reklama

Ciąża po 40

Ja dzieci na kulkach nie puszczam w skarpetkach nigdy, zawsze w crocsach. Nie slizgaja sie i nie chodza na boso przede wszytskim.

Zoyka czyli wszystko ok z mamusia:-)
 
reklama
Ollena - tu u nas jest tak, ze dziecko musi zostawic buty na takiej jakby recepcji I dalej wchodzi juz na boso. Dlatego zawsze biore Alince dodatkowe skarpetki antyposlizgowe.
 
Ollena wydaje mi się, że w crocsach na takich zjeżdżalniach to źle dziecku, guma hamuje zjazd chyba, ale skarpety antypoślizgowe to już jest znaczna pomoc dla dziecięcej stópki. Paćka tam była wczoraj dosłownie w amoku, niczego się nie bała, niestety pokazała też swoje "demoniczne" oblicze, bo jak miała ochotę pojeździć jakimś autkiem to zatrzymywała jeżdżące dziecko, otwierała drzwi autka i wydzierała dziecko za rączkę mówiąc stanowczo : Moje ( coś jak w grze GTA: sory, i need your car ) - trudny przypadek:sorry:

Katrina ja jako małe dziecko byłam notorycznie chora na zapalenie ucha, ból sakramencki, do tego stopnia, że mam dziury w błonach bębenkowych i słabszy słuch, nie mogę zanurzać głowy pod wodę, kiedyś jak na basenie poszalałam to skończyłam na pogotowiu , tak więc mam fobię, jak mi ktoś czasem dmuchnie niechcący w ucho, albo chlapnie wodą to szału dostaję:no:

1888606_3744365425395_971211043_n.jpg o takie coś mi stary podesłał właśnie:-D
 

Załączniki

  • 1888606_3744365425395_971211043_n.jpg
    1888606_3744365425395_971211043_n.jpg
    42,2 KB · Wyświetleń: 55
Katrina u nas tez tak jest, ale ja biore dzieciom 'papcie' w postaci Crocsow zeby w samych skarpetach nie biegaly. Patryk nie narzekal na niemoznosc zjezdzania ;)

Jejku ten bol ucha to musi byc jakis koszmar, wyobrazam sobie, bo jak mnie ostatnio kilka razy 'pyknelo' to bylo nie milo a co dopiero jak jest bol non stop :(

Dowiedzialam sie dzis od babci, ze moj tato zemdlal ostatnio w nocy, karetka byla 40min u niego, oczywiscie mi tylko powiedzieli, ze jest chory (wir jakis, goraczka, kaszel i cala reszta) a reszcie szczegolow zero. Spytalam mamy czy tez by chciala zeby jej nic nie mowic..
Zalamalam sie.
 
Majuska no fajne te bawialnie -kulkalnie :-)Patrycja widać zadowolona ale tak myślałam ,że będzie bo Amelka nie chciała wyjść .Jej zjeżdżalnie też się podobały ale furorę zrobiła trampolina:tak:.U nas dziś wiosennie byłam na spacerko -zakupowym wymarszu no i przez to śliczne słoneczko zauważyłam koszmarnie wymazane szyby (myłam je niecały miesiąc temu ) no cóż będę musiała za mycie się zabrać.
Andzike no Kacper skupiony :-D
Misia,Katrina zdrówka wiem boli też kiedyś mnie to dorwało więc trzymam kciukasy za szybki powrót do normalności.
 
Tak jak myslalam (wlasciwie to wiedzialam, bo czulam), stan zapalny I inny antybiotyk mi przepisal.

Misia - taaa ucieszyl sie. Pytal czy maz juz nic nie pral? Poprosilam go o recepte na teb lek, zeby miec w eazie czego pod reka. Jest jeszcze ten, ktorwgo uzywalam, ale nie wiem ile go jest w srodku. Bez problemu mi wypisal, a tutaj to o tyle istotne, w razie czego potem moge juz isc prosto do apteki, a oni sami juz wystapia do przychodni o recepte.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry