reklama

Ciąża po 40

reklama
Dziewczyny, mam dzis Dzien Dziecka. Przyjechalismy z zakupow, Karl zawolal gdzies Rajmunda i po chwili wstawil mi do ogrodka takie cudo:
https://www.facebook.com/photo.php?...47.2008699.1397266039&type=1&relevant_count=1
Z karteczka ze to dla mnie. Kurcze, od pewnego czasu rozgladamy sie za rowerem, kupilismy przyczepke dla Karola i szukalismy roweru dla mnie, ale takiego na ktory nas stac, przy czym w miare wygodnego dla mnie. Marzyla mi sie "holenderka", ale one sa szatansko drogie, wiec nawet nie myslalam... A tu piekna, nowiutka "holenderka", z 7 stopniowym przelozeniem, nawet koszyczek z przodu! Okazalo sie ze to Charmaine - kupila sobie 3 lata temu rower, okazalo sie po kilku minutach jazdy, ze ja to zbytnio meczy i odstawila. Widzieli, ze kupilismy przyczepke, kiedys w rozmowie wyszlo, ze rozgladamy sie za rowerem, ale w zyciu bym nie pomyslala... Kompletny odjazd. Zeby bylo smiesznie, zaraz przyczepilismy Karolowa gondole do tego i poooszli!n Oblecielismy petelke po wsi, maly w ryk bo mu malo.
 
katrina - widziałam zdjęcia, super dzieciaki :tak:
kłaczek - ale masz świetnych sąsiadów! :szok: pięknu prezent!
majuska - u nas 37.2, apetyt jest, kup było pięć, z niepokojem wypatrywałam wysypki, ale jeszcze nie ma nic. Za to po misce kaszki był mega bełt na Pawłową koszulkę - nie wiem czy to z pośpiechu z jakim Kacper jadł czy to też ma związek z ewentualną choroba:no:
W każdym razie cieszyłam się dziś, że nie odstawiliśmy cycka ostatecznie - dziś bardzo się przydał do utulenia ciepłego grubaska :-D

A mało tego, Nelka nażarła się dziś trawy i też rzyga... :no:
 
Ja mysle, ze to rewanz ze strony sasiadow za pomoc Rajmunda przy trajce - kwestie techniczne, malowanie blotnikow, zderzak ich samochodu itd. Fakt, oszczedzili sporo kasy, ale Rajmund robil to bo mu frajde sprawialo - on sie swietnie bawil przy tym. Niemniej jednak, dostalam ni z tego ni z owego rowerek dokladnie taki, jaki mi sie marzyl. Bedziemy sie szlajac po wiejskich drozkach.
 
Kłaczku PP:-D super prezent, na prawdę:tak:

Andzike, no to oby to jednak nie ten "boston"..a Nelka tez "miszczyni":sorry2:..wczoraj do 23 w gabinecie u Justynki była Kaja, taka sucz z naszego przytuliska, niedawno adoptowana, która strasznie rzygała cały dzień i prawie na wykończzeniu była, podawali jej kroplówki, dzis juz lepeiej, może psy tez jakiegos swojego "bostona " mają:no::no:....o laboga , co to sie dzieje:no:..ja tez zdycham, ide juz do wyra sie pogrzać, nawpierniczałam się czosnku, gar herbaty z cytryną wypiłam i mam nadzieje, że się do czegos będe nadawac jutro, bo cięzki dzień mi się zapowiada : samojed vel filc, springer spaniel do trymowania i na deser york...mgę tego nie przeżyc w tym stanie w jakim jestem...żeby w lecie takie wirusiska łapac to juz lekka przesada:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
A u nas gorączka zdecydowanie wysoka, przez cały dzień zbijamy nurofenem, Maksio biedny bardzo. Wyprysków nie ma, zęby rosną, ale w sumie nie wiem już co to za cholerstwo.
Kłaczku - po tamtych chińczykach to teraz dla równowagi masz fajnych sąsiadów. Bardzo miły prezent.
Katrina - śliczne dzieciaczki!Bardzo mi się podoba Alinka szukająca kwiatu paproci. A Kubuś to tak bez gadania nosi okulary? Maksowi kupiłam, bo widzę, że go razi słońce ( ma to po mnie, ja przez całe dzieciństwo przełaziłam ze zmarszczonym nosem i zmrużonymi oczami, bo nikt nie wpadł, żeby mi okulary sprawić) ale zdejmuje uporczywie.
Majuska - biedaku...ale Ty twardziel jesteś, prześpisz się i jutro będziesz jak nowa.

Łamię się, czy nie kupić Maksiowi crocsów ( Paćka mnie przekonała że dziecko może w tym chodzić) bo sandały ma wiecznie zapiaszczone albo mokre, albo jedno i drugie. W sumie takie coś co można pod kran wsadzić miałoby więcej sensu, boso nie puszczę już wyciągaliśmy jakiś kolec z łapki.
 
bry wieczornie...
współczuję dziewczyny chorób bo to nic fajnego :-(
Flo - Kubula ma croscy i ... ma za chude nóżki i gubi ale luknij sobie do beppi:
INFANTIL - Clogs - Beppi - Loja Online
Kubula ma tego typu - zapinają się sandałkowato więc nie gubi i są świetne do wody, sadzawek, piaskownicy itd. kiedy jest za ciepło na gumiaki a sandałów skórzanych "szkoda".
Katrina patrzę na Twego Pana Kube i podziwiam :-D Mój jest szapragowaty okrutnie a oprócz grzywy nie podcinam mu żadnych włosów :-D będą postrzyżyny za kilka lat :-D
A i chciałam uprzejmie donieść że Kubula dziś skończył 23 miesiące - za miesiąc o tej porze będziemy siedzieć na weekendzie sierpniowym w agro i opijać 2 urodziny Kubuli a me 47 :baffled: Żadnych torcików i żadnych rodzinnych spotkań :no::no:
Kłaczku zazdraszczam sąsiadów :-) i gratuluje prezentu :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
misia - cudnie, ze dałaś znak życia - wszystkiego naj, naj dla Kubuli!!!!!!! Może i mój Kuba dorodny chłopak, ale popatrz na Alinkę.... odbicie Twojego Kubusia,

Flo - moje dziecię ma "fazy" jesli chodzi o okulary - czasami ponosi przez pół dnia, czasami pół godzinki, a czasami pół minutki.... zależy od dnia. Jak Alinka była mała to kupiłam dla niej okularki p/słoneczne na takiej jakby piance zamiast plastikowych nauszników i na przylepce, którymi regulowało się obwód główki - piękna sprawa. Okularki jej nie cisnęły, nie spadały i z chęcią je nosiła. Chciałam kupić takie dla Kuby (tylko nie różowe), ale niestety teraz już ich nigdzie nie widzę, a szkoda.

Aaaa spędziłam 3 godziny bez rodziny (ale mi sie rymnęło), koleżanka fryzjerka zrobiła mi pasemka (odświeżyła), tego mi było trzeba. Monsz poradził sobie z nakarmieniem dziecków i położeniem spać. Chyba bedę wychodzić "na pasemka" raz w tygodniu... hihi.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry