reklama

Ciąża po 40

Po babcinemu. Zmiazdzyc, w szmatke zawinac i zawiesic w lozeczku, blisko glowki dziecka, ale zeby Boze bron nie siegnelo raczka. Dobrze kombinujesz - olejki eteryczne odkazaja i udrozniaja nosek.
 
reklama
Karenka tu nic cudownego nie wymyślisz, to co Kłaczek pisze o czosnku, roztwór soli morskiej do noska, odsysanie fridą, wyższe układanie do spania ( można podłożyc książki pod nogi łóżeczka ), lub na boczku, zależy co dziecko bardziej zaakceptuje, maść majerankowa smarowana pod nosek..to wszystko co mi do głowy przychodzi.
 
Ollena - Kuba najpierw trze oczka, potem ziewa, a przewraca się nagle, nogi mu się plączą. To jest dla mnie sygnał, że idziemy lulu. Kładę go do łóżeczka i po 5 minutach już śpi.

Karenka - kiedyś w którejś gazecie typu Twoje dziecko czytałam, że można zrobić dziecku taki delikatny masaż maścia majerankową. Chyba z obu stron noska z dołu do góry, a potem z góry do dołu - wtedy lepiej katarek spływa z noska. Ale dokładnie juz nie pamiętam jak to się miało robić. Spróbuje coś poszukać w necie na ten temat.
 
Ostatnia edycja:
Karenka klade 2 poduszki zamiast jednej zeby bylo wyzej, czosnek jak pisze Klaczek, ja przyklejalam do rolety jako, ze Mia spi ze mna, masc majerankowa, odciaganie nawet w nocy. Teraz to juz psikam na noc moimi kroplami i przynajmniej cala noc oddycha bez problemow. No i oczywiscie leki antyalergiczne na noc jak tylko katar sie zaczyna, to tez bardzo duzo daje.
 
zaraz idę piec batoniki...
Maksio już śpi, ale powiem Ci, Olleno, że moim zdaniem z tym zasypianiem to różnie bywa. Po pierwsze - Maks nie ziewa. Ziewa jak się obudzi, ale przed spaniem nie. Trze oczka i po tym widać że śpiący. Wieczorem zresztą w ogóle nie mam problemu, po kolacji pytam go czy idzie spać, albo nawet nie zdążę zapytać- daje łapkę, prowadzi mnie na schody i idziemy na górę, najpierw się myć a potem do łóżeczka. Czasem między myciem a łóżeczkiem jest jeszcze chwila zabawy w Maksiowym pokoju, a potem spać ( spanie odbywa się w naszej sypialni). Troszkę poczytamy, przykrywamy kocykiem misie, krowy i inne pluszaki i już.
Ale w dzień nie ma tak dobrze. Maksio sypia w ciągu dnia raz, mniej więcej koło 12 idzie spać i budzi się na obiad. Tyle, że ostatnio wymyślił że w łóżeczku sypiać nie będzie, tylko w wózku. Jeśli się go wywiezie na spacer zasypia szybko, natomiast w łóżku choćby był nie wiem jak zmęczony - nie i już. A do niedawna zasypiał. Ot po prostu - postanowił zmienić obyczaje.
Zresztą dziecko też człowiek, jedni zasypiają ledwo przyłożą głowę do poduszki, inni lubią przed snem poczytać trochę na przykład.

Pomysł ładowania w dziecko leków na alergię z powodu zwykłego kataru wydaje mi się mocno dyskusyjny.
 
Flo - a u nas własnie odwrotnie, przedtem Kuba ładnie spał w czasie spaceru, teraz - mowy nie ma. Przecież mógłby cos przegapić. Spanie tylko w domu, w swoim łóżeczku i koniec.

Co do leków odczulających - nawet nic na ten temat nie napiszę...
 
Padam... w kontekście dyskusji o spaniu - moje dziecko postanowiło dziś zastrajkować i usypiałam go 1,5h... :no: był mega śpiący, podpierał się nosem, potykał - ale nie chciał spać i koniec. Jaki był problem? Paweł pojechał do Łodzi na dwa dni i to ja musiałam Kacpra usypiać, okazało się, że całkiem się odzwyczaił od wieczornego usypiania przez mamę, wieczory są dla facetów i to tata ma usypiać :-D

Flo - wiem co czułaś w kontekście Maksia i złamania jego woli - za każdym razem jak zrobię coś wbrew Kacprowi (dla jego dobra of course...) to mam potem moralniaka :-( ale co zrobić, takie życie :-(
Ollena - wstaję przed 7 (do roboty mam na 8, w związku z tym jadę kolejką o 8.11 :-D), Kacper budzi się czasem ok. 6 jak Paweł się kręci, ale zazwyczaj śpi dopóki ja nie wstanę - a czasem ja wstanę, idę się myć, a dopiero Kacper przyłazi do łazienki i pomaga mi się szykować. Nie zasnę przed 24 - w ciąży byłam mocno zdziwiona jak padałam ok. 20.
Odnośnie leków na alergię... :no: boję się pisać, bo jak kiedyś Ci zasugerowałyśmy z Zoyką, że za szybko podajesz Mii leki to byłaś mocno oburzona, że się czepiamy ... :sorry: więc aż się boję reakcji na opinię o dawaniu Mii leków antyalergicznych na katar...:no:
Majuska - póki co to nie mam się nawet czym do Ciebie wybrać:-D chociaż dziś pożyczyłam z pracy Fiata Pandę, ehh, cóż to za maszyna, nic tylko jeździć:-D a Paćka śliczna i faktycznie na ostatnim zdjęciu mocno podobna do "starego" (serdecznie pozdrowienia proszę przekazać :-D)

Qźwa, dostałam kolejny projekt, jeszcze bardziej hardcorowy niż ten wcześniejszy... Ciekawe ile teraz będę siedzieć w pracy :wściekła/y:
 
O ja stara sklerotyczka...
Zoyka - znajomemu też kiedyś zrobili taki numer, tylko na małą skalę i odwrotnie - znaczy do diesla poszedł litr benzyny. Ja tam wychodzę z założenia, że lepiej lać osobiście. Ciekawam, czemu takiego matoła trzymają przy dystrybutorach, mógłby ( skoro nie można go po prostu wyrzucić) sprzątać, smażyć te cholerne hotdogi ( nienawidzę hotdogów na stacjach, zawsze się przez nie kolejka robi), ostatecznie na kasie siedzieć. Tak czy inaczej bardzo współczuję zamieszania z samochodem. Długo będziecie bez?

Majuska - a ja będę się upierać, że Paćka się coraz bardziej do mamusi upodobnia. Ślicznie jej w tej czapeczce.

Andzike - ojoj, nie daj się zajeździć! A kolejka o 8.11 bo masz na 8 do pracy - lubię to!
A mój moralniak zaszedł na tyle daleko, że poszłam i kupiłam dwie bluzy na zamek i jeden sweterek, też na zamek. Nie chce przez łeb to nie.

Katrina - no tak, na spacerach się dzieje i trzeba się rozglądać. Ale po jakimś czasie główka zaczyna się kiwać i można spoziomować oparcie. Maks miał fazę sypiania wyłącznie w wózku - przecież cała poprzednia zima to były drzemki na mrozie - potem przeszedł do łóżeczka, a teraz znów wózek. Jeśłi ta opcja się utrzyma, to chyba będę musiała mu kupić jakiś ocieplany śpiwór i naprawdę solidny kombinezon.
 
Robię Julce syrop z cebuli.

Flo - wieczorem auto odebrane. Przeczyszczycili, wypłukali i cos tam jeszcze i jest OK. Podobno gorzej wlać benzynę do diesla.

Julka ma raczej stałe popry snu ale co jakiś czas się one zmieniają. Kiedyś spała ok 11 a teraz ok 14. A dzisiaj spała dopiero od 17-18:30 i zasnęła 20 min temu :)
 
reklama
Zoyka - to dobrze, że odzyskaliście auto :-) ale faktycznie gość ze stacji powinien zająć się jakąś inną robotą... :szok: I pewnie po kosztach na jakie naraził stację - zajmie:baffled:

Kacper śpi raz dziennie ok. 12, przesypia ok.2h, raczej w łóżeczku, na spacerze tak jak u katrinowy Kuba - woli zwiedzać. No i skończyło się zasypianie w samochodzie - kiedyś zasypiał po 10m. teraz woli się rozglądać :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry