Andzike
Fanka BB :)
Hello, wygrzebałam się właśnie z pościeli pełnej okruszków bloku czekoladowego 
A tak serio - wczoraj po wizycie na grobach "z mojej strony" pojechaliśmy do rodziny Pawła i wróciliśmy 2h temu...
Kacper wczoraj nie spał do 17, potem padł na dwie godziny, wstał i ... czarował do północy
żeby jeszcze potem spał całą noc albo chociaż dał nam pospać dłużej - noł łej, chyba nie mógł się odnaleźć w nie swoim łóżku, budził co chwilę, a o 6 rano uśmiechnięty i zadowolony postanowił zacząć dzień
milczeniem pominę to, że o 2.30 wszystkich poderwał na równe nogi dźwięk budzika w radio w kuchni, który Kacper "przypadkiem" ustawił...
Umordowały mnie te dwa dni, mieliśmy zbyt duże natężenie rodziny z obydwu stron na m2 - głowę mam lekko kwadratową
Teraz chłopaki śpią, a ja relaksuję się z browarkiem:-)
Tradycyjnej sałatki jarzynowej szczerze nie znoszę
za to uwielbiam tą z tuńczyka - z jajkiem, kukurydzą, papryką, ogórkiem kiszonym, cebulą czerwoną i majonezem - miodzio :-)
majuska - trzymam kciuki, żeby Karolek niczego nie wywinął, może faktycznie wydoroślał i jakoś się ogarnął
co do stylizacji Paćki - musiała wyglądać bosko
masz jakieś fotki czy skupiałaś się na tym, żeby nie zabić Marsa? ;-)
Kalosze uwielbiam
mam dwie pary - jedną "elegancką" wyglądającą jak oficerki, drugą zwykłą na psie spacery - fioletową ofkors
kłaczek - trzymajcie się i mocno przytul Karola, dobrze, że jesteście w domu, tam teoretycznie najbezpieczniej :-) zdjęcia w przebraniu widziałam na FB - bosko wyglądał :-)
Flo - serdeczne wyrazy współczucia z powodu zasikania chałupy - i zazdrości z powodu kupna zimowych butów - ta niewątpliwa przyjemność jeszcze przed nami...
I trzymam kciuki za jutrzejszy świt.
Aaaa... lisa ze szczęką ma babcia Tosia od jamników (uwielbiałam się nim bawić jak byłam mała) ale nie wiem czy odda...
misia - spanie do 11... ehh... kiedyś to była dla mnie weekendowa norma
to musiało być jakoś strasznie dawno temu... 
Zoyka - naprawdę fajne te czapki niektóre, ja się przekonałam do czapek ze 3 lata temu,nieważne jak wyglądam, ważne, że ciepło w głowę - moją ukochana jest zwykła czapa zrobiona przez babcię - z pasującym do niej kominem :-)
Nie wiem co jeszcze chciałam, zawsze jak wpadam po przerwie to mi mnóstwo rzeczy umyka

A tak serio - wczoraj po wizycie na grobach "z mojej strony" pojechaliśmy do rodziny Pawła i wróciliśmy 2h temu...

Kacper wczoraj nie spał do 17, potem padł na dwie godziny, wstał i ... czarował do północy
żeby jeszcze potem spał całą noc albo chociaż dał nam pospać dłużej - noł łej, chyba nie mógł się odnaleźć w nie swoim łóżku, budził co chwilę, a o 6 rano uśmiechnięty i zadowolony postanowił zacząć dzień
milczeniem pominę to, że o 2.30 wszystkich poderwał na równe nogi dźwięk budzika w radio w kuchni, który Kacper "przypadkiem" ustawił...Umordowały mnie te dwa dni, mieliśmy zbyt duże natężenie rodziny z obydwu stron na m2 - głowę mam lekko kwadratową
Teraz chłopaki śpią, a ja relaksuję się z browarkiem:-)Tradycyjnej sałatki jarzynowej szczerze nie znoszę
za to uwielbiam tą z tuńczyka - z jajkiem, kukurydzą, papryką, ogórkiem kiszonym, cebulą czerwoną i majonezem - miodzio :-)majuska - trzymam kciuki, żeby Karolek niczego nie wywinął, może faktycznie wydoroślał i jakoś się ogarnął
co do stylizacji Paćki - musiała wyglądać bosko
masz jakieś fotki czy skupiałaś się na tym, żeby nie zabić Marsa? ;-)Kalosze uwielbiam
mam dwie pary - jedną "elegancką" wyglądającą jak oficerki, drugą zwykłą na psie spacery - fioletową ofkors
kłaczek - trzymajcie się i mocno przytul Karola, dobrze, że jesteście w domu, tam teoretycznie najbezpieczniej :-) zdjęcia w przebraniu widziałam na FB - bosko wyglądał :-)
Flo - serdeczne wyrazy współczucia z powodu zasikania chałupy - i zazdrości z powodu kupna zimowych butów - ta niewątpliwa przyjemność jeszcze przed nami...
I trzymam kciuki za jutrzejszy świt. Aaaa... lisa ze szczęką ma babcia Tosia od jamników (uwielbiałam się nim bawić jak byłam mała) ale nie wiem czy odda...

misia - spanie do 11... ehh... kiedyś to była dla mnie weekendowa norma
to musiało być jakoś strasznie dawno temu... 
Zoyka - naprawdę fajne te czapki niektóre, ja się przekonałam do czapek ze 3 lata temu,nieważne jak wyglądam, ważne, że ciepło w głowę - moją ukochana jest zwykła czapa zrobiona przez babcię - z pasującym do niej kominem :-)
Nie wiem co jeszcze chciałam, zawsze jak wpadam po przerwie to mi mnóstwo rzeczy umyka

.Ja znów dziś sama tzn z córeczką .A ja tez w którejś z szaf znalazłam lisie zwłoki z pradawnych czasów bawi się pisiem Amelia.A Kłaczku ,Katrina ja tez nie lubię jak mocno wieje jakoś mnie to lękiem napawa
ale a propos gumiaczków: zakupiłam swoje (ale nie huntery). Laska ode mnie z pracy stwierdziła że ogłupiałam że tyle kasy za nie dałam. Ona to sobie kupi w jakimś :świecie gumioka" - no dobra może ja rozrzutna jestem. Kupiła za ok 40-60 zł, po miesiacu słyszę że jej pękły - no bywa a że było deszczowo więc na spacer z burkiem bez gumioków ani rusz. Kupiła kolejne - wyjechała na wakacje - wróciła już bez - tym razem spód jej odpadł. Kupiła takie jak ja
wczoraj musiałam strzelić lekkiego focha, że Paweł stwierdził, że może zostaniemy u jego rodziny do niedzieli
więc kategorycznie zaprotestowałam i wróciliśmy wczoraj