reklama

Ciąża po 40

reklama
Witam poniedzialkowo z kawa, zaczynamy nowy tydzien:-D
Andzike mezczyzni sa techniczni wiec i zabawka jest fascynujaca a mina Kacpra tylko to odzwierciedla :-D
Katrina lec i lecz sie, to nie zarty z uchem.
Majuska i Packa sie nie bala takiej zjezdzalni? Zabawa na calego :-D
Staniki tylko z fiszbinami i usztywaniane, jestem fanka tego kroju
 
Hej !
Andzike , Kacper ma lepszego lapka ode mnie:-D

Katrina zdrówka&&&&, na samą myśl mam gęsią skórę, mam fobię uszną:sorry:

Widac filmik ze zjeżdżalnią?..... bo nikt się nie zachwyca;-):-D

edit : no Ania się zachwyciła :))) no właśnie w szoku byliśmy bo bachor tam darł na tą wysoką zjeżdżalnię jak nie wiem co, wychodząc do góry, robiła zator na 10 minut, inne dzieci jej pomagały, no i zjeżdżała z dwoma dziewczynkami, na koniec została tam sama, wylazła, ale nie było nikogo do towarzystwa i wpadła w panikę, sama się bała, pani z obsługi wylazłą i zjechałą razem z nią, biorąc ją na kolanka , a Paćka wtedy w ryk ; siaaaaamaaaaa...no i z tym rykiem poszliśmy już do szatni, gdzie udało się ją przekupić wafelkiem i danym przez panią szatniarkę balonikiem.....my starzy po 2 godzinach byliśmy jak konie po westernie , biegając tam za nią :D :D :D
 
Ostatnia edycja:
Majuska - pozachwycam się w domu, bo w robocie nie mogę filmików oglądać :sorry:
katrina - zdrówka, ja też nienawidzę jak mi się coś przy uszach grzebie...

Całkiem niezła pogoda dziś jest, po ostatnich dzikich mrozach dziś niemalże czuję wiosnę :-D
 
Hełoł :-)
Majuska no nie powiem :-D jestem pod wrażeniem :-D
Katrina współczuję :-( znam ten ból właśnie sobie wkropiłam krople do ucha bo rano obudziłam się z bólem.
A ja siedzę dziś w domu z Kubulą - jakiś kaszel go złapał nad ranem więc o poranku do lekarza no i jednak zostajemy w domu żeby mu się wirus w bakterie nie przerobił.
Wróciliśmy - stwierdziłam że wrzucę pranie - przeglądam kieszenie spodni i ... wchodził Kubul, podnosi deskę, kładzie swoją sweet rószoffą nakładkę, ściąga gacie i pampka, i siada na klo... schodzi, odrywa kawałek papieru do de ... podciąga, odkłada, zamyka a na koniec spuszcza wodę... podwija rękawy i myje sobie łapki... a ja w tym czasie jak żona Lota :eek::eek:
idę sobie łyknąć coś bo mnie dzieć zaraził :-(
 
Majuska wow, Packa odwazna!! Patryk do niedawna jeszcze zjezdzal z Marsem na kolanach a pozniej za reke:-)) Takze masz BRAVEGIRL :-))

Katrina zdrowka!

U nas armagedon!!! musze wyjsc do sklepu a sie nie da tak wieje i leje :(
 
chyba zauważył bo nie ma stada dzieci :-D bo jest kici kici :-D no i jest jeździk :-D
no ciąg dalszy wchodzenie na główkę do łóżeczka i takiego samego wychodzenia :baffled: zawał to mało powiedziane.
 
Cześć,

U nas wiosennie. Pospaliśmy do 8.

Postanowiłam olać fochy Mamusi i zadzwoniłam z zapytaniem o której przyjdzie po Julke. Odpowiedziała ze zaraz jak skończy myć podłogi i czy nei ma już tego chama. Tak,ze Julka już u Babci a ja idę do fryzjera zrobić sobie balejage.

Rano tez myślałam ze Julkę boli ucho bo gadała a co to i pokazywała na ucho . Wydawało się być zaczerwienione. Jednak jak pytałam czy ja boli to kręciła główką ze "ee ee".

Katrina i Misia współczuje problemu z uszami, podobno to koszmar jest.

Majuska fakt, Patrycja odważna zę hej. Minkę miała skupioną i świetnie sobie radę dawała.

Andzike no nei ma się co dziwić Kacprowi. To facet i kocha tachnike.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Niestety ból ucha to chyba najgorsze co znam, nawet ból kilku zębów na raz nie jest moim zdaniem tak bolący jak ucho.

Aniu - niestety ja od dziecka miałam problemy z uszami i do tej pory (choć sporadycznie) jak mam duży katar lub długo trwa katar, to potrafi mi się zrobić stan zapalny w uchu. Wkurzajace jest tylko to, że ja półtora tygodnia temu skończyłam brać antybiotyk właśnie ze względu na ucho, po czym załapałam się na wirusa, którym się podzieliła z nami Alinka i znowu od kataru mam załatwione ucho i na pewno nie obejdzie się bez antybiotyku. No nic wizytę mam na 12-tą zobaczymy co mi lekarz powie - idę do tego samego co miałam atak oskrzelowy alergii - chyba się facet "ucieszy".

Majuska - super, że Patrycja tak się świetnie potrafiła odnaleźć wśród dzieci.

Jak pierwszy raz byłam z Alinką na "kulkach", to bardzo mnie zaskoczyło (pozytywnie) i bardzo to było miłe, jak dzieciaki jedne drugim pomagały. Żeby wejść w jeden z korytarzy, trzeba było się wspiąć po materacu, ale do pomocy była tylko lina na której są zawiązane supły i po tym dzieciaki wchodzą. ja nie wiedziałam jak to wygląda i nie ubrałam Alince skarpetek z ABS-ami i się ześlizgiwała cały czas z tego materaca. Juz była mocno zrezygnowana i bliska płaczu jak dzieciaki - jedne pachły ja za chudą dupkę do góry, a jedna większa dziewczynka zwisając w dół ciągnęła ją za raczki do góry - i dali radę!!! Alinka miała wtedy coś ze 3 latka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry