reklama

Ciąża po 40

Kłaczku zapraszam na nasze chodniki;-)
Majuska oj to ciśnienie to głównie sprawka Marsjan:tak:
Katrina wczoraj to duże różowe co masz na focie zostało rozwalone dupkami Amelki i Boryska(synowa mnie nawiedziła bo Adam ma poligon ,a ona przyjechał do Mysłowic jest u rodziców) PS Kuba ma śliczne włosy :-)
 
reklama
Nasze tez nie cudowne, ale bym sie pokusila.
Wieje. Nie, to nie to... Pizdzi. No, to tez nie do konca. Mam wrazenie, ze nam okna wbije do domu. Wyje jak stado potepiencow, zwlaszcza w kominku robi efekt. Murowana 12 i to dosc daleko od 11.
 
Kłaczku - u nas też się właśnie zaczęła piździawa...., a dzieki temu głowa momentalnie mnie tak rozbolała. Myślałam, ze mi oczy wyjdą z bólu. U mojego brata dzisiaj (ok. 13-tej), dach część dachu rozebrał, mało psa nie porwał (dobrze, że brat wziął sunię na smyczy), brak prądu bo trakcje pozrywane - normalnie Armagedon.

Azula - Alinka ma to autko od bardzo dawna, ona bardzo szanuje zabawki, a mały niedawno połamał w nim cała szybkę. Mąż musiał go nieco zdemontować, żeby już całkiem szybkę wyjąć, bo by mogło się któreś pokaleczyć.
 
Pizdzi malo powiedziane... wciska szyby do srodka, drzwi lataja a daszek nad wejsciem chyba tego nie przezyje i odfrunie :baffled:
Siostra w Manchaster pisala na FB ze boi sie wyjsc z pracy i jechac do domu....
Wzielo mnie na salatke i gotuje jarzynki :)))
 
Ostatnia edycja:
Aniu, a wiesz,że mnie też ostatnio na jarzynówkę nachodzi:-)

Ollena wreszcie dziś miałyśmy z Justynką w gabinecie chwile czasu i mogła cokolwiek powiedzieć o wynikach Poli. A więc ogólnie to geneza jest najprawdopodobnie taka, że wszystko zaczęło sie od alergii, Pola dostała steryd, a steryd obniża odpornośc i wtedy rozrasta się cała "fauna i flora" , która ogólnie normalnie też sobie bytuje na psie i w środowisku, tylko organizm nieosłabiony potrafi się przed tym bronić, a jak zaburzy się czymś tą równowagę odpornościową to jest "hulaj dusza". Z wyników wychodzi, że grzyba jest strasznie dużo i trza go "bić", ta biel n ałapach POli to grzyb. Justyna dałaby taki lek Imaverol, rozrabia się to z wodą i smaruje co 2, 3 dzień zmienione miejsca przez około 3 tygodnie...no niby do wyleczenia, dodatkowo do kąpieli szampon z Chlorheksydyną ( na szamponie poczytać jak używać ), jest jeszcze taki środek Malaseb, drogi, ale jest w nim skoncentrowane kilak środków antygrzybiczych, ewentualnie szampon Pyoderm. Dodatkowo wdrożyłaby preparaty wzmacniające na skórę , my mamy w gabinecie Megaderm firmy Virbac( takie saszetki do wylewania na karmę lub do pyska ) ewentualnie kropelki Efaolie. No i wogóle ta firma virbac jest dobra, jakby jakiś szampon lub coś wzmacniającego to spoko jest z tej firmy właśnie. Jeżeli chodzi o bakterie..no to antybiotyk wg tego co wyszło z wymików. Oczywiście cały czas trzymac dietę dla alergika, bo stąd zaczęła się cała jazda. Gdybyś chciała się jeszcze coś poradzić szczegółowiej to Justyna mówiłą,że mogę Ci dać do niej maila.
specjalnie tu pisałam, żeby jeszcze Flo zobaczyła i ewentualnie coś dopowiedziała lub wręcz odwrotnie :-D

Jak tam u Was przygotowania do Walentynek ??;-)
 
Ollena - mój brat mieszka w Tralee, Co. Kerry,

Kłaczku - o coś w tym tonie siedzi w kominku, tylko, że mamy go zasłoniętego osłonką, którą mąż zrobił, więc aż tak bardzo w domu nie słychać.

Z okazji Walentynek zamówiliśmy bieliznę damską (żeby nie było - mój rozmiar). Ale na wszelki wypadek gdyby nie zdążyła dojść na czas - to na miejscu tez sobie coś kupiłam - tak awaryjnie. Na pewno się przyda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry