reklama

Ciąża po 40

No...przy większym stadzie ciężko zapanować nad tym kto i co je niestety:cool:

misiu no właśnie miałam też pytać o Twoje samopoczucie, tzn. jak sie goi, czy boli, itp??

Kłaczku ja też "kocham" życzliwych sąsiadów:baffled:..ostatnio jak byliśmy ze starym kilka dni na Słowacji to moje pociechy zrobiły sobie imprezę oczywiście, no i dostałam po kilku dniach potem pismo ze Spółdzielni z upomnieniem..i tak mnie trochę szlag trafił, bo nie lepiej to było przyjść po prostu do mnie i powiedziec co sie działo, albo nawet w trakcie tej imprezy nasłać gówniarzom policje, żeby sie uspokoili i troche przestraszyli..to nie, kuźwa pisma piszą do spółdzielni:no::no::no:...no nie lubię takiego czegoś:no:...a na wcześniejszym mieszkaniu , miałam taką sąsiadke pod sobą, że potrafiła przyjść, żebym zdjęła te reklamówki które suszę na balkonie ( nic takiego nie suszyłam :-D ) bo jej przeszkadza jak szeleszczą:-D:-D...no po prostu porażka:no:
 
reklama
Dzień do bani, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, własny małżonek pojechał do pracy bo musi pracować, skończyły mi się pieniądze i zastanawiam się jak za 5 zł ugotować obiad. Wypłata wieczorem.
Moi sąsiedzi są lepsi. Rok temu sprzedawaliśmy na złom dwa popsute autka, chłopisko kupiło je kolekcjonersko ale po szóstej naprawie skrzyni biegów stwierdził że do bani taki interes. Wezwałam dwie lawety i zabrali złom na złom :-) Nieco później dowiedziałam się, że w naszym domu jest dziupla i rozbieramy kradzione auta:baffled: Ponieważ chłopisko mów na mnie "wiewiór" to doszłam do wniosku, że sobie namaluję napis na domu "dziupla wiewiórki" i niech mnie cmokną w d.... Rodzinę Adamsów posiadamy: mamusia, tatuś i synek. Wszystko w wieku produkcyjnym ale siedzi na rentach i pracą zawodową całe życie się nie skalali.Siedzą od rana do zmierzchu na ławeczce pod kasztanem i obserwują wieś (przerwa obiadowa 12.30-14.00), mieszkają naprzeciw nas a my mieszkamy dwa domy od sklepu i przy PKS. Widok mają cudny i wiedzą co kto kupuje, gdzie idzie, skąd wraca. Ostatnio myłam okno w kuchni i przymierzałam sobie firanki. Adamsowie gały wywalali i chciałam do nich iść i spytać się która firanka ładniejsza. Chłopisko mnie powstrzymało :-)
 
Majuska - wszędzie są wariaci. Na starym mieszkaniu - miałyśmy z matką panią, która potrafiła otwierać drzwi przy każdym pukaniu do nas, pożyczała np. jajka święcone - oddawała potem nieświęcone ale ugotowane na twardo - przecież dostała gotowane ..., kiedyś dała mi 5 zł żebym jej przyniosła komunię św. z kościoła ..., nie miała telefonu więc czaiła się na nas a potem np. potrafiła rozmawiać przez godzinę ... jeszcze w czasach szkolnych - kryzysowych - moja matka zrobiła zakupy na bazarkach - kapusty, ziemniaki itp. ... byłysmy z koleżanka "na mieście" więc wziełyśmy od mej matki zakupy i ... przy drzwiach któraś z nas powiedziała: nic dziwnego że taka ciężka ta siatka - skoro pełna kawy ... wieczór, pukanie: sąsiadka. Akurat była kolej mej matki na otwieranie drzwi, poszła, wraca z dośc dziwną miną i mówi: ONA zbikowała totalnie - otwieram drzwi i co słyszę: KAWĘ proszę ...
ech ... najpierw mnie matka opieprzyła za ten żarcik a potem obśmiała się, problem polegał na tym że ona potrafiłaby zadzownić na milicję z donosem zresztą na swego męża donosiła namietnie i facet zamiast zostać pułkownikiem został emerytem
No i oczywiście mój pies sikał jej na wycieraczkę ... ONA TO WIDZIAŁA - tylko że dokuczanie jej było ulubionym zajęciem kilku pokoleń dzieci ... kapiszony, smaroanie klamki do mieszkania klejem albo kupą, sikanie na wycieraczkę ...
na mieszkaniu starym nr 2 ... mej sąsiadce przeszkadzalo kocie futro, które jakąś technika znalazło się na jej wycieraczce a nie przeszkadzało że synowie fajczą na klatce, zostawiają pety ani jej śmieci które potrafiły zalegać pod drzwimi przez kilka dni ... ale w domku miała jak w bombonierce ...
sąsiedzi... tutaj mamy psa srułe i lejka ...
Tym prostackim odciągaczem odciągnęłam przez 10 minut 60 mleka
a szew, jak mi Bazylia skoczyła na brzuch to zabolał ale ogólnie jest ok - a wg mego m. ładnie się goi. jak się rozpuszczą szwy to maść na blizny, musze popytać chirurgów a dokładnie jednego - męża koleżanki - ona też miała cesarkę
 
Majuska, z tymi sasiadami mamy jazdy od miesiecy. Pisalam o tym - bylo dobijanie sie po nocach do drzwi,wrzaski ze smierdzi moczem, nasylanie inspekcji z councilu (wynik dla nas pozytywny), ostatnio stlukli nam drzwi wejsciowe mlotkiem i uszkodzili mail slot. Do tej pory pruli sie o wyimaginowany smrod moczu, okazalo sie ze do sasiadow po swojej drugiej stronie (szeregowa zabudowa) pruli sie o to samo. Landlord mowi ze kazdy kto w tym domu mieszkal, mial z nimi klopoty pod roznymi pozorami. Poniewaz zwykle celowali jak bylam sama w domu i po takich jazdach bylam roztrzesiona (noz, kurka walenie w drzwi i wrzask po polnocy??), sprawa idzie juz przez policje. O nekanie, o zniszczenie wlasnosci (drzwi)... Ostatnio policja wymyslila konfrontacje w obecnosci policyjnego mediatora - nie ma sprawy jak dla mnie, byle sie odpier...lili. Przeciez ja nawet nie wiem o co im tak naprawde chodzi! A co do dzis... Na dole faktycznie lekko podjezdzalo stara sciera, tyle ze nie w lazience, a w "przejsciowce", czyki pokoju do ktorego wchodzi sie wprost z ulicy. I smierdzialo z ulicy, przez okno. Dwa dni temu na calej ulicy jechalo psim g... Do urzygu doslownie. Ze tez wtedy do nas nie walili zebysmy z tym cos zrobili...

O, rany... Misia, sasiadke mialas boska!:-D Moich sasiadow nie umiem rozgryzc i to mi nie daje spokoju, ale moze to tak, ze wariata nie zrowumie... Co do masci na blizny, to ja uzywalam namietnie Cepanu. Mialam jeszcze zel Contractubex, ale nie sprawdzal mi sie tak dobrze jak zwykly Cepan - gorzej sie masowalo blizne. Nie, nie cesarka. Mialam szyte powieki prawego oka i zacerowana dziure pod nim - wytargalam dziursko tak, ze mi kosc policzkowa wylazla.:eek: Na dzien dzisiejszy szycia powiek i kacika oka nie widac wcale, po bliznie pod okiem zostala mala blizna. Chyba jest faktycznie mala bo kiedy ktos jest "nowy" i pada temat, to slysze ze gdybym nie powiedziala to by nie zauwazyl. A temat pada czesto, zwlaszcza w klimacie motocyklowym bo ryja rozprulam w wypadku. Tyle ze uczyli mnie, ze wazniejsze od masci jest masowanie blizny - do znudzenia i do oporu, po kilka minut, kilka razy dziennie i tak przez minimum rok. I dlatego Cepan - jest bardziej tlusty i to masowanie jest latwiejsze.
 
Ostatnia edycja:
Sąsiedzi - o pani B. mogłabym opowiadać godzinami ... moja psica jak słyszła jej głos to WYŁA :-D Pani sie juz zmarło, myslałam że jest nader wiekowa - przeliczyłam jej wiek i wyszło, że w chwili kiedy ją "poznałam" była ok. piędziesiątki ...
A ja dziś przyszalalam i nabyłam torbę do wózka - bo ta oryginalna mówiąc delikatnie jest fatalna :-( jedna wielka przestrzeń - zero kieszonek, nawet jednej na jakieś dokumenty nie ma...
torba jest taka:
Allerhand torba torby na akcesoria dziecięce Messenger Bag
ale kupiłam ją taniej :-)
Aniu ... przejrzyj szafki, lodówkę - napisz co znalazłaś to cos Ci "ugotujemy".
Makaron, placki ziemniaczane z sosem ? jakaś zupa ?
 
Majuska, w kwestii zywienia w stadzie to i tak dumna jestem ze Klak jada RC Urinary i w dodatku pilnuje tego. Nie chcial za cholere, teraz dostaje jak ksieciunio, ze specjalnego pudeleczka, na fotelu i to zanim inni dostana swoja miche. Co nie zmienia faktu, ze z tej ogolnej michy tez sie dokarmia.:-D
Ania, kostke sera i makaron z serem? Jak misia pisze - przejrzyj zasoby i cos sie zaimprowizuje.
Misia, torba bardzo fajna. Podoba mi sie.
 
Misia dzieki:-) to chyba kryzys wieku średniego, bo od rana siedzę i ryczę bez powodu. Z tym makaronem poddałaś mi pomysł: mam go w olbrzymich ilościach bo piesio jada makaron z mięskiem a wczoraj nazbieraliśmy trochę grzybów. Może makaron z sosem grzybowym i do tego rosół? Porcję rosołową mam w zamrażarce dla psa i on się naje i my będziemy mieli zupę, bo jarzyny mam swoje z ogródka.... Zawsze to lepsze niż nic :-)

Od dwóch tygodni wypijam olbrzymie ilości wody mineralnej, całe życie piłam pół litra płynów dziennie, tzn dwie małe kawy i kompot lub sok do obiadu a potem już nic. Tak się zastanawiam czy to wpływ ciąży zwiększył zapotrzebowanie na wodę mineralną? Nic innego mi nie smakuje tylko cytrynowa. Zawsze latałam siku co godzinę, bo mi nerki filtrują jak opętane a teraz częstotliwość mi się nie zwiększyła mimo, że wypijam dwa litry dziennie. Dziwne to jakieś...
 
Makaron z sosem grzybowym brzmi pysznie, jak nie masz smietany to te 5 zeta spokojnie starczy. Nie kryzys wieku sredniego, tylko pewnie hormonki Ci swiruja co jest normalne. No, jak masz jarzyny i porcje rosolowe, to mozesz poszalec! Porcje rosolowe gotujemy i mamy rosolek. Potem miesko sie obiera, obskubuje jak maly gryzon, podsmaza na odrobinie oleju, potem podsmaza sie cebulke, potem pokrojone w slomke warzywa typu marchewka i pietruszka, potem mozna podsmazyc kapuste, jak masz papryke to tez czemu nie i co Ci tam na mozg przyjdzie, potem wszystko razem do kupy laczysz, leciutko podlewasz woda, przyprawiasz i dusisz. Jak jest miekkie, jest gotowe. Serwujemy z ryzem, ale mozna i z chlebem zjesc. To bylo u mnie jak bylo z kasa chudo - warzywa byly niedrogie, porcje rosolowe tez... Nie pij wody "smakowej", raczej sobie dodaj soku z cytryny - te smakowe to chemia...
 
Dziękuję Dziewczyny za mobilizację.
Porcja już się gotuje, zrobię krupnik z kaszą jęczmienną, Kłaczek Twoje danie nieco zmodyfikuję i obskubanego kurczaka z jarzynami, grzybami i podlane lekko rosołkiem obsmażę w woku razem z makaronem. Będzie takie niby chińskie padło :-)
Do tego umyłam naczynia a nie mogłam się zmobilizować, nastawiłam pranie, nakopałam selerów na działce i wystarczyło mi 30 min :szok:
5 zł wystarczyło mi na kaszę, cytrynę i kostkę margaryny :)
 
reklama
W tej wersji kurczaka nie kombinowalam, ale moze byc ciekawie... Powiem Ci, ze teraz, jak sie czasem dorwie tanie niebozatko w fabrycznym sklepie (funta-poltora za calego kuraka) to glaba bejcuje i pieke, po czym zzeramy na dwa obiady (na 3 dorosle ludzie) cycki i nogi, a reszte przerabiam na zapiekanke. Czyli ugotowane ziemniaki w plasterki, oskubane miecho jako jedna z warstw, z wierzchu polewam tym tluszczykiem spod niebozatka, razem z przyprawami w ktorych sie piekl i jak mam zolty serek to po wierzchu, a jak nie mam to tak leci w piekarnik. Jakos do tej pory mi nie marudzili ze resztkami karmie.;-)I mam 3 obiady spokojnie.
O, i masz cytryne do wody - super. Ja te smakowe wody tez lubie, ale jak sie sklad poczyta to przechodzi smak na smak.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry