• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

Flo współczuje ale ... :-D :-D :-D wybacz :sorry2:
od momentu pojawienia się dziecka żałuje że nie mamy klamek na wysokości naszego ucha :-D krzesełko, schodek taki z ikea i jedziemy :-) no i jest twórczy nader w ustawianiu piramidek wszelakich :-) on tworzy a ja na zawał padam :-)
A kolacja śliczna :-) Kubul ma teraz niechęć do warzyw :-( po okresie euforii na widok zieleniny wszelakiej teraz z wielką taką nieśmiałością podchodzi, buraki wciąż kocha i pesto :baffled: Naleśniki - wersja zależy od dnia - jednego wciąga ze szpinakiem a następnego rzuca nimi w Bazylie pokrzykując am am mniam, ostatnio zafiksował na kakao i dojdź tu za dzieckiem i jego smakami.
 
reklama
A bo to chyba tak jest, że dziewczyny sie nie wspinają..Paćka nie kombinuje nic z wysokościami, Kasia też była grzeczna, ale Karolek mi dawał do wiwatu, a że mieszkaliśmy na 7 piętrze to mnie o zawał serca nieraz przyprawił jak majstrował przy klamkach okiennych na parapecie
 
No plan wykonany tzn okna pomyłam i jak się uda jutro może w mieszkaniu jakieś pomyję :-)
Flo kolacja bardzo estetyczna i zapewne smakowita:-D
Amelka wspina się ale o wiele ostrożniej niż robili to chłopcy ale raczej należy do gimnastyczko -śpiewaczych-grających aktorek więc tez lekko nie jest :no:
No właśnie gdzie Ania ,a Sandy miała się odezwać i też echo:confused:
 
ja siedzę w domu i ... mam za dużo ubrań dla Kubula :no: oj
ale dokonałam wstrząsającego odkrycia :-D
kupuje do klo takie żelowe kulki zapachowe z ambi pur
się stawia, odkleja opakowanie i jest zapach :-) a potem się te kuli kurczą i wyrzucam bo te wyschnięte to ani zapachu nie emitują ani ładnie nie wyglądają.
wczoraj myłam sitko i powiesiła na relingu ale jakoś tak że mi kapało na blat miedzy zlewem a ścianą, nie chciało mi się sięgać po ręcznik a akurat miałam pojemnik po kulkach ze smętnymi resztami do wyrzucenia ale w koszu nie było wora więc postawiłam na blacie przy zlewie.
Pojemnik z dziurkami no to podstawiłam pod kapiące sitko - pasuje idealnie :-) no i zapomniałam. M. wczoraj obiad odgrzewał, coś tam w kuchni robił ale jemu nic nie przeszkadza :-D

Dziś robiłam sobie herbate z cytrynka - myje cytrynę i patrze a te kulki jak nowe :-D w pierwszej chwili pomyślałam, że do łazienki nowych nie wstawiłam ale nie.
W szoku jestem :-D Aż dolałam ciut wody jeszcze :-D Zapach jest łagodniejszy ale spokojnie mogą sobie jeszcze popachnić.

:szok::szok::szok:
 
Flo - koopki zwiastujące ząbki sa takie "żrące". Jak Kuba taką zrobi i chwile ma na sobie pieluchę, zanim przebierzemy, to zaraz ma pupę odparzoną. Dosłownie moment. Ale tylko w czasie ząbkowania. My używamy chusteczek Pampers sensitive (białe), u nas sa po 99 centów, więc spoko.

co do wspinania - Magda przyprawiała mnie o zawał serca, bo wspinała się gdzie tylko dała radę (najczęściej na najwyższe półki w segmencie),
Alinka - no przecież królewnie nie wypada..., a Kuba juz też zaczyna sprawdzać wysokości.
 
Ostatnia edycja:
Czesc,
awarie mialam 3 dni z internetem, od kilku dni juz szwankowal no a w poniedzialek strzelil do konca. Dzisiaj rano mila niespodzianka bo zadzialal chociaz nie liczylam na to :))
Oczywiscie nie ma szans doczytac wszystkiego wiec tylko zerknelam na jedna strone.
Macie idealne dziewczynki, bo Wanda wlazi dokladnie wszedzie gdzie tylko mozna sie wspiac. Korzysta przy tym z pomocy roznych sprzetow: jezdzik, pudlo na zabawki do gory dnem, swoje krzeselko, krowa itd itp. Dostaje zawalu gdy buja sie na stojaco na krowie i wyglada oknem a pod nosem kaloryfer, atak padaczki mi grozi gdy na poreczy sofy siega do swiatla i nie powiem co czyje gdy wchodzi na stol w jadalni - okragly na jednej nodze.
Zaczynam powoli proces pakowania, w niedziele wieczorem wylot do Polski :-D Jeszcze nie mam biletu powrotnego bo najpierw musze wyrobic skradzione prawo jazdy i dowod osobisty i zobaczymy ile czasu to zajmie urzednikom. Z konkretnym terminem odioru bede kupowac bilet do UK. Rodzina sie cieszy, ja sie ciesze a Robert mowi ze w koncu sie wyspi i zaoszczedzi troche pieniedzy :-D z tym ze chyba on najmniej sie cieszy z naszej wycieczki.
Zapraszam na kawe :-D
 
Hej,

Ania zazdrosze!! One way ticket to cudowna sprawa :-))) Chlopaki beda szczesliwi! A Filip przylatuje do Was na wakacje? Jak on sobie radzi w ogole bez Was?

U nas dzis wielka mgla, ale czekam na te zapowiadane 15 st bo narazie jest 5!

Flo masc dziala na POle ale tylko doraznie czyli na chwile... :-( Skonczymy masc i bedzie to samo.. Zrobily jej sie narosle miedzy palcami i one zaraz pekaja..

Majus czy Ty pytalas swojej wetki o Pole?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hello :-)
A ja dziś jestem w domu, rano mieliśmy wizytę u neurologa i dentysty, poza tym 2mies. temu "skończył" mi się dowód i przez akcje w pracy nie miałam jak podjechać złożyć wniosku:baffled: więc zastrajkowałam i cieszę się synkiem w domu :tak:
Kacper też jest z tych co wspinają się gdzie tylko mogą... Najgorsze jest to, że on potem skacze, wczoraj tylko moje rzucenie się na podłogę uratowało go przed walnięciem banką o stół. Skakać próbuje jak widzi, że jesteśmy obok i go złapiemy, ale wczoraj mało się nie przeliczył i nie byłoby wesoło:baffled:
Chalupa wysprzątana, obiad przygotowany (zapiekanka ziemniaczana z mięsem mielonym, serem, cebulą i suszonymi pomidorami), czekam aż Jaśnie Książe wstanie i idziemy do parku :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry