• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
Ale szalejecie z tymi prezentami.

Aniu - prezenty szalowe ! Bardzo mis ię podobają.

Furbiego też bym kupiła Julce, ale jeszcze za mała. Widziałam u znajomych ile sprawiają dzieciom radochy i jak dzieci je kochają.

Julka wczoraj zakładała Misiowi pampersa .

Kłaczku Karolek to będzie gagatek , dobrze MAjuska mówi ;-)
 
Ja w sumie nic nie musze kupowac na Gwiazdke bo dzieci od kazdego cos dostaa wiec bedzie szał! Na Mikolaja jeszcze dla mii cos sie kupi i bedzie git.

Majuska no z łap wlasnie trzeba wziac ten wymaz albo z jednej chociaz..

klaczku no nie kaz bo bo przeciez przeprasza i plakala :-))
 
Japierdykam, on juz jest gagatek. To jest mala mynda. W sklepie, jak sie mu nie da samodzielnie prowadzic wozka (przeciez nie mozna, bo on ledwie drazka siega w tych duzych wozkach), to robi pad na glebe. Leci na tylek, a potem OSTROZNIE na plecy, trzymajac brode dociagnieta do piersi, zeby sobie przypadkiem krzywdy nie zrobic. I patrzy co dalej, a ze zwykle sie nie zatrzymujemy, to szybko zbiera dupsko w pion i leci za nami, zeby wykonac kolejny pad. :-D My to mamy w nosie, ale probowac trzeba!

Przed chwila znowu mi grzebal w meblosciance. Wyskoczylam z ryjem, czy chce kare bo wie ze tam nie wolno grzebac, a ten mi sie przylecial przytulic i takim uspokajajacym tonem typu "przeciez nic sie nie stalo": "siepaasia, siepaasia, no pytula, siepaasia." To sie cwane robi, czy mnie sie zdaje?
 
Ostatnia edycja:
A nasza Julka ostatnio się wścieka jak coś jej nei wychodzi. Wścieka się tak bardzo ,że potrafi paść kolanami na dywan i ciągnąc dywanowe włosy ze złości, potem łapie się za swoje włosy i z zaciśniętymi ustami je ciągnie. Raz wyrwała sobie kilka. Rzuca z nerwów zabawką.

Nie wiem skąd to ma. Ja tak nigdy nie robiłam. Nie wiem co robić w takiej sytuacji. ?:szok:
 
O, ooo... W sumie obserwowalabym czy nadal sobie wyrywa wlosy. Jesli nie, dalabym spokoj. Forma histerii. Karol tez sie zlosci, jesli mu cos nie wychodzi, z tym ze on sie wkurza "po mesku" - przewaznie rzuca czyms, ewnetualnie wykonuje histeryczny pad. Ja to olewam zupelnie. Gdybym widziala, ze sobie zadaje bol, albo ze sobie zagraza, cos bym robila. Np. pytalabym czy moge pomoc, co mu nie wyszlo i probowalabym zachecac do dzialania, jakos je ulatwiajac. Takie jazdy mialam przy probach polaczenia pociagu - kilka razy pomoglam, pokazywalam jak, az zalapal. Teraz, jak sobie nie radzi, prosi o pomoc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry