reklama

Ciąża po 40

mam gdzies przepis na 3 bit też bez pieczenia ...
spadam do mięsko bo zostały rybki i indyk dla mnie a m. ma ochotę na schabowego ;-)
mówiłam że śwait nie jest sprawiedliwy ... gdzie to ONI upychają ????? po kieszeniach ???
mój waży więcej ale gdybym ja tyle jadła i o tak dzikich porach to nie wiem czy bokiem zmieściłąbym się w otwór drzwiowy :eek:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Po kieszeniach!:-D To jest okrutne - moj potwor wazy 65kg przy 180cm wzrostu i jeczy ze mu opona rosnie (ale wyobraznia!:szok:), przy czym paniery, zapiekanki z zoltym serem, piweczko, tluste miecha, o wspomnianym serniczku nie zapominajac i dalej sucharek, a ja... Pomysle o jedzonku i czuje jak mi d... puchnie. Otwor drzwiowy to pikus, misiu, ale tu stropy takie watle...
 
Łolaboga , ale produkujecie...
Skoro o żarciu i wadze jest to ja wczoraj wieczorkiem na wizycie się ważyłam...mam 8 kg na plusie od początku ciąży....ciekawe co dalej :)))))
Rozmawiałąm wczoraj ze swoim ginem o ZZo i biorę , nie będziemy się bawić w żadne bohaterstwo :))) Gin mówi, że sporo pacjentek z tego w naszym nowym szpitalu korzysta i bardzo sobie chwalą, te które mają porównanie ( tzn. rodziły wcześniej normalnie ) mowią, że to "niebo a ziemia"...koszt co prawda 800 zł, ale wysupłamy, chociaz jak popatrzyłam na sterego pytając co on na to, to miał średnią mine...ale go wyprostowałąm:)))) Potem się tłumaczył, że on nieswój był bo boi sie samolotu ( jeszcze nigdy nie leciał ) a dziś z rana pojechali z moim synem do Wawy i stamtąd lecą do San Francisko na tą wygraną wycieczkę....chyba już opuszczają Europę powoli...na razie stary nie dostał zawału w samolocie, bo dzwonił z Monachium, że pije wino i już mu lepiej :))))......a ja tak sobie myślę: jakby tak to jemu przyszło urodzić dziecko...:-D:-D
U zakaźnego też dziś byłam, odebrałam wyniki toxo i jestem zdrowiutka :))) Na drętwiejące kończyny i palce gin mi wczoraj zalecił magnez + wit. B6 ( a ja myslałam , że to bobas uciska kręgosłup )...no i wracając na szmaty zajrzałam, dziś był dzień "wszystko po 1 zł" - 8 ciuszków - 8 zł :))))
 
Witajcie,
chciałabym na chwilę wrócić do Waszej powaznej dyskusji o macierzyństwie. Misiu, myślę, że nie wiesz jak za moment zmieni sie Twoje zycie. Ja byłam bardzo wystraszona, niewiele umiałam, nasłuchałam sie opowieści o kolkach, zastojach, depresjach i nieprzespanych nocach. A potem w dramatycznych okolicznościach o 3 miesiące za wcześnie urodziła się moja Cóeczka. Pomijam to, co przeżylismy przez pierwsze 10 tygodni. Potem było już tylko lepiej. Okazało się, że Mała nie ma kolek, choć 90 % wczesniaków na nie cierpi, przesypia od dawna całe noce, a karmienie piersią bardzo mi pasuje. Oczywiście są dni, kiedy z radością poszłabym do pracy, ale ochota szybko mi przechodzi, gdy patrzę na mojego Szkraba. Czasami odpowiedzialność mnie paraliżuje, ale w sumie jestem chyba niezłą mamą. Tak więc macierzyństwo zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Czego i Tobie , Misiu, życzę.
 
Mój nadrobił jak go poznałam miałkłopot z kupipeniem spodni ... bo długośc męska a obwód chłopiecy :-D
Ostatnio zszedł z 10 kromeczek na 2 śniadanko do ... 6 ...
Zrazy z ponad kilograma legawy + 2 torebki kaszy (której nie lubi) i surówka - ledwo starczyły na 2 obiady .... Oczywiście trzeba było ugotować kaszę, zrobić surówkę ... a co już mnie rozwala ... 6 paróweczek + ser żółty + 6-8 kromeczek :-) i to wszystko ok 22 ...
Choć oprócz tych 30 pączków - no może 28 bo ja aż 2 zjadłam ... kiedyś wciągnął 16 nalesników z musem jabłkowy polanym sosem czekoladowy i bitą śmietaną ... po tym wszystkim stwierdził że się nieco zasłodził :-) mnie pokonała 2 druga sztuka

3 BIT
- 8-9 paczek herbatników (ja kupuję w lidlu takie duże 2 paczki i tak to co zostanie m. zjada)

- 1 puszka mleka słodzonego lub gotowej masy kajmakowej

- 2 budynie waniliowe bez cukru

- 2 szklanki mleka

- 3/4 kostki masła

- 0,5 l. śmietany kremówki 30%

- 2 śmietanki Śnieżki (może być też FIX czy jak się nazywa ten usztywniacz :-)

Wykonanie:

Masa karpatkowa: budynie ugotować z mlekiem i utrzeć z masłem jak troszkę przestygną - dodaję odrobinę cukru "wanilowego", tak na oko ale na max 1 łyżka ; może być tez gotowy krem karpatka ale ja robię budyń.

Ubić śmietanę z 2 śnieżkami.
Mleko w puszce zagotować.
gotuję przez około 2-2,5 godziny (czasem jak zapomnę to i dłużej) w garnku z wodą (tak by woda przykrywała całą puszkę, najczęściej gotuję kilka puszek - jak wystygną opisuję i ładuję do lodówki - na wafle, herbatniki, do deserów wszelakich jak znalazł - na wierzch mazurka ...
puszkę otworzyć dopiero po przestygnięciu - jak jest taka "ciepława" bo inaczej będzie buba lub gotowa masa kajmakowa - ale dla mnie jest za gęsta i za słodka.

Układać warstwami w blaszce:
najpierw herbatniki, później mleko z puszki ("ciepławe" łatwiej je rozsmarować), następnie znów herbatniki,masa karpatkowa, herbatniki, bita śmietana.
Wierzch posypać startą czekoladą raczej gorzką, wiórkami kokosowymi lub kakao.

U znajomej jadłam wersję, że na bitą śmietanę dała jeszcze herbatniki i polała to polewą czekoladową ... może gdyby to była domowa polewa z gorzkiej czekolady to całkiem ciekawa koncepcja by powstała ale jej wersja była dla mnie za słodka :-(

napisałam "waniliowego" bo do cukru tego, z którego piekę wkładam jakieś resztki lasek wanilii, czasem potrzebny jest tylko środek i zostaje strąk, więc wpycham w taki słoik z cukrem - wolę taki cukier waniliowy niż te wszelkie sztuczności, zresztą we flaszkę spirytusu też wrzuciłam kilka lasek wanilii i ten "zapach" jest o milion razy lepszy od tych sklepowych.
 
znam kochana:) na % dziewczynka bo amnio robiłam i XX wyszło:) a tym wynikiem moja gin nie dyskutowała:) to u nas będą 4 baby i kotka:) mój T powiedział że jest mistrzem "krawiectwa damskiego"
nie mogę się doczekać:) Małej , nie porodu:) chociaż on nas do siebie zbliży! niestety:wściekła/y:

dziewczyny a mi tak od paru dni brzuszek twardnieje, wczoraj to już no-spę chciałam łykać w nocy bo w nocy to mi się nasila no i się martwię a do gin idę we wtorek..........
Basiu też tak miałaś że po 20 tygodniu tak się zrobiło?
 
Gosiu, a jak często Ci brzuszek twardnieje? Bo u mnie to się zaczęło tak gdzieś po 20 tygodniu, z tym, że dokładnie nie pamiętam - 21, 22 czy 23 - ale już od połówkowego moja pani doktor pytała czy brzuch nie twardnieje. Mówiła, że jeżeli to jest trzy, cztery razy na dzień i nie boli to spokojnie. Kazała mi brać w takich przypadkach (jeżeli poczuję się zaniepokojona) Asmag forte - nawet dwie tabletki na raz. To twardnienie brzucha jest normalne, o ile nie jest zbyt często i nie boli. A jak się niepokoisz to może zadzwoń do lekarki, a no-spę chyba możesz połknąć, to też przy skurczach dają.
Misia i Kłaczku, jak ja tym Waszym panom zazdraszczam. No teraz to wiadomo, że dieta, ale tak w ogóle - jak czytam o takich wyczynach jak 16 naleśników np to tak zazdroszczę... Ja też tak mam, że gdybym sobie pofolgowała bardziej to niestety trzeba by nowe ciuchy kupować (i to by była jedyna dobra strona tego przytycia...)
Przepis wygląda pysznie, wypróbuję jak tylko będę mogła a może i wcześniej - np. na swoją czterdziestkę ;) A potem zgrzeszę...:zawstydzona/y:
Ja sobie Majus ostatnio portki ciążowe kupiłam za 50gr:-). Takie fajne bojówki. Wiem, że to jeszcze tylko miesiąc, ale idzie jesień, różnie może być i spodnie się przydadzą a potem albo komuś dam a jak nie będzie komu, to i wyrzucić nie będzie szkoda.
 
reklama
Gosia, mam znajomego, ktory zwykl mawiac: "W domu same baby... Zona, 3 corki, pies to suka, a papuga jak znam zycie pewnie tez samica." Papuga z tych wielkich, u nich ustalenie plci to tylko fachowiec, wiec nie wiedza. Mam paskudne wrazenie ze u nas bedzie Karolek... Czyli stosunki plci sie wyrownaja, bo do tej pory facet, dwa kocury, ja i 3 kotki. No syba nie licze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry