reklama

Ciąża po 40

Hej
Majuska - joga i basen, to Ci przestanie wysiadać. Męczysz sobie plecy przy strzyżeniu psich pewnie. A jak się bachor czuje?
Oooo, Andzike - witamy wśród żywych! Cieszę się że wszystko ok, bo jak mnie dziecko obudziło o 5 rano to jakoś mi się pomyślało o Tobie z niepokojem, że czego się tak długo nie odzywasz.
Katrina - współczuję. No ale dobrze, że te piątki to już końcówka imprezy z zębami, na jakiś czas będzie spokój.
Zoyka - ech , wy to się chyba lubicie kłócić...;-)Ważne, żeby się umieć pogodzić.
Letnie legginsy i czapeczka... wczoraj by uszło ( przynajmniej u nas) dziś za diabła. Zwiodło nas słońce o poranku, wyruszyliśmy na spacer. Maks się uparł na kurtkę taką przejściową - gruba bawełna i futrzak wewnątrz, dobrze że wrzuciłam do auta zimową kurtkę i rękawiczki. Jak dojechaliśmy do lasu i otworzyłam samochód to natychmiast się zgodził założyć cieplejszą kurteczkę. Jakaś tajemnicza mgła nalazła i wiatr lodowaty ( na kałużach była warstewka lodu), ale odkryliśmy czarowne absolutnie miejsce. Wyobraźcie to sobie - pagórkowate pola, a z tego tu i ówdzie wyrastają białe, wapienne skałki. Jedne ostre jak nóż, drapieżne i poszarpane, a inne spłukane deszczami na obło, jak gigantyczne topniejące bałwany, a wszystko to tonące w pasmach mgły. Maks był nieczuły na widoki, najbardziej zainteresowała go...kupa.
Tak a'propos psich kup, o których pisała Zoyka - zgadza się, że nie sprzątanie po psach to paskudny obyczaj, ale jeszcze bardziej mnie szlag trafia, jak jadę gdzieś - niby w dzicz, las, pola i wszędzie leżą butelki plastikowe i szklane i miliony foliowych worków. I niestety wtedy nachodzi mnie myśl, że ten kraj jest zamieszkany przez prymitywnych prostaków.

A tak w ogóle to dziś Jego Wysokość Pies i jego krajanie świętują Nowy Rok - więc życzymy Wam wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku ( 2141)!!!
 
reklama
Flo co do basenów..regularne korzystanie nie wykonalne dla mnie czasowo....a poza tym nie lubię i mam fobię "uszną", prędzej ta joga, mój stary se ćwiczy w domu sam, a mnie się wydaję, że aby to dobrze robić, to trzebaby gdzieś chodzić, tak czy nie ?

Happy New Year :-D

aaaaa...dzięki bachor dużo lepiej :)))))
 
Ostatnia edycja:
Myślisz ?? a tyle innych państw zostawił...

Pozostając w temacie i właściwie go zakańczając, to jest dokładnie mój punkt widzenia;-)

Samotność Ukrainy - gosc.pl

Niedziela to jeden jedyny dzień w tygodniu , kiedy nie pracuję, w moich wyobażeniach bywa ona cudownym czasem spędzanym w gronie rodziny, z bachorem, upływający na wesołych zabawach, wspólnym konsumowaniu różnych smakołyków, różnych przyjemnościach itp. itd...tymczasem któryś raz z kolei to dzień, kiedy "lasacja " mojego mózgu przybiera poziom expert ..chyba się porwałam z motyką na słońce z tą ciążą po 40-tce.....
Mam z tego powodu dołka:sorry:...chociaz wiem, że głupia jestem, może mi przejdzie niebawem...
 
reklama
Majuska może nie zakładaj że niedziela to będzie taki cudny czas :-( wtedy jakoś łatwiej się ogarnac i radować.
Dziś Kubul wyrzucił Bazylie z sypialni :-D i brykaliśmy w trójkę w łóżku, podsypiając nieco, łaskocząc się itd. ... tak z godzinkę :-)
Ale tak naprawdę to Cię doskonale rozumie ... patrzę na ten wulkan energii i się zastanawiam ile jeszcze dam radę :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry