Misia - jakoś się nie boję. Maksio przeżuwa pracowicie. Wyczaiłam w almie takie olbrzymie, miękkie rodzynki, wydają się absolutnie bezpieczne.
Katrina - mnie to czasem szokuje co i w jakich ilościach ten mój bachor potrafi zjeść. W ten weekend próbował naleśników z kapustą i gołąbków w liściach winogron, a na weselu zajadał się gruszką z kremem z gorgonzoli, pożarł moją porcję szparagów w zasadzie w całości, dopchał tofu, spojrzał na mnie jak na idiotkę jak mu zaproponowałam sałatę, nie pogardził zupą z cukinii, przegryzł pieczonym bakłażanem ( BTW - to było pierwsze wegetariańskie wesele na jakim byłam, żarcie było przepyszne!). Opanował w ostatnich dniach jedzenie widelcem - idzie mu to lepiej niż łyżką, bo z widelca nie spada. Domaga się widelca do łapy i dziabie wszystko:

Dziś w drodze do domu zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, Maks złapał z półki monstrualny wafel w czekoladzie. Nie wpuściłam do samochodu, przy stacji był mały plac zabaw i tam Maks biegał, co chwilę przychodząc na kęs wafla.
Andzike - to ja już nie wrzucam fot z zoo, mam takie same jak Ty. Na GZ wrzucę takie, gdzie Kacperek jest z mamą, dobra? A faktycznie, macie w stolicy plagę komarów - Maks wrócił tak pocięty, że przykro patrzeć, na twarzy i na głowie ma chyba z kilkanaście ukąszeń
Zoyka -


Kontrolować Cię trzeba? Wiesz, mąż mojej przyjaciółki zachowuje się bardzo podobnie do Twojego J. Kontrola ( włamywanie się do skrzynki mailowej, sprawdzanie operacji na koncie, bilingów) oraz gnojenie w sosie " to dla Twojego dobra". Poszli na terapię małżeńską. Terapeutka oceniła faceta jako absolutnego socjopatę i powiedziała, że on najpierw musi przejść indywidualną terapię, żeby małżeńska miała sens.
A malowania Ci zazdroszczę - uwielbiam szaleć z kolorami na ścianach.
Majuska - wiesz co, Paćka wygląda jakoś grzeczniej w nakryciach głowy. Różków nie widać

A z tymi pazurami to na szczęście nie wiem o co chodzi. Ja mówię " obcinamy pazurki" sadzam sobie dziecko na kolanach i Maks siedzi i ani drgnie do końca operacji, nie ma znaczenia górne czy dolne łapy.