reklama

Ciąża po 40

Dzięki dziewczyny :-)
Ja właśnie staram się nie ulegać szaleństwu i np. nie kupować na przyszłe lato na tegorocznych wyprzedażach. Chociaż czasem tak trudno się powstrzymać... ;) Co dostałam no to mam, ale na razie nie wiem jaka duża będzie ani ja szybko będzie rosła, więc póki co mam to co muszę i trochę większych, darowanych.
Majuska, kto wie, może kiedyś po jakiegoś piesa się zgłoszę, ale to kwestia raczej kilku lat...

edit: Kłaczku, też pamiętam te czasy... Tyle, że ja wtedy dzieci nie miałam, i inne problemy na głowie ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Barbara, tylko ze Ty idziesz na rozladunek za kilka tygodni, a ja dopiero w styczniu. Kalkuluje ze rozmiar 56 w ogole odpada bo nawet jesli by mi sie trafilo 55cm dzieciecia, to wole podwinac rekawki niz za miesiac wyrzucic wyrosniete ubranko. Zwykle rodzilam dzieci powyzej 4kg i 59-60cm dlugie, wiec kupowalam ubranka minimum 62. Tu jeszcze podaja w rozmiarze wage dziecka - wygodne. Generalnie nie kupowalam typowo letnich ubranek bo mysle ze na to przyjdzie czas wiosna, kiedy dzieciatko bedzie juz wiadome pod wzgledem plci i masy.
Tiaaa... I "niebieskie mleko" na pieczatke w ksiazeczce zdrowia dziecka... :-D Moj najstarszy jest grudzien 87.
 
I co? Zdrowe dzieci były, alergii tyle nie było i wszystkiego..a teraz w każdym głupim jogurciku , niby dla maluchów więcej chemii niż naturalnych składników :)

Edit: dziewczyny, która tam siedzi na długim L4?? Interesuje mnie jak to jest z tymi 180 dniami, jak się przekroczy tyle na L4 to coś mi grozi ze strony ZUSu czy o co tam chodzi, bo ja to zieloniutka w tych przepisach jestem...
 
Ostatnia edycja:
Majuska, niekoniecznie z tymi zdrowymi dziecmi... Strus poltora roku mlodszy, wiec tych wszystkich cudDanonkow tez nie mial okazji poznac, a alergik byl jak diabli. Zaczelo sie od psiej siersci, potem poszlo po calosci tak, ze zaliczyl celiakie polekowa - 3 lata stania na glowie w sumie. Alergie byly i kiedys. Tyle ze... Jak mialam bliznieta malutkie i zaczelam dokarmiac, to kupowalam mleko u jednej pani - jezdzilam do niej co dzien rano, ona wiedziala ze mleko jest dla niemowlat, mialam zawsze swiezutkie i pilnowala zeby od tej samej krowy zawsze bylo. A teraz, jakbym miala dac to "sklepowe" z ogolnokrajowego zlewa, to chyba jednak wole mieszanke... Kurcze, z ZUS-em nie podpowiem bo ja tez zielona.
 
Majuska nic ci nie grozi, śmiało przekraczaj te 180 dni, ten przepis obowiązywał z 1,5 roku temu i był idiotyczny - 180 dni nie dotyczy zwolnień "ciążowych" czyli z kodem B a na pewno taki masz:):)
 
Czesc dziewczyny,

mi sie wydaje ze alergia to od zbyt sterylnego trybu zycia. Dowod - w krajach trzeciego swiata o alergiach prawie sie nie slyszy, bo dzieci taplaja sie w blocie i maja normalny uklad odpornosciowy. Rowniez dzieciom co mieszkaja na wsi rzadziej sie trafiaja alergie, bo maja wieksza stycznonsc ze zwierzakami i innymi bakteriami, to im sie uklad odpornosciwy nastawia we wlasciwym kierunku a nie przeciwko wlascicielowi. Co do zwierzakow, to wlasnie dlatego miedzy innymi nie izolowalam malej od kocorow, bo podobno dzieci co rosna ze zwierzakami rzadziej zapadaja. Na razie alergie nas ominely, zobaczymy co dalej.
Mi sie wydaje ze teraz jest jednak wiecej alergikow. Ja miala uczulenie na pylki jak bylam dzieckiem, i to dosc powazne, oczy puchly tak ze nie moglam otworzyc. I chyba bylam jedyna w calym roczniku, a na pewno jedyna w calej klasie. A teraz takie uczulenie na pylki to prawie kazdy ma.

Moj maz mowi ze niepasteryzowanego mleka do buzi nie wezmie, wiec mu powiedzialam ze ja cale zycie pilam niepasteryzowane i nic mi sie nie stalo. On mysli ze to straszna egzotyka, takie niepasteryzowane mleko, wiec mu zaserwowalam opowiesci o "mleku prosto od krowy", jeszcze cieplym.
 
Ewa, tego samego zdania sa naukowcy. Organizm pozbawiony "czegos do zwalczania", szuka sobie wroga. W sumie ja tez na mleku prosto od krowy i wiecznie ze zwierzakami w otoczeniu, o sterylnym srodowisku nie bylo mowy - jako dzieciaki nie raz latalismy po trawie boso, czasem sie wlazlo w krowi placek, wody z rzeki napilo, owoce prosto z galazki... Normalka. Jako dziecko mialam alergie na bialko kurzych jaj - sypalo mnie jakbym w pokrzywy wpadla. Na dzien dzisiejszy nadal mam alergie, ale juz nie na jajka - pomodory, truskawki, wszystko co z mleka, pomarancze itp. I nie mam wysypki, tylko sie smarkam.:-D Wiec ciagnac nosem twierdze ze truskawki nie uczulaja. Moje dzieci w sumie tez ze zwierzetami i nie ma mowy o pedantycznym porzadku bo ja w tym kierunku mam spore opory i... Adam uczulony na mase pokarmow, na szczescie nie bardzo, Strus wyrosl, Wojtek ma astme. Jedno co wazne - sklonnosc do alergii jest dziedziczna.
 
U mnie syn ma mocną alergie na trawy, dorobił sie też astmy z tego powodu i wyobraźcie sobie, że kurzy fajki...nie mam wpływu na niego niestety, jest za głupi widać jeszcze żeby docenić swoje własne zdrowie, pogadanki u lekarza też nic nie dały:no: A mi z kolei juz wieku ok. 25 lat wyszła alergia na nikiel, więc pożegnałam się z biżuterią , i czasem nawet guzik w dżinsach potrafi mi nieźle dopiec, to dopiero jaja....
 
reklama
Majuska, z tym zwolnieniem to ja praktykująca jestem - już przekroczyłam magiczne 180 i dalej mi zakład pracy płaci chorobowe. Specjalnie się dowiadywałam, bo też nie wiedziałam, dawniej coś się do ZUS-u składało i oni płacili, ale teraz jest łatwiej, nie trzeba się przejmować.
Wiecie, i ja się zgadzam z tymi alergiami, pewnie, że dawniej też były, ale teraz jest ich znacznie więcej. Chemia w jedzeniu, w powietrzu i generalnie wszędzie, sterylne wychowanie są chyba najgłówniejszymi przyczynami. I dlatego ja mam zamiar (nie wiem na ile mi to wyjdzie) wychowywać córeczkę bez szklanego klosza nad głową. Kiedyś u koleżanki zauważyłam, że jej córeczce spadła szynka na podłogę, mała podniosła i dalej jadła. Zwróciłam na to uwagę jej mamie a ona na to - a mało to mała zje pisaku w piaskownicy? I to jest słuszne podejście :):):)
A mleko prosto od krowy pamiętam... Takie z pianą. Ale teraz bym nie wypiła, przez to, że ciepłe i taki specyficzny zapach miało. Ale zimne, albo zsiadłe (jakie ono było pyszne) albo masło z takiej śmietany wsiowej (sama ubijałam ;)) Mmm... Pychota i nikomu nie zaszkodziło :)
I nie mam żadnej alergii...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry