reklama

Ciąża po 40

reklama
Kawa na biurku!
Zoyka - zdrówka dla Julki :tak: mi wczoraj też P. przywiózł ciśnieniomierz i kazał zapisywać, ciśnienie mam masakrycznie wysokie, przy wysokim pulsie:sorry2: za tydzień idę do internisty.
Ollena - ciekawe co Wam lekarz powie o tej wysypce...
Majuska - cios prosto w serce! :-D myślisz, że nie byłam jedyna, wybrana, wypatrzona w porannym korku? :-D ale fakt, że cudzi mężowie, z fotelikami w służbowych autach dość często się za mną pałętają... :dry:
Flo - wracaj do żywych!

Robiłam frytki z selera, marchewki i pietruszki, ale zdecydowanie jestem fanką ordynarnych ziemniaków smażonych w głębokim tłuszczu:-D
Wczoraj zamówiliśmy sushi, dla Kacpra california maki z pieczonym łososiem, grzebał sobie w nich i naszym sushi, nagle bierze do buzi i w ryk:szok: okazało się, że wymazał pałeczkę w wasabi, na szczęscie tylko trochę, ale strachu się najedliśmy, bo przecież mogłoby go popalić...
Idę tyrać, najlepszy z szefów mnie nadal olewa, nie wiem co to będzie jutro... :sorry2:
 
Nie zyje... Pobudki w nocy 2 - siku, czyli nacelowac gosciem na nocnik i potrzymac go w pionie, bo spi i moglby spasc. Z tym, ze to on budzi ze chce siku i nie mam mowy o sikaniu w pampera, ale kiedy sie go juz posadzi, zasypia. :-D Obudzil sie przed 6.
 
Jestesmy.
Mia ma wirusa, teraz panuje, trza przeczekac ta wysypke, czysta gardlowo i osluchowo, katar z tym zwiazany i przejdzie wszystko razem za jakis czas.
Za to Mars jak pokazal doktorkowi gardlo to ten sie za glowe zlapal. Odkad miesiac temu skonczyl antybiotyk to ciagle go bolalo a dzis to mial takie, ze nawet szpary nie bylo zeby oddychac;-) dal antybiotyk kolejny. Kolo sie kreci..

U nas leje i 5st, winda nadal nie dziala wiec kiblujemy......
 
Zoyka - źle wyżej napisałam - ciśnienie mam niskie, przy wysokim pulsie, na poziomie od 90 do 100/60-70 przy pulsie 95-103.
Pokaż fotkę w nowej fryzurze :-)
 
Andzike ja cale zycie mam 90/60, mialam najnizsze cisnienie w calym liceum ;-) Ale dobre to, bede dlugo zyla ;-) trzeba sie przyzwyczaic, ja pije jedna kawe dziennie i zyje.

Zoyka
ja tez odwlekam wiyty lekarskie.
Czy Wasze Marsy tez zazdrosne o dzieci? Moj ciagle zrzedzi, ze ja sie nim nie przejmuje, ze jak on chory to ja mam w dupie, ze tylko o dzieci dbam i jakby dziecko bylo chore to bym sie przejela a nim nie... kompleksy ma jakies.


Ogladamy 'I kto to mowi'...dziecinstwo mi sie przypomina :-)
 
Znaczy, ze Ty wyrodna matka a ja wyrodna zona ;-))
A cisnienie zbadaj skoro tak.
Ja teraz w PL zrobie wszystkie badania jakie mozliwe z krwi.. i hormony i tarczyce i enzymy trzustkowe, watrobowe itd. Moze wyjdzie po czym mnie boli zoladek i mam inne dolegliwosci.
 
Poszczałam się :-D akcja mrożąca krew w żyłach, ale na szczęscie skończyło się dobrze.
Taką przygodę miała moja przyjaciółka wczoraj ;-)

Z dziennika matki; wracam sobie wczoraj do domu po pracy, w radiu leci Happy ja zadowolona wracam do mężczyzn mojego życia. Dzwoni A. i oznajmia żebym nie wchodzila na górę bo musimy jechać z Jaśkiem do szpitala bo chyba coś połknął...zemdlałam, ocknełam się i przezyłam śmierć kliniczną.. pędzę do domu w głowie widzę dławiącego się Jaśka, schodzą Jasiek zadowolony - A.mniej. Wpadamy na Litewską w panice o 20.30 i wychodzimy z rentgenem i śrubką w brzuchu o 24.30....mamy czekać obserwować karmić. Śmierć kliniczna druga. Dzis kontrola, rtg, śrubka w dwunastnicy, obserwować karmić... wracamy do domu, A. grzebie w kupie, jest "srubka" 2cm. Umarłam. Nie chce drugiego dziecka!!
 
reklama
Takiego cudaczka dorwalam po dlugim polowaniu:
2nq9zk2.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry