reklama

Ciąża po 40

Hej hej
Majuska - buuu... Ja tam z porad dietetycznych to mogę Ci tyle powiedzieć, że moja była teściowa uważała, że na sraczkę najlepsza jest wódka z pieprzem. Nie wiem, nie próbowałam, ale pewnie smaczniejsze niż kleik ryżowy z marchewką. Paćka wygląda jak jakiś szalony astronauta.
A Jak Ty masz siłę chłopa mordować to nie jest z Tobą tak źle.;-). Zbieraj się, zbieraj.
Ollena - a fuj! Na samą myśl o słodkiej herbacie mnie zemdliło.

Kłaczku -:-D:-D:-D bardzo sprytny Karol! Sam na to wpadł gdzie trzeba podłubać żeby nocnik zagrał?

Andzike - u nas też integracja z psami na całego. Głaskanie, klepanie, dokarmianie... no i oczywiście próby uruchomienia dźwięku, przez analogię do konia na biegunach. Koń ma w ogonie ustrojstwo do rżenia, trzeba mu tam nacisnąć, Maks chodzi i naciska psie ogony i rży po końskiemu.

Zoyka - taka sytuacja wynika też z charakteru Twojej pracy. Mam podobnie. Niby moja mama się zajmuje Maksiem a ja pracuję, ale... wiadomo, jestem obok, pod ręką. Więc co chwilę coś. A to mam go na chwilę przejąć bo mama musi przynieść mu z góry świeże ubranko, a to dylemat ma czy powinien dostać banana teraz czy później, a to pytanie czy ta butelka z wodą to świeżo otwarta i czy on może to pić.
Trudno, przywykłam. Jak również do tego, że są dni kiedy mama ma swoje sprawy i nie może się zająć Maksiem.
Pewnie jakbym wychodziła z domu i szła gdzieś pracować to wszyscy by byli bardziej samodzielni, ale jak wiedzą że siedzę za ścianą to przychodzą zawracać głowę. A co nie trzeba i tak robią po swojemu i nie pytają, ot co.
Karenka - no, przystojniak! Brunet z niebieskimi oczami... już szykuj kij, żeby się opędzać od tabunów narzeczonych!
 
reklama
Zapraszam na kawę :-)
Super mi się tydzień zaczął, na dzień dobry pożarłam się z mamą :no: powód tak głupi, że aż wstyd o nim pisać, ale generalnie chodzi o całokształt, mama się we wszystko wtrąca (oczywiście, bo chce pomóc), ja znoszę do momentu, aż mi się uleje, a jak już mi się uleję, to lecą iskry:wściekła/y: no i poleciały...
 
Hełoł :-)
Andzike i tak Cię podziwiam, ja nie mam w sobie ani tyle wyrozumiałości ani cierpliwości. W moim domu ja rządzę i KONIEC.
Miłego dnia :-) Lecę tworzyć byty zbędne :-D
Karenka pokazuj częściej swego Synalka :-) bo szok przeżyłam :-) zaczyna się robić mały facecik.
 
No, no Karenka i ja jestem w szoku, cudne dziecię:-)

Jak na razie u mnie poprawy niet, cała noc na kursowaniu do kibla, zjadłam śniadanie delikatne , zobaczymy co kolejny dzień przyniesie....

Andzike..no i co zrobić..ale wiesz, że nie ma tego złego....:tak: uszy do góry:-)

Flo nie dźwignę tej wódki z pieprzem, na samą myśl mi wszystko podchodzi....ale tak, słyszałam, że cuda czynić potrafi:-)

Z cyklu "przy obiedzie"
widelczyk z jedzonkiem naśladuje statek kosmiczny:
Tatuś: "czy stacja dokująca Imperium jest gotowa na przejęcie rebelianckiej sondy zwiadowczej ??"
Paćka z błyskiem w oku : "Taaak " :-D:-D
 
Flo, okazuje sie ze nie, Rajmund sprawdzal czy gra i zwarl styki palcem. Karol to widzial.
Majuska, odjazdowe!:-D

Wczoraj kupilam jezdzik... Mlody przyjechal na nim do domu. Dzis wyprowadzil go z salonu, postawil przed drzwiami wejsciowymi i czeka zeby mu otworzyc. :baffled:A pogoda nie zacheca...
 
No dziewczyny, byleśmy dobrnęły do osiemnastki:

1391599_588585641197121_1838813912_n.jpg

a tak swoją drogą , dwójka moich starszych dzieci już ze mną nie mieszka, Karol w IRL, a Kaśka wynajmuje od nas nasze stare mieszkanie z trójka innych znajomych, myslicie, że to dobrze , czy źle ?? bo ja to czasem sama nie wiem....Kasia i tak jest u nas codziennie bo z Paćką zostaje.
 

Załączniki

  • 1391599_588585641197121_1838813912_n.jpg
    1391599_588585641197121_1838813912_n.jpg
    30,9 KB · Wyświetleń: 77
Mysle, ze to dobrze. Dzieciaki sie usamodzielniaja. Wiesz... Mamy tu takich znajomych Slowakow, Alma ma 26 lat i w zyciu bys nie powiedziala ze to taka mloda koza. Ale ona wyszla z domu ledwie doszla do pelnoletnosci, wyjechala za granice (z facetem nota bene), potem okazalo sie ze wielka milosci nie jest znow taka wielka i Almiczka zaczela zyc na wlasny rachunek. Utrzymanie tez. I ona juz wie na czym zycie polega.
 
reklama
Majuska to bardzo dobrze. Wiem po sobie,ze długie mieszkanie z mamusią szkodzi .
Tatuś Paćki ma widać do niej boskie podejście i rozumieją się . To dobrze .

Julia wczoraj buszowała do 24. M juz przysypiał, ja jeszcze skanowałam a Julka siedziała mi na kolanach i podawała kartki do skanera . O 24 nie wytrzymałam i ją na silę usypiałam bo sama ledwo na oczy widziałam.

Leje od rana.

Flo niby tak.,ale ja wymiękam. Rozważam inne opcje pracy zawodowej. Do pracy w domu się nie nadaję. MUSZE wychodzić. MUSZĘ. Bo zeświruję.

Andzike jak wrócisz z pracy to pewnie nikt nie będzie pamiętał o porannej scysji :)

w przyszły poniedziałek ( na 90 %) J musi jechac do Konina, Torunia i Włocławka. Nie będzie go 3 dni. Juz przezywam. Od kiedy jesteśmy razem najdalej jechał do Gdańska (120 km) i ewentualnie w warszawki do chłopaków ale to pociągiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry