reklama

Ciąża po 40

Majuska :-D:-D:-D biedny Mars :-D:-D:-D pożałuj, przytul, pogłaszcz ;-)

Cały dzień boli mnei głowa. Ból jest falowy,czasami nie do zniesienia a czasami da się wytrzymać. Prochy nie pomogły.

Zrobiłam dzisiaj zupę z kukurydzy. Nie podeszła mi. Mars stwierdził,ze kukurydzą to się karmi gołębie.

Misia robiłaś to ciasto ? Proste bardzo. Robiłam an kolację naleśniki i zbelndowałam banany do nich. Ale Julka wciągała. Była taka głodna ze stałą pod lodówką i wyła.No cóż ..obiad zjadła jak wróbelek. Ziemniaczków nic, kawałek pomidora i kawałek mięska. Wszystkiego dwie łyżki.

Na wino miałam ochotę wczoraj. Lubię czerwone półsłodkie, np Imiglikos .
 
reklama
Zoyka Ciebie coś za często wg mnie boli głowa, może byś poszukała jakis porad u lekarza, bo to tak nie za fajnie wygląda:sorry2:

W sumie ta noga to pikuś, bo kiedyś w robocie tak zamaszyście rozpakowywał koszulki zapakowane w folie, że sobie po oku przejechał tą folią i miał rogówke uszkodzoną, tez sie osłuchałam:-D, dziś kilka razy już zarył łbem w łazience na poddaszu w skośny dach...miszcz :sorry2::-D
 
sądzę że mogłybyście niewiasty szok przeżyć po spróbowaniu tego polskiego winka :-D piłam półwytrawne i półsłodkie - naprawdę to są WINA a nie jakieś szemrane winka z dolnej półki.
Na fali rozpoczętego winobrania nabyłam jeszcze Herbowe :-D Nie pamiętam nazw :baffled: ale jest kilka szczepów które baaaardzo ładnie rosną w PL zwłaszcza w okolicach Zielonej Góry (własnie dziś zaczęło się winobranie).
a Kubuli idą piątki :baffled:
Kubula zrobił egzorcystę w naszą pościel - on ma jednak wyczucie - w swoją nigdy - zawsze albo my albo nasza pościel :-D więc nie myśląc za długo stwierdziliśmy że jednak dyżurująca, pani w rejestracji spojrzała na papiery i mówi że to nie nasz rejon. No ja wiem, że nie nasz ale w naszym przyjmuje mego m. sąsiadka kobieta miła inaczej :-D oraz ... pewna zaiste dziwna pani - obstawiają 90% dyżurów więc szansa że nie trafie na nie jest nikła ... To mówię pani z rejestracji że nie zamierzam iśc do mego rejonu i chcę aby dziecko obejrzał mi lekarz w tej poradni, a pani znó o rejonach: wiec jej mówię OK ale napisze mi pani zaświadczenie że odmówiła zarejestrowania DWULETNIEGO dziecka i wtedy mnie już nie ma.
No i dostaliśmy się przed oblicze lekarza :-D Nic się nie dzieje, nic nie słychać, nic nie widać oprócz ... PIĄTEK :no: dół rozpulchniony, zaczerwienione dziąsła itd. ... jednym słowem BOSKO. A potem pojeździliśmy po mieście aby Kubula zasnął :-D bo nieco z panią dr pogadałyśmy i Kubula się rozbudził :-D
A winko przednie :-D
Zoyka idź do doktora. A to ciasto bananowe z tego pierwszego przepisu piekłam.
Banany wrzuciłaś do ciasta ? nie ściemniały ? ja do racuszków czasem wrzucam.
 
Ostatnia edycja:
Czadersko...
Zoyka, Ty chyba migreny masz. Wspolczuje serdecznie, mozna sie wsciec, a jedyna metoda to przespac.
Misia, masz atrakcje. Karol na szczescie nie rzyga z okazji przyrostu uzebienia, on tylko ma takie akcje jak jest przeziebiony. No i nie ma wyczucia - wali gdzie stoi/lezy/siedzi.:-D

Poszukalam tabelek rozwojowych i doczytalam sie, ze podskakiwanie obunoz to 36 miesiac. Hmm... Powinnam go zwiazac?

Poranna niespodzianka w salonie - spodziewalam sie kwiatu, ale jednak rozowego, jak pierwszy!

 
Ostatnia edycja:
Kłaczek KONIECZNIE zwiąż Karola :-D Ja pokrzykiwałam za Kubula jak zaczął chodzić po schodach: rób to dostawnie a nie naprzemiennie :-D
miałam się już dawno spytać: jak koty reagują na tę roślinność ? Bo nasze kwiaty pożerały, ziemię rozgrzebywały i po pół roku (?) ostał się JEDEN kaktus. I nawet difenbachię skasowały :baffled:
Kubula jak pani dr stwierdziła ma okrutny ślinotok i stąd ten egzorcyzmy tylko czemu na nas :-D zawsze opuści swe legowisko :-D
 
Hmm.. Difenbachie zezarly?? Przeciez to trujace! Poki co koty maja problemik bo im odpadl z uzytku parapet w sypialni, a poludniowy w salonie mocno sie zagescil. Na ten drugi gady jeszcze wlaza, lub wywalaja sie na stojacej tuz przy oknie szafce i robia za koty z dzungli. Zlobek stoi w przybudowce, a tam maja tylko kuwety i wcale ich nie ciagnie do dluzszego pobytu. Rosliny ktore weszly na parapety to inna bajka, najpierw Miyuki miala konflikt interesow z cissusem i poki mial on mniejsza doniczke to sie upychala obok niego, ale przesadzilam go do wiekszej i teraz kotecek juz sie nie miesci i nie zostawia na roslinie bialego futra. Podgryzaja hibiscusa od zawsze, ale nie pozeraja, a jedynie perforuja liscie. Mam wrazenie ze roslina przywykla.
 
no właśnie tak wykończyły difenbachie :-D perforacja liści - ostał się jeno badylek :-D wydawało mi się że to jest trujące a jednak nie. Najdłużej zawalczyła odmiana draceny :-D Hoja poległa poprzez perforacje pędów - liście za woskowe i chyba mało smaczne. Cissus poległ jako pierwszy :-D
 
No, to u mnie jakos spokojniej... Ale wiesz co? Jakbym chciala kotom na zlosc zrobic, to bym sobie zapodala cytryne i niech one ja sprobuja... Nawiasem mowiac cytryne tez mam. :-D
 
reklama
Cześć,

U nas był piękny dzień. Spędziliśmy go po wczesnym obiadku w plenerze. Pogoda super ale czuć nadchodzącą jesień mimo wszystko.

Julia dzisiaj nie spała w ciągu dnia. Mam nadzieję ,ze padnie koło 20 .

Flo - Maks jest cudny nawet jako kanarek i już.

Majusko - mnie głowa boli średnio często. Mam tak od szkoły średniej. Myślę z,e to bóle napięciowe ,czasami boli meni też jak jest wiatr i zbiera się na deszcz. Jednak masz rację ,ze powinnam wybrać się do lekarza. We czwartek mam wizytę u endokrynologa i potem mam zamiar znaleźć czas na innych lekarzy.

Zobacz załącznik 581571Zobacz załącznik 581572Zobacz załącznik 581573
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry