reklama

Ciąża po 40

Zoyka no życzę Julaśce szybkiego powrotu do zdrówka:tak:
U nas tez zimnica .Za to Amelka zadowolona po mszy z procesja z konikami też pozwolili jej posiedzieć na kucyku:-)teraz śpi,a w nocy oczywiście 3 pobudki nie wiem może zęby jej idą teraz by był czas na piąteczki.
Nie wiem ale zaczynam się niepokoić czy faktycznie w tych szczepionkach tyle trucizny czy chodzi o to byśmy6 się wystraszyli i zaprzestali szczepić???
Śmiertelne szczepionki obowiązkowe. Polka ujawnia światowy przekręt farmaceutyczny | TWOJE WIADOMOŚCI
 
reklama
Dlugie tak, chude zdecydowanie nie - Karol nie jest szczuply. To klocek i jeszcze ma resztki faldek na udach.
Zoyka, mogla sie przejesc, ale goraczka dzis wskazuje na zarucie albo infekcje. Ryz, chude mieso, gotowane warzywa - zadnego mleka i owocow.
 
Hej!

Byłyśmy dziś na małych zakupkach, musiałam Paćce dokupić majtek i skarpet i nowe kapcie do żłoba, przy okazji wdepnęłyśmy do fryzjera uporządkować pióra na małej łepetynce:-) No i powiem Wam, że jestem z córki dumna , bo zachowywała się rewelacyjnie, fotelik w kształcie samochodu ją zainteresował, pogadałą z panią fryzjerką, co prawda fartuszka ochronnego nie dała sobie ubrać, ale ogólnie git, bo np. na foteliku obok jakiś mały chłopczyk robił straszną "rzeź" :-D A po południu miałam w schronisku spotkanko z dziewczynami, więc pojechała do psiaków w odwiedziny też:-) U nas przygotowania do świąt równiez w czarnej doopie, ale ja nie spinam się, niepraktykująca jestem więc dla mnie to po prostu zrobienie większej ilości zakupów;-) no i nawet nie pytam stsrego co by zjadł, bo jeszcze się wywoła dyskusja o wystwaności i mogę go poćwiartować:wściekła/y:wogóle od jakiegos czasu jest wybitnie upierd*iwy i mnie wkurza, ale spróbuję dziś wlać w siebie odrobinkę winka na ukojenie, może mi żołądek po ostatnich sensacjach już troszkę przyjmie tego trunku:sorry2:

Nowy fryz:

DSCF7593.jpg DSCF7594.jpg DSCF7596.jpg DSCF7599.jpg

Zoyka jak tam Julka po parówce ?? bo mnie wzdryga na samą myśl o jakiejkolowiek, nawet tej dla dzieci:sorry2:
 

Załączniki

  • DSCF7593.jpg
    DSCF7593.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 71
  • DSCF7594.jpg
    DSCF7594.jpg
    23,1 KB · Wyświetleń: 63
  • DSCF7596.jpg
    DSCF7596.jpg
    17,4 KB · Wyświetleń: 66
  • DSCF7599.jpg
    DSCF7599.jpg
    34,8 KB · Wyświetleń: 72
Zoyka goraczka jak najbardziej moze byc od zoladka, przeciez na ogol zawsze wystepuje przy wszelakich grypach zoladkowych czy zatruciu.
Goraczka moze byc od wszystkiego..

Majuska Mia tez 2 dni temu u fryzjera byla idealna, a tam zero autek, krzeszlo,pelerynka i jechane ;-)
Kjut Paćka!

Katrina jak zwykle zajeta imprezkami ;-) U nas bez planow tymbradziej, ze zimnice zapowiadaja:wściekła/y:
 
Zoyka przy zatruciu czesto jest goraczka, jak sama nie spadnie mozesz podac cos na obnizenie. Parowek bym raczej nie dawala, zupka marchwiowa z ryzem, ziemniaki, gorzka herbata...
Majuska podziwiam Packe u fryzjera i z nowa fryzurka :-D
Dzisiaj prace ziemne: sadzenie i podlewanie kwiatkow - Wanda ogrodniczka :-)
 
Oj Zoyka przecież wiemy tu wszystkie , że szpitale to samo zło i 666:-D:-D

Aniu jak widać na fotkach, a zwłaszcza na tej ostatniej, to pomoc ogrodnika ( właściwie to ogrodników dwóch :-D ) jest nieoceniona:-D:-D

Zoyka wrócił Jaro, w jakim stanie ?:-D
 
Wzielo mnie... kaszel coraz bardziej wkurzajacy i suchy, trace glos i przy kazdym wypowiedzianym slowie boli mnie cala twarz i mam wrazenie mozg... umre jak nic.

Zoyka fajna sprawa z tym strzelaniem!

Ania Wandzia slodziutka! No i cudowna pogoda, ja sie w tym roku chyba nie doczekam ciepla..:wściekła/y:

Btwa ogladacie Ranczo? dzis odcinek byl mistrzostwo swiata, sikalismy!
 
Ostatnia edycja:
Majuska, Anka - świetne te córeczki Wasze, bardzo urokliwe!
Paćka dzielna, że zniosła fryzjera, a Wandzia dzielna że pomaga w sadzeniu kwiatków - widać zaangżowanie.

Co do świąt - wymyśliłam w tym roku genialne rozwiązanie. Po prostu pier..olę święta!

Dziecię mi dziś zafundowało piękne zakończenie dnia. Zjadł kolację ( kaszka orkiszowa z bananem i gruszką) i ustaliliśmy, że idziemy się myć. Wdrapał się na górę, w drzwiach łazienki nagle wykonał w tył zwrot, wyciągnął do mnie łapki, pisnął "mama" - minę miał jakąś niepewną. Wzięłam na ręce i w tym momencie poleciał paw - gigant. Po moich plecach i tyłku i po wszystkim dookoła... Rozpacz. Zarzygane pół podłogi w górnym holu, Maks zdezorientowany i pochlipujący. No i najgorsze było, że musieliśmy łeb myć, a on tego nie znosi. Ale po kąpieli włączyłam mu Maszę i Niedżwiedzia i przy okazji perfidnie skróciłam grzywkę nożyczkami do paznokci.

Zoyka - to jak Julka lepsza to może jeszcze zdążysz z fotami na łonie przyrody. A jak nie to wieszasz jakąś gładką szmatę, najlepiej tak, żeby się zwieszała na podłogę, żeby mieć jednolite tło, Julce daj coś do zabawy i zaczaj się z aparatem, na pewno coś fajnego Ci się uda pstryknąć. Można też popracować z głębią ostrości, możliwie najmniejszą ustawić ( przy automatach to opcja portret albo makro) i fotografować sam pyszczek, wtedy dalsze plany wychodzą rozmyte i jest git.
 
reklama
Zoyka - sorki, że tak późno, ale nie miałam w dzień czasu na neta - chodziło mi o to, ze przy zatruciu i w konsekwencji po pawiowaniu, często żołądek boli i jest temperatura. Jak widzisz szybko minęła.

Ollena - sama wiesz, że tu (jak w większości krajów Europy) obchodzi sie urodziny. Choćbym nie chciała, to i tak rodzina mojego mensza mi się zwali, więc połączę to ze świętami, bo nie mam ochoty dwa weekendy spędzić przy kuchni.

Flo - też bym chciała móc mieć taki pomysł na święta. W tym roku jest jeszcze nasz Boss, ale w przyszłym roku może zrobimy sobie wspólne święta z naszymi znajomymi - tym razem u nich, bo na ogół są u nas.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry