reklama

Ciąża po 40

Witam z lozka...
Mia szaleje po ciemku a ja mysle co tu dzis zrobic.

Majuska dziekuje za cieple slowa,mysle intensywnie co dalej i chce podjac jakies kroki lub chocby decyzje.

Zdjecia boskie,ogladne jeszcze pozniej na kompie,musialo byc super!

Aniu skoro pobudka dopiero o 4 tzn ze kaszka dziala?:-)
 
reklama
Witajcie

alez jestem wyspana jak nigdy tyle godzin spac toz to grzech

Dziewczyny wypad miałyscie całkiem udany tez bym chciala takiego spotkania ale my to spotkamy sie z Azula podejrzewam ze w przyszłym tygodniu jak wróce od brata bo dzisiaj jedziemy
 
Cześć :biggrin2:

Aniu wiesz jak z nerkami- żartów nie ma, więc czym prędzej do doktora :tak:
Dziękuję Wam za opinie o wózkach, teraz już mam przynajmniej jakąś orientację, wiem czego szukać. 17 lat temu wózek, który kupiliśmy okazał się przekleństwem, skusił mnie jego ładny wygląd... a wjazd na krawężnik to był horror..każda dziura była odczuwalna, co się naklęłam :wściekła/y:

Zoyka, Ollenka zawsze to przykre jak w związku jest kryzys..ale może to wyświechtane powiedzenie, że po burzy zawsze wraca słońce...sie sprawdzi, czego Wam mocno życzę.
Katrina gratulacje dla Siostry, mam nadzieję że dobrze jej się rodziło w tyskim szpitalu..bo różne opinie o nim krążą, ja nie mogłam narzekać jak rodziłam Nikolę, trafiłam na fajną położną i lekarz prowadzący moją ciążę akurat miał dyżur, zaglądał do mnie..ale jak czytam czasem fora o tyskiej porodówce to włos się jeży na głowie..

Wczoraj spałam po południu ponad 2 godziny :szok: no i tradycyjnie potem spać nie mogłam, oglądałam ciuszki niemowlęce i tak mnie wciągnęło, ze nie zauważyłam kiedy była 1-a na zegarze :-D Jezoo ile tego jest, jakieś megapaki ciuchów...byłam jedna taka paka używanych za ...1500 zł, ponad 200 rzeczy...same firmówki, bardzo zadbane, od 0-6 m-cy.
Różne ceny , czasem za niewielką kasę można kupić niezłą wyprawkę. Co myślicie o używanych ciuszkach kupowanych w necie ?? Bo moja nieoceniona mother i jej teksty w stylu: co to za pomysł kupować rzeczy po jakichś obcych dzieciach...ehhh

Sandy dbaj o siebie, jak ja byłam u mojego doktorka potwierdzić ciążę, to też był milutki i wogóle, ale wisiało gdzieś w powietrzu to lekkie zdziwienie, żarciki odnośnie wieku, niby takie subtelne.. i nie omieszkał zapytać: RODZIMY ?:no:...
 
Ostatnia edycja:
Hej, hej, hej

Po przespanej nocy od 24 do 7 witam serdecznie. Sama w wielkim łóżku - to był komfort :-)

Od rana zastanawiam sie czy dawać wid D3 ,czy nie. Jula pije mleko modyfikowane ale jakoś nie potrafię wywnioskować czy tam jest wystarczająca dawka czy nie.

Przeczytałam to
Czy trzeba podawać D3?

i jakby bez zrozumienia.

Olena - ja też czuję się samotna. Koleżanki jakoś czasu dla mnie nie mają. Jarkowi wyżalić się nie mogę bo od razu mnie atakuje ,ze skupiam się na rzeczach nieistotnych i nie mających wpływu na moje i jego życie, a rodzeństwa nie mam.

Flo, Majuska - zdjęcie Paćki z psinką Flo - boskie !. Paćka jaka pokora wymalowana na twarzy. Cudne. Maksi umazany awokado - bezcenne :) Miło było popatrzeć na Bobo zlot :-)

Flo - Ty jesteś aktywna zawodowo. Jak sobie to pookładałaś. Ja gdy Jula jeszcze była dzieckiem leżącym radziłam sobie. Od kiedy raczkuję, wstaje, koziołkuje - nie mogę się ogarnąć.
 
Flo zazdraszczam psiowo -dzieciowego zlotu.Już wiem jak wyglądać ma dziecięca prezerwatywka;-).Marzenko nie bój nic toż asia z Tychów może do nas dołączy:-).Asiu co Ty na to ? u mnie byłby zlot bo mam pośrodku.Kto jeszcze ze górnego śląska ewentualnie Zagłębia lub okolic Małopolski od strony Chrzanowa,Krzeszowic,Trzebini..Noc z 3 ssaniami i jednym smarowaniem dziąsełek.Wczoraj mała była tak wykończona ,że usneła przy połowie kaszki.Sandy zdrówka i && żeby wszystko dobrze się układało.Zoyka i jak u was mam nadzieję,że już lepiej:tak:
 
Azula - lepiej czy nie trudno powiedzieć. Niby rozmawiamy normalnie, ale ...śpimy osobno, mm uniósł się honorem i zaiwania na piechotę a auto stoi pod domem, nie je w domu moich obiadów.
Zapomniał zapłacić kablówkę i nam wyłączyli. tak się wku..ył,że poszedł i kupił antenę do DVBT bo ja powiedziałam ze TV mi nie jest potrzebne a internet mam firmowy z Orange i niech spada.No to skomentował że on bez TV siedzieć nie będzie a ja muszę mieć net bo przecież bez Baby forum Julce pieluszki zmienić nie mogę bo się muszę zapytać o radę.
 
Hejka, ja po niezbyt fajnej nocce..ale nawet nie z powodu Paćki, tylko sucze sie pchały pod kołdre bo sie oziębiło i co chwila sie tam układały i kokosiły, jak za bardzo się zagrzały to wychodziły, potem wracały, oczywiście na zmianę...no koszmarrrrr:no:...jakie to kuźwa delikatne sie zrobiło, oba wypłosze ze schronisk, a tam doopska nie było gdzie grzać:no:... a na koniec o 5.50 Paćka już wyspana wstała, może bym i ja dośpiła, ale kupsztal nam pokrzyżował te plany, tak więc jestem lekkie zwłoki. Zaliczyliśmy juz z rana budowę, obejrzałam moją nowa kuchnię , zamontowana co prawda 2 dni temu, ale byłam na zlocie, więc nie widziałam:-D...no i jestem zachwycona, jest superowa, muszę sie teraz tylko nauczyć obsługiwać to całe nowe AGD...zmywarę to jakoś opanuję, z indukcją będzie troszkę gorzej bo to całkiem nowy sposób gotowania, ale mam nadzieję opanować :) Teraz nas czeka sprzątanie i możemy wjeżdżać...aha , no i jeszcze ta sypialania mi nie przyjechała, ale mam nadzieję, że lada chwila to nastąpi:-)....to nic , że teren wokół domu totalny busz...pomyśle o tym później:-D

Asiu nie widzę nic złego w używanych ciuszkach dziecięcych, dzieciaki są przeważnie tak wychuchane i czyściutkie, a ciuszki po maluszkach są ubierane kilka raptem razy na małe ciałko, a czasem wogóle, bo dziecko wyrosło i się nie zdążyło, tak więc grzechem byłoby nie "recyclingować" tych małych szmatek wg mnie. Ceny nowych sa kosmiczne, a czasem za miesiąc , dwa okazuje się, że juz nie włożysz:-D, ja mam 75% ciuszków z recyclingu, a reszta z prezentów, mało co kupowanych nowych;-).

Jeżeli chodzi o wózki...hmmmm..na naszym przedwczorajszym zlocie rządziły x-landery:-D:-D, 3 matki, 3 wózki , 3 -xlandery , spacer polną drogą zaliczono, te matki które dojeżdżały na zlot bez problemu poskładały wózek w osobówkę, wózki sa pancerne, pakowne, to że ciężkie to juz trudno, nie mozna mieć wszystkiego, nie sa jednak aż takie cięzkie , że Pudziana potrzeba do ich podniesienia, ja go podnoszę;-)

Dziewczyny , a tak BTW zorganizowanie jakiegos wspólnego naszego 40tkowego zlotu wcale nie jest niemozliwe, gdybyśmy sie dobrze zorganizowały, mozna by było znaleźć w jakims w miarę dostępnym dla wszystkich miejscu domek lub dwa, przyjechać, posiedzieć, pobrowarzyć, pochichrać...wszystko jest do dogadania, myślę, że na przyszłe lato można byłoby coś pokombinowac, co Wy na to?
 
reklama
witajcie

Flo, Majuska - zazdroszczę Wam, a zdjęcia fajowskie!!!!

Asiu - moja siostra (też Asia) mieszka w Zabrzu, a lekarka, która ja prowadziła pracuje w tym szpitalu w Tychach. Siostra była jeszcze 9-tego na wizycie i umówiły sie, że 10-tego lekarka ma dyżur w szpitalu, więc ją zabierze swoim samochodem tam do szpitala i od razu weźmie ją na cesarkę. Tak tez zrobiły, co prawda miała mieć ZZO, ale rozeszło sie nie tak jak trzeba, wiec miała pod narkozą, ale póki co jest zadowolona. Wczoraj jak do niej dzwoniłam, to była jeszcze bardzo słaba, dziś juz jest trochę lepiej.

Aniu - moja siostra wszystkie dzieci rodziła przez cesarkę, bo przy jej budowie, to niestety naturalnie nie wchodziło w grę. Dochodzi juz do siebie. Sama dziś stwierdziła, ża taka malutka ta Oliwia, tamte dzieci były większe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry