reklama

Ciąża po 40

no niestety w RP w ramach oszczędności i nie wiem czego jeszcze ale to zapewne zawiera sie w tej ...... politycze PRO(od %) rodzinnej szczepi się darmowo szczepionkami które w Europie sa wycofane - pani zrobiła mi wykład nt. szczepów, robienia szczepionej itd. ... jechaliśmy na płatnych. Mamy jeszcze te po roku ale akurat sie nie składa na ostatnie dawki bo Kuba albo chory albo zębole...
A jak nazwać moją obsesje konsultowania wszystkiego z min. 2 lekarzami ? :sorry2:
 
reklama
Misia można to nazwać troską o dziecko :)

Andzike tak, tak to Parys mamy :)

Oj trudny temat szczepień i dla nas... My szczepimy płatnymi, ale tylko te obowiązkowe. Po SI to drugi temat, gdzie przeczytałam chyba wszystko co można przeczytać :-D Ja nie spotkałam jeszcze pediatry, który powiedziałby cokolwiek zlego na temat szczepień. Nie jestem też fanatyczką teorii dr Majewskiej, ale uważam, że czasami szczepionki uaktywniają pewne choroby, na które dziecko jest podatne.
 
witajcie

Ostatnio Wam pisałam, że Kubuś sie troszkę popsuł - znam juz przyczynę owego popsucia się dziecia - prawa dolna dwójka. Jeśli tak ma wyglądać wyrzynanie się kolejnych następnych ząbków - to nie mam nic przeciwko temu!!!!!

Współczuję Wam chorych dzieciaczków. Alinka była ostatnio u kuzynki. Bawiły się ślicznie, aż tu nagle Ania dostała gorączki chyba 38,5 - czekamy czy u Alinki tez sie coś wykluje - oby nie.
 
Misia no bo masz do kogo dzwonić. Ja niestety nie mam znajomych lekarzy. Tzn mam , jednego. Diabetologa tego co mnie w ciąży prowadził. :) To on właśnie polecił tę neurolog dziecięcą a jego zona jest laryngologiem i tez ja polecała.
 
Zoyka ale wiesz że pod latarnią najciemniej ? I czasem nadmiar wiedzy szkodzi ?
Katrina takie psucie to nie psucie. Może Alina sie odwodniła ? Kuba po wszelkich podróżach tak ma, po zabawach gdy zapomina pić i moment mu temperatura wzrasta. Oby to to a nie żadne choróbsko.
 
Misiu - to na szczęście nie Alinka tylko Ania (kuzynka Alinki) dostała temperatury. Ale one chodzą razem do jednej szkoły i jeśli to wirus, to jest prawdopodobne, że i Alinka może zachorować. A co do odwodnienia - szwagierka (mama Ani) mieszka 2 osiedla dalej, więc to na pewno nie odwodnienie. W piątek mój mąż odwoził chrzestnych Kuby na lotnisko do Dublina (to prawie 300km w jedna stronę od nas) i szwagierka odebrała obie dziewczyny, a że chciały sie pobawić razem, to ja miałam chwilkę dla siebie (Kubula nawet ładnie pospał po południu).
 
reklama
Hej!
Podobno Paćka w nocy popłakiwała, ale ja nic nie słyszałam, spałam jak niedźwiedź, tatuś doglądał:szok::-D Czyżby BB poczytał i bał sie wystrzelenia na Marsa. Paćka na razie nie marudzi, ale do złoba nie dałam. U nas -15:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry