reklama

Ciąża po 40

E Kłaczku chyba Tyś taka "matka Polka":-)ja mimo,że Amelka to moje szczęście największe i cycowała i spała ze mną we wczesnym niemowlęctwie jednak kładziona prawie od początku była do spania oddzielnie bez kołysania i cackania się .Oj Karolek to mamin -synuś;-):-)
 
reklama
Azula, ja kiedys nie mialam czasu na takie *******y. Po prostu. Lubie utulac dziecko do snu, lubie, kiedy wieczorem przytula sie, mowi "moja, moja" i zasypia taki wtulony, trzymajac mnie czesto za palec, jak to robil od poczatku. Najstarszego tak usypialam, potem juz nie dalo rady z kolejnymi, a to fajne jest.

Karol sie rozwija... Powiedzial "oko" i wsadzil mi palec w gale. :-D A teraz smierdzi i mowi "kapa". :-D
 
Klaczku bo on nie jest przyzwyczajony zeby isc spac z pierwszym uczuciem sennosci, dopiero jak ma 'ostatnie uczucie' to pada ;-)
Podobno (i u moich sie sprawdza) nie mozna przegapic tego pierwszego momentu bo pozniej jest problem z zasnieciem. Jest zasada trzech ziewniesc. Pierwsze to oznacza, ze dziecko robi sie senne, drugie i po trzecim juz ostatni dzwonek zeby dziecko poszlo spac nie przemeczone. Ja tak obserwowalam Patryka jak uczylam go samodzielnego zasypiania.
 
Ja też nie mogę narzekać Kuba pierwszą drzemkę ma tak ok. 10.30-11 i około pół godzinki przesypia. a potem albo około 15-tej, albo o 16-tej pada i tak do 2 godzinek. I tez widac po nim, że chce spać, bo oczka trze, ziewa i często sie przewraca.
 
Ziewnięć nie liczyłam ale sposób na to by rozpoznać dziecko śpiące mam podobny jak katrina i przede wszystkim stałość i rutyna i mam już dziecko w łóżku obudzi sie około 23 na dopicie flachy i potem raz lub dwa na łyczek wody lub tylko tak miałknie ale ma pokój przy sypialni ,a ja mam strasznie czuły sen:crazy:
 
No ja nie doprowadzam do tego, zeby Mia tarla oczy, czy przewracala sie bo to juz jest przemeczenie.
Teraz to ja juz pytam jej czy chce mleczko i czy idzie 'a a a'. Czesto sie nudzi i zajecia nie moze sobie znalesc wiec wtedy kuje zelazo ;)
 
powiedzcie mi, bardziej doświadczone doświadczeniem Mamy, mam dylemat katarkowy
wprawdzie mały jeszcze nie ma katarku, ale wolę dmuchac na zimne
są fridy, sopelki, katarki i jest cleanoz
tak szczerze, ten ostatni najbardziej do mnie przemawia
a Wy co używałyście, bądź używacie?
 
Karol sie nie przewraca - jak trze oczy to za chwile spada. Tez kolo poludnia po prostu przestaje go zabawiac, licze ze sie zacznie nudzic. Czasem sie nudzi, czesto sam sobie znajduje zajecie i bawi sie w najlepsze.
Karenka, ja nic nie uzywalam - czosnek tylko i ukladalam na boczek, zeby nosek byl choc troche drozny. Jak sie maly spionizowal, wycieralam co wyplywalo. Teraz juz smarka ladnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry