azula
Fanka BB :)
Co do świąt wielkiej Nocy to u nas nigdy nikt nie "szalał" to wiosna więc sałatka,żurek ,jakieś ciasto jajka,biała kiełbasa (najlepiej robiona w domu) szynka ,a obiad to i tak się robi czy święta czy nie.Wiosną nie ma się takiego "wilczego" apetytu jak zimą .
Flo u Ciebie to na co dzień jakieś wymyślne jedzenie typu bataty ,kaszki orkiszowe więc zrób na święta zwykłe smażone kartofelki ,a poczujesz ,że to święta ;-)bo zjesz coś czego nie ma na co dzień .
Ja do świąt podchodzę raczej duchowo ,a jeść i tak trzeba więc tradycyjnych kilka potraw robię ale nie wymyślam aby zbyt dużo i zbyt wymyślnie .Kiedyś już się tzw zdrowego rozsądku w tej kwestii nauczyłam .
Flo u Ciebie to na co dzień jakieś wymyślne jedzenie typu bataty ,kaszki orkiszowe więc zrób na święta zwykłe smażone kartofelki ,a poczujesz ,że to święta ;-)bo zjesz coś czego nie ma na co dzień .
Ja do świąt podchodzę raczej duchowo ,a jeść i tak trzeba więc tradycyjnych kilka potraw robię ale nie wymyślam aby zbyt dużo i zbyt wymyślnie .Kiedyś już się tzw zdrowego rozsądku w tej kwestii nauczyłam .

i nie mam pojęcia skąd taki zwyczaj? ale wydaje mi się jakiś bardzo stary jeszcze zapewne z czasów pogańskich tak jak i jajko malowane tzw wielkanocne ponoć tez z czasów przedchrześcijańskich obyczaj malowania jaj.
zastosowałam fioletowy szampon, żeby wyciągnął żółć, efekt był taki, że końcówki zafarbowało mi na fioletowo i musiałam obciąć z 5cm... na chwilę obecną ma kolor włosów lalki barbie - Ollena, z tego co pamiętam, to miałaś podobny problem - jak sobie poradziłaś?
słuchajcie, czy ten 11 maj "u misi" jest aktualny? Bo bardzo chciałabym się z Wami spotkać!