reklama

Ciąża po 40

ello

Kłaczku - tutaj mamy ogrzewanie olejowe i piece są na zewnątrz (na ogródku, koło domu), a w pamiętną wichurę w kilku domach wiatr powyrywał te piece i poprzesuwał. U nas piec został na miejscu tylko dlatego, że postawiliśmy na nim wiadro pełne kamieni (i wody, bo przy okazji lało) oraz dwa takie duże pustaki (akurat obok naszego domu była budowa) inaczej naszego pieca moglibyśmy nie znaleźć, bo mieszkamy na górce...
 
reklama
Acha! Katrina, nie wiedzialam ze takie wynalazki macie. U nas maja po ogrodkach "pomniki Orlenu", ale piece to w domu. Niezly numer!
Moje dziecko je ryz. Samo. Bede miala duuuzo sprzatania.
 
Hełoł :-)
moje synadło chodzi z krzesełkiem po domu i sobie je stawia i czyni obserwacje - przede wszystkim w kuchni :baffled: wczoraj obserwował gotowanie zupy :baffled:
Andzike - dziecko w samym polarze - bo zalał koszulkę, dziecko w pampersie - bo zalał spodenki to klasyka domowa. Kiedyś ze żłobka wrócił w ogrodniczkach i kurteczce - koszulka była ubrudzona ? (w półce żłobkowej jest komplet odzieży na wypadek takich zalań, ubrudzeń itp.).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry