• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Kochane Dziewczynki!
Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze na ten Nowy Rok!


fireworks-heart-wallpaper-1024x640.jpg

Ja spędzam Sylwestra w łóżku z psami. W szczególności z rozhisteryzowaną i kościstą suką mojej mamy. Mąż gdzieś tu jest, ale nie widzę go zza stosów psów. Chyba skoczę jeszcze na dół i zobaczę czy mam coś z czego dałoby się sprokurować drinka.
 

Załączniki

  • fireworks-heart-wallpaper-1024x640.jpg
    fireworks-heart-wallpaper-1024x640.jpg
    25,1 KB · Wyświetleń: 44
reklama
Flo- ja podobnie,mam obecnie w lozku 4 psy (a 2 leza na podlodze ;) ) i w pokoju obok 3 koty;) na szczescie P.tez tu jest :D
Ogladamy Hobbita,popijamy wino i zastanawiamy się czy dotrwamy do po polnocy ;)
PS. Psy leza z nami w lozku towarzysko,histerii nie ma,bo na szczescie tu nie strzelaja,chociaż pewnie o 12 to się zmieni:( ale na pewno bedzie spokojniej niz w Warszawie :)
 
Ostatnia edycja:
Obejrzałam Asterixa i wikingów + jakiś kabaret i potem wyszło mi coś na kształt drzemki .Obudziły mnie huki (czy to to nie mogłoby robić samych tylko świetlnych iluminacji byłyby niewidoczne przez moje okna w sypialni bo są pod dachem nie mylić z dachowymi mam sypialnie z małymi strychowymi okienkami właśnie zrobiona ze strychu)po jakieś godzinie zaczęło się robić cicho i spałam do 7 rano gdy to przyszadł M.Tak więc chyba wyrosłam z tzw"Sylwestra" Noc jak co noc tylko zamiast jednej pobudki zrobionej przez Amelkę ,zrobionej przez wystrzały.Więc wszystkiego dobrego na najbliższe 12 miesięcy kiedy to zwyczajowo zmienimy datę :-)
 
Melduję się z noworoczną kawą.

Suka mamy usiłowała mi dosłownie wleźć na głowę, ziajała i śliniła się. O północy huk był taki, że Maks się nawet na chwilę obudził, ale uśmiechnął się i poszedł spać dalej. Jakieś 20 po 12 Jego Wysokość Pies stwierdził, że ma dość oglądania fajerwerków z balkonu i kazał się wpuścić do domu, po czym szybko i sprawnie zaległ na moim miejscu w łóżku. W dodatku jakiś taki wilgotny ( mgła była i prawdę mówiąc nie wiem, czy on te fajerwerki widział w ogóle). Zasnęłam w końcu przy włączonej muzyce, bo to trochę zagłuszało huk i rozhisteryzowany Kangur czuł się nieco lepiej.
Ech, w ubiegłym roku 1 stycznia poszliśmy na taki piękny spacer, do lasu i na kopiec, pamiętam że był śnieg i piękne słońce... i w tym momencie chciałam zrzędnąć , że dziś tak szaro, ale właśnie zza chmur przebiło się słońce. To ja to traktuję jako zapowiedź na nowy rok - oby był rokiem spełnionych życzeń!
 
Witajcie w Nowym Roku.

Dotrwaliśmy do północy. Julka też. Oglądaliśmy Sylwestra z TVN i z POLSATEM. Do 22 były tańce z Julka jako tancerzem solo.

Julia padła o 00;40 a my godzinkę później
 
reklama
Hełoł :-)
Wszystkiego co najlepsze w nowym roku :-D
wróciliśmy po 3 - nic nie powiem na temat prawie 40 minut stojakowania w oczekiwaniu na taxi. Pani przyjęła zgłoszenie ale chyba zapomniała nam wysłać taxi.
Już wybraliśmy komitet organizacyjny sylwestra przyszłorocznego który ma być z TAŃCAMI :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry