reklama

Ciąża po 40

No i zaszalałam z suwaczkami :))
Witaj FraniowaMamo!! Moc uścisków dla Ciebie i Frania!!!!

misia strasznie mi przykro, że takie u Ciebie nastawienie do macierzyństwa, pierwsze tygodnie wiadomo, że są trudne u każdej mamy i osłabienie po porodzie i szalejące hormony i powywracany do góry nogami cały rozkład dnia, ale to powinno się zmienić, życzę Ci z całego serca, aby każdy kolejny dzień przynosił jednak coraz więcej pozytywów!!!
 
reklama
Dzięki Majuska:) Podglądam Was i czuje się trochę jak...podglądaczka właśnie:) Choc może wiek mnie ratuje, bo Franusia troche przed 40 urodziłam, więc..czy dostaję uprawnienia do podglądania?:) I może od czasu do czasu do napisania czegoś?:)
 
cześć laseczki,
a ja wczoraj wróciłam z półwyspu

nawet siły nie mam czytać laseczki bo mi coś weszło w pośladek i kuje od środka .....ale jak!!! chodzić prawie nie mogę ...naczytałam się że to na nerw kulszowy uciska rosnąca macica:-( i boli:-( a menża nie mam do czwartku:-(
martwię się bo jak mi nie przejdzie to leżenie chyba do grudnia:-(

buziaczki i leżeć idę dalej:tak:
 
Witajcie kochane

Basiu
ja osobiscie polecam ci laktator elektryczny , osobiscie miałam w domu i reczny i elektryczny i 100 razy lepszy jest elektryczny , szybszy i sprawniejszy , a reczny na bok odłozyłam
Mirabelko pozdrów nasze dziewczynki w szpitalu , mam nadzieje a co tam jestem pewna ze bedzie wszystko dobrze
Franiowa mama ja tez przed 40 urodziłam i jakos tutaj figuruje
Misia miałam podobnie jak ty z pokarmem laktatorem bardzo mało uciagłam bo po prostu nie było co ciagnac jakos nie miałam wogóle pokarmu , i nie mam pojecia dlaczego , czytałam o tym ze czesato kobietom w naszym wieku takie rzeczy sie przytrafiaja, wiec nie było wyjscia i musiałam dac małej butelke
Ania ty kobieto chyba oszalałas w ciazy na tym etapie cos dzwigac takiego , zeby to było ostatni raz nu nu nu nu
Reszte mamusiek witam cieplutko i pozdrawiam
 
Marzenko - zamówiłam najtańjszą wersję ręcznego, sprawdzony na znajomej 40-stce. Skoro mam mało pokarmu albo jest zwyczajnie do bani to nie ma sensu ładować się w elektryczny. Zobaczymy.
Zawsze miałam takie nastawienie do macierzyństwa, natura wiedziała co robi aż do nocy listopadowej ;-)
 
Cześć poranne :)
Franiowa zaglądaj i nie podglądaj, ale pisz i udzielaj się. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale dla mnie to będzie ogromna przyjemność ze względu na wzgląd;-)

Gosia ten ucisk powinien zelżeć, jak maluch się obróci w innym kierunku bo to trochę za wcześnie na coć takiego. Biedna jesteś.

Chłopisko ma dzień wolny i zamiast siedzieć ze mną w domu, to poleciał na ryby. Faceci są straszni, nie sądzicie?:-D
 
heloł mamusie,

Franiowa zaglądaj, podglądaj ile wlezie może jakieś rady udzielisz albo podpowiesz:)
Aniu dziękuję mam nadzieję że to chwilowy ucisk, dzisiaj znacznie lepiej ale przez te dwa dni to myślałam że oszaleję!!
myślę że za dużo działałam w domu wczoraj, parę pralek po urlopie, jakieś porządki, dzisiaj w planie miałam kuchnię posprzątać ale tak wiesz od podszewki - to sobie jeszcze odpuszczę
Marzenka całuję cię mocno - za rzadko tu zaglądasz - ale rozumiem:tak:
Misia ja to już postanowiłam będzie pokarm to karmię a jak nie to nie nie będę się spinała dam butelkę jak Marzenka taki stres to akurat mi niepotrzebny pamiętam jak się z Julą naryczałam po 5 m-cach karmienia że go nagle nie mam- uważam że szkoda nerwów teraz firmy farmaceutyczne prześcigają się w jakości mieszanek!! a co najlepsze to dostała a po butli to się i tak do pustych cycuszków przytulała jeszcze z rok:-)
Majuska aleś "nasuwaczkowała":-D oooo !!!

Basiu a jak ty się czujesz na "końcówce" ja byłam wczoraj u szwagierki i ona za miesiąc rodzi...zaczęła chodzić do szkoły rodzenia ale mówiła że dawno się tak nie nudziła i że więcej w necie znalazła:) a to jej pierwsze dziecko - więc sobie ja odpuszczam te lekcję z oddychania:)

a mi dziewczyny zostały tylko 15 tygodni:-)

buziaczki dla wszystkich i na kaweczkę spraszam
 
Mój m. na szczęście nie jest aż takim maniakiem "rybołóstwa" słodkowodnego ale już teść ... chyba więcej siedzi na rybach niz w domu.
Przypomniała mi sie opowieśc mej znajomej o swym mężu :-D poprosiła kiedyś swego męża aby jej w prosty sposób wytłumaczył jak to się dzieje że ... potrafi wstać o 1 czy 2 w nocy aby jechac na ryby, o 5 aby iść kopac robaki a nie potrafi raz w nocy przebudzić się i wstać do dziecka, wyjśc z psem o 6 rano czy też kupić w piekarni świeżych bułek ... Nie potrafił odpowiedzieć na to skomplikowane pytanie :-D
Faceci są straszni a ich "logika" jest trudno dostępna takiemu misiowi o małym rozumku jak ja :-(
 
Ale to logiczne jest! Moje skarbie potrafi kilkanascie mil jechac na autozlom po jakies czesci do auta jakiegos (czyt. czyjegos), a wyciagnac go na zakupy do Asdy jest dosc ciezko bo czasu nie ma bo... na scrap musi jechac. :-D I na scrapie zachowuje sie jak dziecko w piaskownicy, a do marketu wpada jak przeciag i jeszcze szybciej wylatuje. Faceci!
 
reklama
Dołaczam do kawy...

Gosia musisz odpocząc, zobacz jak Marzena na mnie nakrzyczała za komode:-) odpuśc sobie porządki i porób za leniuszka dzisiaj.

Pojechalismy 3 lata temu na zasłużony 4dniowy urlop. Chłopisko zmęczone porannym wstawanie i "ślipieniem" w elektroniczne drobiazgi musiało odpocząć. Pierwszego wieczora nastawił budzik na 4 rano i poszedł na ryby. Taki zmęczony robotą, ale na rybki poleciał dziarsko. O 11 ściągałam go na siłę z powrotem żeby coś zjadł. Radośnie mi oświadczyl, że wziął termosik z kawą i suchą bułkę. ryb nałowił co niemiara... śmierdziały tak okropnie mułem, że ucztę miał Tabrisek który za rybami przepada.

Coś w tym musi być... bo do pracy ciężko zrzucić go z łózka, o porannym chlebie zapomnij a drzwi wejściowe skrzypią nienaoliwione od miesiąca:-) a na łowienie zawsze jest czas i siły....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry