reklama

Ciąża po 40

Wiecie, wrócę na chwilkę do laktatorów - właśnie przed chwilką sąsiadka wpadła i ona elektryczny poleca, że szybszy i wygodniejszy. Ma jakiś firmy NUK i bardzo poleca generalnie elektryczne. No i znowu jestem głupia... :eek:
Zjolu - znad Soliny do Gdańska, piękna podróż :) Ja w Sandomierzu byłam, i w podziemiach też - piękne miasto a dodatkowo był wtedy zlot jaguarów, cudne stare samochody :)
Iwonko, witaj :-) - mam nadzieję, że porządnie wypoczęłaś przed nowymi obowiązkami :) Czekam na zdjęcia :)
A co do zwierząt to ja też mam podobne zdanie - czyli - choćbyśmy je nie wiem jak kochali, to są tylko zwierzaki i nie zawsze można przewidzieć jak się zachowają.
 
reklama
witam!właśnie przed chwilą zostałam upoważniona, aby skrobnąć tutaj parę słów;)Mam do przekazania wiadomość od alamiqui, która od piątku jest z malutką w szpitalu. Niestety nie ma dostepu do netu,a chce Was uspokoić,że wszystko jest w porządku. Czekają na badania i na dalszy rozwój wydarzeń. Trzymajcie za nie dalej kciuki. Pozdrawiamy!
 
Zjolu mi z kolei narobiłaś smaków tą Tarnicą, ja kocham Bieszczady i mogłabym tam mieszakać, nawet w zimie i jesieni ( niestety mój stary jest mocno miastowy i nie da rady ) ale w tym roku niestety nie byłam, tylko moje dzieci, dla mnie najlepszy relaks jest jak się wywalam brzuchem do góry na bieszczadzkim szczycie w trawie i te wszystkie wicherki mnie owiewają, coś pięknego !!! Sandomierz z kolei kojarzy mi sie z godzinami stania w korku, podczas ubiegłorocznej powodz, remontowali tam most na Wisle i cuda się działy przy wjeździe do miasta, ja służbowo musiałam więc było to moje przekleństwo:cool:
Iwoneczko witaj i Ty, tak to mój brzuchol wyhaczyłaś :)))) No z tymi kocimi pazurami to różnie jest, ja ostatnio zarobiłam "chlasta" od mojej Śruby, bo przechodziłam obok niej śpiącej i cos jej się przywidziało:no:,opiernicz dostała, to sie potem 2 dni łasiła
 
Basiu, ja pytałam znajomych i wszystkie odradzały mi elekryczny.
Najbardziej zadowolona była moja znajoma mająca naprostszy za ok 30 zł.
A co do pokarmu Aniu - nie wiem o co chodzi - bo jak odciągnęłam swój i Młody go wciągnął też był najedzony i zasnął spokojnie.
Chyba o co innego chodzi - jak pisałam... Młody to towarzyska bestia grasująca nocą ;-) teraz śpi juz od godziny, zrobiłam sobie jablka, obrałam ziemniaczki na obiad, nastawiłąm pranie, zrobiłam herbatkę ...
A Bazylia zaczęła popuszczać mocz :-( na dywanie, łózku - zauważyłam ślady jej siuśków :-( Śpi a potem zostaje ślad ... i znów lekarz i znów badania i znów brak diagnozy... bo ona teoretycznie jest zdrowa :-(
 
Iwonko - ja prawko na autko już mam i kocham mojego "pączusia" bardzo, bardzo ale motorkiem też chętnie popykam.

Kłaczku - może jeszcze mi się coś pozmienia ale na razie stanęło na savage. Widziałam jeden taki egzemplarz, że szczena opada. Nie ma bąbla, to trzeba to sobie w inny sposób rekompensować, no chyba, że młody mnie babcią zrobi, bo z jakąś dziewoją się umawia, hi, hi.

Majuska - zakochałam się w Bieszczadach od pierwszego wejrzenia! I tak jak mówisz ten wiaterek - cudo!

Basiu - nie byłam w podziemiach Sandomierza niestety, ale nadrobię, nadrobię :)
 
Mirabelka, niech sie malenka razem z mama trzymaja! Przekaz pozdrowienia z wata!
Zjola, ale wnuka nianczyc nie musisz, wiec motor wcale nie odpada. Co innego wlasne - to uziemia. Savage jest genialny, ale jak na pierwszy motor... Ma duzy moment obrotowy, przy niewielkim gazie to juz ciagnie jak traktor - to silna maszyna. 170kg to w sumie nie jest ciezka maszynka, ale zanim kupisz, dobrze sie przymierz. Po prostu siadz na nim, moze sie przejedz. Jest niski, ale dosc dlugi, a my dosc krotkie jak pamietam, wiec moze byc problem z dosiegiem do kierownicy. Jesli bedzie daleko i bedziesz sie musiala wychylac, w trasie beda Cie bolaly rece. Tez mi sie podoba, ale zanim sie do niego przymierze, musialabym dorwac jakiegos i przeleciec sie nim kawalek.
 
Kłaczku =- no i właśnie tak zrobię. Przymierzę się i tyle, jak by co maszynek jest dużo. Może coś dla krótkich łapek się znajdzie :) No i musi być niski, bo ja nie będę się z nim szarpać na skrzyżowaniu stojąc na palcach, co to, to nie.
 
reklama
polecam SANDOMIERZ i z podziemiami i bez...
Niestety w tym roku nie bylismy w Sandomierzu :-( może jesienią damy rade na jakiś weekend ... oby.
Nie wiem czy cos w gastronomii drgnęło - knajpy przy rynku - porażka, a trudno zywić się ciastami i kawą.
No i jeszcze doczytałam o Bieszczadach ... jesteście bez serca. Poczułam się jak więzień !!!! Młody oderwany od cyca śpi sobie ponad 2 godziny. Oj da mi popalić jak sie obudzi.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry