęsknoty, bo kilka razy dziennie się widzimy i rozmawiamy :-D
 
Aniu zazdroszcze takiego sw spokoju. Tzn tylko w wersji jesli mm jest daleko bo jesli go poprostu nie ma to nie lubie bo mnie trafia. Zreszta teraz ze mna dzieje sie cos dziwnego, mam lek przed zostaniem sama, plakac mi sie chce na sama mysl. Nie to, ze sie boje czegos lub kogos tylko przeraza mnie samotnosc. Niech ta osoba poprostu bedzie w domu ale zeby byla. W ogole to mam wielka chec powrotu do PL, tutaj wszystko mnie doluje i zle z moja psychika..

A na skype nie lubie za bardzo rozmawiac, wole przez tel, moze dlatego ze rozmawiajac przez tel moge robic tez inne rzeczy w trakcie a tu jestem uwiazana w jednym miejscu ;-)

Azula oby juz tak zostalo!
 
Ollena , Zoyka ja wam współczuje takiej sytuacji z mezami a takie wyzwiska to cos okropnego , ja nigdy ale to nigdy nie usłyszałam od miska takich słow jakie piszecie nie wyobrazam sobie zeby tak do mnie powiedział albo ja do niego ,pod tym wzgledem bardzo sie szanujemy nie wolno sie wyzywac bo to bardzo rani Misiek do mnie mówi balbinka i nigdy inaczej nie powiedział nawet jak sie kłócimy ja do niego Misiu i tez nigdy inaczej na niego nie powiedziałam , przykre to co czytam jak sie wasi mezowie odnosza do was , Zoyka masz racje ze sie nie dajesz a co on taki wazny pan trzeba sie bronic
Katrina gratulacje dla siostry

Wiecie co ja ide spac jestem wypluta , wymieta wylatana , długo z corka wczoraj siedziałam zaliczyłam 3 niemieckie piwa i mam kaca troche po takiej dawce tak ze mamusie Dobranoc
 
Katrina gratulacje dla Siostry i dla Ciebie jako Cioci :-) po cc dojdzie do siebie szybciej niz myśli :-) ranę niech przemywa woda z mydłem zwykłym białym jeleniem i będzie cudnie.
Zoyka można ześwirować od tarczycy tylko, że przy niedoczynności jest się depresyjnym i burdy Ci nie w głowie. Nadczynność to nadpobudliwość. Nie wyobrażam sobie że mój m powiedziałby do mnie coś takiego i to nie dlatego, że się nie kłócimy. To ja jestem furią chodzącą ... potrafię rzucić w niego czymś - ostatnio piłka Kubusia oberwał :-D tylko, że te moje nerwy to chwila, akcja reakcja a potem spokój. Zawsze słysząłam od swej śp Babci i powtarzała to śp Bacia mego m. - szacunek przede wszystkim. I tego staram sie trzymać nawet w kłótniach.
Asia miałam : ROANa - wózek pancerny :-D każdy krawężnik pokonał !! Wielka gondola (ale Tobie nie jest aż tak duż gondola potrzebna), wygodna., duża spacerówka. Minus: waga i duże gabaryty. Wózek zostawiamy na dole więc jeden stopień pokonywałam. Teraz mam X-Landera: szukałam spacerówki na pompowanych kołach po krótkim ddoświadczeniu z parasolką na piankach :baffled: Mamy kombi więc bez problemu wózek wchodzi i to nawet za siedzenie. Znajoma ma JEDO (modelu nie znam) jest zachwycona. Trójkołowe - wg mej innej znajomej porażka zwłaszcza na wszelkich podjazdach, mało stabilne. Zobacz jeszcze MUSTY.
Sandy :-)
 
No dziewczęta, muszę Was pochwalić, zachowywałyście się poprawnie:-D nadrobiłam;-)

widzę, że wkradło sie trochę smutków:sorry2:.....przykro mi bardzo, Zoyka ja myslę, że Ty akurat jakoś "ogarniesz " tą sytuację z Jarkiem, w każdym związku sa takie fale, że raz jest fajnie a potem jakos tak zgrzyta i skrzypi, wyjdziecie z tego, jak kojarzę Twoje wpisy to zawsze podkreślałaś, że mimo wszystko sie kochacie..będzie dobrze;-) Bardziej martwi mnie Ollena i jej rozterki, faktycznie cięzko Ci tam musi być , to poczucie osamotnienia nie jest dobre i teraz jeszcze pogoda może to potęgowac, u mnie w życiu jak mi źle było to zawsze do towarzystwa się garnęłam i nie zamykałam w czterech ścianach i smutnym rozmyślaniu, przebywanie wśród ludzi zawsze na mnie o tyle dobrze działało, że nie pozwalało sie pogrążać, tylko odrywało od problemów i łapałam siłę by sie z nimi zmagać..Ollena trzymam kciuki, żebyś jakoś sobie to wszystko poukładała:tak:

A my po zlocie u Flo, było bardzo sympatycznie, 3 mamuśki, 3 dzieciątka i 7 psów:-D:-D...no i lodówa pełna zimnego browarku, oj działo, się działo:-D:-D Karmi jest bardzo pyszne:-D
Idę odsypiać to balowanie, dobrej nocki:-)
 
Misia - mówisz i masz:
1) Majuskowa Patrycja i mój Jego Wysokość
2 i 3) Maks i Kacperek, kolega młodszy o 5 tygodni. Oba krasnoludki były baaardzo rozmowne, zachowywali się jak dwóch kumpli przy piwku ;)
4) ogólne kłębowisko dzieckowo psio ludzkie
5) deser, czyli Maks pożera avocado. ( ubrany w prezerwatywę, rzecz jasna)

DSC_0338.jpgDSC_0344.jpgDSC_0353.jpgDSC_0358.jpgDSC_0372.jpg
Ponieważ już raz napisałam tego posta i był bardzo długi i w międzyczasie Maks się obudził i latałam z cycem i mnie wylogowało, to nie będę pisać drugi raz. Jeszcze tylko szybciutko pogratuluję Katrinie zostania ciocią i lecę spać. Dobranoc!
 
Ostatnia edycja:
Witajcie
byłam wczoraj na wizycie ,pęcherzyk ciązowy jest [duży] ,następna wizyta 8 listopada ,do tego cysta na lewym jajniku ,.-wizyta super tylko te pytania-ile pani ma lat ,chce paniu urodzić ,co robimy?.
Mam nic nie robić ,małż wystraszony bo miałam wczoraj omdlenie.

Katarina gratulacje dla siostry i Ciebie.
Miłego dnia
 
reklama
Witam sie :-D
Kłebowisko psiowo-dzieciowe jest niezywkle sympatyczne i Maksio pożerający avocado metodą zwierzaczka:))) widać moje panie że wyjazd i spotkanie było owocne i warte grzechu :-D
My spałyśmy w miarę, nie narzekam chociaż nie wiem po co pobudka o 4 rano. Zasnęłam na szczęście od razu i teraz już budzę się powoli nad filiżanką i komputerem :-D
Nerka mnie tak napieprza że chodzić nie mogę i chyba czas zacząć łykać jakąś furaginę, bo za chwilę wyląduje na stole operacyjnym albo innych dializach. Te moje bóle krzyża sprzed 4 miesięcy to właśnie były nereczki :( Znowu wracają niechciane do mnie :baffled:
Jest bardzo zimno na dworze, musiałam odkręcić mocniej kaloryfery w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry