reklama

Ciąża po 40

Cześć .Wczoraj odebrałam wynik z przesiewu Amelianki.Lekarki brak bo chora ale podpytałam znajomych pielęgniarek.Wynik ujemny czyli się mamy cieszyć:-D.Do lekarki z wynikiem przy okazji szczepienia zajrzeć czyli dopiero 20 bm:tak:Ollena no przeżycia mogące o palpitacje serca się oprzeć.Mia chyba ma skoka:tak:Amelka też się zrywa z płaczem ale i potrafi ładnie się bawić i się uśmiechać więc nie wiem czy tego skoka ma czy przechodzi go łagodniej niż poprzednie:eek:.Kłaczku rower to fajna sprawa ,a kask też od małego lepiej dla dziecka mieć będzie miał nawyk i skojarzenie rower+ kask:-).Z fisher prica mam super książeczkę rymowankę .Niby dla trochę starszych dzieci ale Amisi się strasznie podoba zresztą ona uwielbia gdy wszystko świeci i gra trzaska rękami o pianinko oczyma domaga się nakręcania pozytywki.Ma też taką wodną piłeczkę co przy uderzeniu świeci(jedną ma ona ,drugą psice).Zoyka fajnie ,że babcia jednak kontakt z wnuczką chce nawiązać .Z siusiami też musi Ci się udać może ja miałam szczęście:tak:,że tak zgrabnie to łapanie p[oszło.Aniu moje dzieci też słodkożerne:blink:Co do zamorskich wędlin to się nie wypowiem bo nie próbowałam ale skoro Katrina nie poleca ,a Anka na samo wspomnienie ma odruchy to wierzę na słowo ,że niejadalne:-DMajuska jak fajnie ,że tak szybko i świetnie stworzyłaś ten salonik.Misia jedynie pozazdrościć przytulaśnego,grzecznego synusia:-DJa muszę kompa z M dzielić i dlatego mam mały czas dostępu do netu:wściekła/y:,a teraz idę kąpać małą.To na razie:-D
 
reklama
azula - te parówki (kiełbaski) są smażone w tłuszczu, nie potrafię Ci opisać ich smaku, ale mnie również się cofają, nie mają swoich wędlin typu nasze kiełbasy (krakowska czy szynkowa), a smażony puding (coś ala nasza kaszanka) tak w plastrach i takiej panierce fujjjj,
fasolka coś a'la nasza po bretońsku, z tym, że w smaku słodkawa - może być, byle nie za często

w załączeniu przesyłam linka ana nim fotka tradycyjnego irlandzkiego śniadanka http://universecityblog.wordpress.com/2011/11/28/a-taste-of-ireland/
 
Ostatnia edycja:
Popełniłam kiedyś nieodpowiedzialność i nabyłam irlandzkie wyroby masarskie w tesco... do tego kupiłam sobie apetycznie wyglądający słoiczek gotowego spaghetti. Wędlinkami cieszyły się chyba różne ptaszki tudzież pieski okoliczne, makaronik wylądował w sedesie... Tak jak nie wyrzucam jedzenia, tak zjeśc się tego nie dało żadną miarą. W smaku tłuste z nutą papieru toaletowego przemielonego z chusteczek higienicznych :-) Obrazowo tak można nakreslić jakość wędliny irlandzkiej :-D
Od tego dnia kupowałam sery żółte i importowane z Niemiec szyneczki, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę, ale moje życie i zdrowie jest bezcenne :-D
 
Sniadanka sa piekne, fakt ;-)
Szczerze mowiac nigdy nie jadlam zadnej tutejszej wedliny czy kielbasy. Mm owszem dawno temu, ale teraz kupujemy TYLKO polskie. Czasami, zima przywozimy (przysylamy) z PL kielbasy i rozne micyje ;)

Azula ja mysle, ze to na pewno skok, okaze sie czy minie za kilka dni. A ja nie wiem jak my jutro przezyjemy lottttt.....;)
 
Misia, te kaski przeznaczone do uzytku w domu sa z takiej pianki - jak dla mnie lipa wpasnie dlatego ze sie lepetyna poci. Co do rowerka to my biegowego nie chcemy. Kolezanki lamy ganial na biegowym, jak przyszlo do przesiadki na normalny, okazalo sie ze nie, ze on sie boi, ze pedaly to nie to. Na razie rowerek jak wozek, bo to wersja od 10 miesiaca zycia, a jak malemu kopytka i koordynacja ruchowa dorosna, bedzie sie uczyl pedalowac na trzykolowcu.
Azula, kask na rower obowiazkowo, ale kask "po domu"... Caly dzien w gumie na glowie - fuj.
Katrina, to angielskie kielbaski wygladaja podobnie - zmemlany papieri toaletowy bogato nasaczony lojem. Fuj. I angielskie sniadanie wyglada podobnie - jajka na bekonie, fasolka, black pudding, white pudding... masakra. Akurat black pudding jak dla mnie jest "inny", ale jadalny - cos jak kaszanka, tyle ze doprawiona kolendra i z owsianka zamiast kaszy. Fasolka jest bleee... Jakkolwiek lubie fasole.
 
reklama
oj Kobity o takich rzeczach nie piszcie po piciu ... bo mam odruch a szkoda zwracać jaśka wędrowniczka ... 0.7 pękło :-D
jednak element baśniowy wprowadzony doi otganizmu czyni cuda ... ciekawe czy jutro potwierdze. Żeby nie wyjsć na fenolki zostawiłyśmy na dnie flaszeczki jedna ładną kolejkę :-)
a teraz tanecznym krokiem sie oddalam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry