reklama

Ciąża po 40

Co swiadczy o tym, ze Twoje dziecko nie ma charakteru. :-p My wstajemy, ubieramy sie, maly je sniadanko i oglada najchetniej "Komisarza Rexa", albo taki program, w ktorym dwoch maniakow restauruje stare auta. Moze byc ew. Top Gear. No i co?
 
reklama
Kiedy ostatnio spałam do 11?:eek::sorry:....jakoś tak przed nasza erą?:-D...ale ja raczej tak długo nie umiem spac, prędzej wstanę wcześniej i tak np. koło południa sobie jeszcze lubię uciąć drzemeczkę:tak:

My dzis grilujemy, właśnie spreparowałam szaszłyczki:-)..myślałam, że nic już nie będzie z tego dzisiejszego dnia, bo mnie stary kilka razy wytrącił z równowagi, a dobił ubraniem Paćki w świeżo przywieziony przez Karola płaszczyk w kolorze pudrowego różu ozdobiony jakimis tam kokardkami oraz do tego przywdział jej cyklamenowe kalosze ( za całe 24,99 w Leclerku) , utwierdzająć ją w przekonaniu, że wygląda ślicznie i że nie trzeba przebierać butów, bo gdy chciałam ubrac beżowe emutki był wrzask na całą wieś. W końcu z tak wystrojonym bachorem pojechaliśmy się lansować do GSu:confused2: Widząc mój wqrw jeszcze mnie dobijał, że nie znam sie wogóle na modzie, bo teraz sie tak chodzi, do płaszcza ubiera sie kalosze i to jest na topie..powiedziałm, że owszem sa płaszcze i płaszcze, oraz kalosze i kalosze...ale w końcu zamilkłam, żeby nie spowodowac kolizji na drodze bo byłam bliska popełnienia morderstwa....dzięki bogu jakoś wyszłam z tego nastroju i mam nadzieję, że reszta dnia upłynie sielankowo:-D
 
Kłaczku OJ ma charakter oj ma :baffled: :-D tylko wie i to już z życia płodowego że jak matka się czasem nie wyśpi powyżej średniej krajowej to zabija :-D
Majuska czego się czepia :-D może Twój M. chce z Paćki zrobić trendsetterkę :-D Kubula nie ma jeszcze różowego pudrowego płąszczyka ale uwierz że stylyzacje mojego są równie powalające :-D
 
Majuska, bo Ty sie nie znasz na modzie! :-D Kalosze nosi sie do wszystkiego! Do urzedowego kostiumiku, ciemny granat zakiet + krotka spodniczka, wkladamy np. granatowe, lub czarne kalosze po kolana, z takim paseczkiem na gorze cholewki z nibysprzaczka. A do mniej oficjalnego stroju, kiedy kostium jest kolorowy, mozemy zalozyc kalosze w rozyczki, z rozowa lamoweczka. Kalosze sa eleganckie, uniwersalne i w ogole szal pyty. Nosimy je zima-lato, niezaleznie od pogody, moze poza ekstremalnymi upalami. Nie wierzysz?? Przyjedz do UK!:-D
 
Dzień nam się zaczął od katastrofy: pielucha się odpięła, a w efekcie zasikane zostało całe łóżeczko, kołdra, poduszka, materac, że już nie wspomnę o piżamce i biednym dziecku. Drugi dzień zatem piorę na okrągło pościel, bo z kolei wczoraj prałam kołdrę, poduszki i koc mamy, której kot nalał do łóżka w zemście za wtłoczenie w pooperacyjny szlafroczek. :szok:
Misia - tak, tak!!! Ozłocę Cię i będę nosić na rękach - tylko błagam, bez lisa, sama klamra paszczękowa.
Majuska - wiesz... przez analogię do psich apaszek " szukam domu" wymyśliłam taką dla dziecka " dziś ubierał mnie tata". Może być różowa.
Jak tam Paćka i starszy braciszek?
Kłaczku - tu też się chodzi w kaloszach, do wszystkiego.
Misiu i Kłaczku - to są po prostu odmiennego typu genialne dzieci. Kuba ma naturę dyplomaty i prowadzi gry psychologiczne, a Karol działa w sposób bardziej bezpośredni, umiejętnie stosując naprzemiennie metody dobrego i złego gliniarza.

Boję się jutrzejszego świtu...Maks dziś prawie nie spał, zasnął w samochodzie w drodze na zakupy ( nabyliśmy zimowe buty) i tyle było spania. Padł już, więc wcześnie jak na niego, a w dodatku był zbyt śpiący żeby zjeść kolację. Czarno to widzę.
 
Misia mnie tez naszło na jarzynówke i chybe będe robic na dniach, może jutro :-D

Flo..pomysł na apaszkę "dziś ubierał mnie tata " boski:-D:-D:-D po prostu padłam :-D

Paćka z Karolem jakby się widzieli piętnaście minut temu, bezproblemowe "cześć" i buzi, oraz branie na rączki, na co biedna Kasia musi czasem czekać kilka godzin, jak się Paci "foch" skończy, ogólnie superowo, ale właśnie została porwana przez tatę na kąpiel i słyszę, że nie jest zbyt "bogato"...musze biec do pomocy:szok::szok::-D
 
Niee.. No to juz jaja... Do przedszkola, zestaw doplat i idziem chlac! :-D
Mamy huragan. Nie mam juz pradu, tyle co bateria w lapie zdzierzy. Deszcz napier... w szyby, wiatr wyje, jest upiornie dosc. Dziecko mi sie boi. Ja... tylko zeby dach nie odlecial. Niefajnie jest.
Mopje dziecko zapodalo dzis nowe slowo. "Kakejka" - nazwal karetke widziana w TV.
 
reklama
Kłaczek - aż zerknęłam na prognozę pogody dla nas, bo tez wiatr się bardzo wzmógł, ale ma juz cichnąć. A jutro ma byc mniejszy, całe szczęście, bo nienawidzę tych wichur.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry