reklama

Ciąża po 40

Hełoł :-)
byliśmy wczoraj u znajomych :-D upiekłam ciasto marchewkowe z polewą z serka topionego - znikło całe :-D
Kubula padł o 23:40 - na śpiocha o 3 przyjechaliśmy do domu i wstał o 10:30 dzięki czemu nie jestem zwłokami :-D
Aniu współczuję :-( Zagoi się i nie będzie żadnego śladu :-)
Andzike ale i Azula się nie odzywa i Sandy.
U nas święta daleko i to baaaaaaaaaaaaaaardzo daleko. Zrobię ciasto z marcepanem :-D i może marchewkowe, upiekę pasztet i karpia i już. Nie mam w planach wizyt rodzinnych :-D
 
reklama
Cześć,

My tradycyjnie pospaliśmy do 9. Jaro właśnie wziął Julasię na spacer. Wstawiłam rosół i sobie siedzę przy kawie. Udka juz się pieką.

U nas też Święta raczej w domu. Zalezy od pogody. Jeśli nie będzie śniegu i opadów śniegopodobnych może pojedziemy do taty w drugi dzień Świąt.

Wczoraj mój tato przywióżł Julce psa ( jakby miś) wielkości 1,2 m . Najpierw była konsternacja.Julka go omijała. Potem dała mu pić i jeść a potem już go targa, kladzie się na niego i ma radochę.
 
hej
jakie święta... ja zapie...lam. Ale prezenty dla bachora już są. Reszta nieważna.
Ryję nosem, nie mam mózgu, nie pamiętam jak się nazywam ( tyle wiem że jakoś paskudnie). Idę sobie zrobić 1017 kawę. Miłej niedzieli, i jak możecie to odpocznijcie w moim imieniu.
 
Jestem jestem tylko wcale nic mi się nie chce.Zbieram siły bo jednak młodzi na święta przyjeżdżają.Aniu ucałuj żmijowa -biedronę mała bidulka.Katrina prezenty super ,a Alinki bardzo fajny może coś taniego ,a dużego jej jeszcze dokupcie.Andzike czekam na kolejną porcję fotek krasnalków-mikołajków :-)Po prostu czytam was i mimo,że ciesze się że przyjadą to chybam stara i jedno dziecię nie zawsze "słodki" na co dzień jak dla mnie to dość zwłaszcza,ze wszyscy przeziębieni jesteśmy:eek:Same wiecie jak to mieć zakatarzonego,kaszlącego marsa w domu to znacznie gorsze niż chorzejący dzieć:wściekła/y:.M spuścił wino z jednej butli i tak sobie go sącze deserowe różowe bo nie jest czerwone.10 litrów M dał mi bo wie,ze jestem je w stanie ukryć by przetrwało do przyszłego roku:tak:No i musiałam dokupić autko dla Borysa i małe Duplo (strażaka w aucie) bo Amelka dostanie konia na kiju i autobus Duplo(jakoś mimo,ze już dałam prezenty nie wyobrażam sobie by jedno miało nie znaleźć czegoś pod choinką.:no:.Młodzi tez dostana jakieś drobiazgi M chce zegarek ,a ja nie znam się :-(jakiś tam kupie ale on w sumie chce mieć go do pracy więc nie musi być jakiś eksklusiw.
 
Hello
Nie mialan wyboru jak "mamusia" zadzwonila, ze przyjdzie do nas i moze mi pomoc zrobic uszka, to od razu sie ucieszylam, zwlaszcza, ze zle sie czulam od rana, wzielam jakies prochy I mialam zamiar troche polezec...

Wole sobie porobic cos wczesniej I tak na raty, bo to na prawde niewiele czasu zostalo, a potem wszystko na raz to niezbyt fajnie.
 
Ostatnia edycja:
Andzike całkiem fajnie wyszło. Ostatnie zdjęcie rewelacyjne. Nie było tak źle z modelami. Zdjęcia i małe dzieci to jest wyzwanie. Najprostsze sa sesje dla noworodków takich do kilku tygodni. Dlatego to jest takie modne teraz. A zrobienie zdjęć dzieciom które się samodzielnie poruszają to już wyczyn. Trzeba zrobić kilkadziesiąt aby coś wybrać. Wyszły Ci całkiem dobrze. A na aparat zbieraj, bo i ja zbieram :-D
 
Nooo... dawno nie zwoływałam na kawę :-D wstawać śpiochy! kawa na stole! :-)
Zoyka - zdjęcia robił P. najzwyklejszą "małpą" - zrobił chyba z 300 zdjęć, do czegokolwiek nadaje się max. 10 :tak:

ale mam lenia... :dry:
 
Cześć.

Nawet świeci słońce. Ruszam zaraz na wycieczkę w poszukiwaniu prezentu dla męża i Julki.

Andzike no bo to tyle trzeba zrobić tych zdjęć żeby wybrać kilka :tak: Jak byłam z Julką na sesji to pot nam po d000pie leciał , tyle się nabiegałyśmy żeby dobrą pozę trafić.
 
reklama
Hej,
Widze, ze u Was juz magia Swiat rzadzi;) ja wciaz nie czuje mimo zem w domu.


Co do pracy mm to znalazl nowa na drugi dzien ale co z tego jak nie ma go cale dnie i pol nocy, a kasa nieporowynywalna do tego co mielismy. Sociala tez juz dostaje ale to dalej nawet nie pol z tego..

Katrina ja wiem, ze utrata pracy w IE to nie koniec swiata ale przy takich zarobkach jak mial Mars to jest prawie koniec swiata bo bylo naprawde idealnie.

Majuska co do Poli łap... ma gronkowca zlocistego i grzyba na pewno, pani mgr jeszcze ma pogrzebac bo cos tam jeszcze jest, wynik calkowity bedzie w srode... zalamana jestem:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry