• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Jestem, melduję się z kawą, projekt wszedł w fazę paniki, więc zapierdzielam i nie wiem jak się nazywam:-D
Flo - popieram, pomimo uwielbienia do mięsa, słowo "słonina" wybitnie mnie obrzydza :-D
Ollena - co się posypało? :no:
misia - a Tobie co doskwiera?
Majuska - zdrówka dla Paćki!

Uciekam rypać, dziś muszę wyjść normalnie z roboty, bo robimy z sąsiadką świąteczną sesje mikołajową :-D mamuśka wygrzebała w lumpku małe stroje Mikołaja i Mikołajowej za parę złotych, więc przebieramy dziś Kacpra i Felicję :-D
 
reklama
Hejka,

Byłam dzisiaj z Julka w Klubie Mądrego Malucha. To takie zajęcia przed przedszkolne (raz w tygodniu 2 godziny). Było super. jest dziewięcioro dzieci. Mam wrażenie ze Julce bardziej odpowiada niż te zajęcia w szkole muzycznej. Jest jak w przedszkolu. Prowadzą dwie Panie. Julia wyklejała pierwszy raz z papieru bombkę. Tańczyła z dziećmi, układała klocki, puzzle, robiła łańcuch na choinkę. Dzieci miały przerwę w trakcie której szły umyć raczki i potem każde przy swoim stoliku jadło śniadanko. Będziemy uczęszczać, zwłaszcza ze to po drugiej stronie ulicy :)

Olena co się dzieje ????

Misia co jest ?

Majuska a gdzie Twoje pozytywne podejście ?
 
witam
m przyprowadzi mala ze zlobka,przyniosla olowek i notesik z ksiezniczkami ,ktores z dzieci w grupie mialo urodziny i jest taki zwyczaj ,ze pozostale dzieci sa obdarowywane przez jubilata drobnymi prezencikami,drobiazg a cieszy:tak:
 
Bylam w Doncaster, wyjechalam o 10 a wrocilam niedawno. Jestem wypluta i przezuta ze zmeczenia, Wanda zlapala ode mnie goofno i kaszle od wczoraj a glos ma tak zachrypniety ze sama sie dziwi jak cos mowi :no: Mam nadzieje ze jej nie doziebilam dzisiaj ale musialam jechac, bo bylam umowiona w WomenCentre; zapisalam sie na kurs angielskiego od stycznia a dla Wandzi w tym czasie jest zlobek i zajecia.
Ide pasc na sofe z kawa bo zdycham... mocy we mnie nie ma zadnej jak w kazdej z Was:baffled:
 
hełoł ...
cóż ŁEB mnie kolejny dzionek zabija.
Tzn. stawiam na zatoki: przeciwbólowe NIC nie dają, a boli mnie łeb przy podskokach, schylaniu itp. czynnościach :-( nawet wypiłam ciut alko i też NIC. I jak tu żyć :no:
 
Misia współczuję:sorry:Chodziłaś bez czapki ?

Ja odczuwam lekką poprawę nastroju;-)Paćka juz znacznie lepiej, ostatnio ją chwaliam jaki to kochany aniołeczek, a właśnie weszła w fazę totalnej złośliwości, od rana było próbowanie jak przyjmiemy to, że rzuci dwoam talerzykami porcelanowymi na ziemię, pomimo iz było : Odłóż, nie wolno!! Co zrobi matka, która właśnie pozbierała wszystkie klocki, posortowala do odpowiednich pojemników i nagle te wszystkie klocki zostały rozsypane na cały salon dla samej frajdy robienia demolki? Albo siedzi, patrzy na mnie i kubek ( taki ala niekapek, ale jednak kapek;-) ) z piciem do góry nogami trzyma, mówię : nie lej! to ona jebut tym o ziemię z całej siły, ale wciąż patrzy na mnie niewzruszona jak zareaguję..i tak cały dzień:-D:-D wiadro relanium trza mieć:-D

z tego wszystkiego kupiłam sobie piwo:sorry:, zapraszam zatem na zimnego relaksującego wieczornego browara:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry