reklama

Ciąża po 40

reklama
Najpiękniejsze, świąteczne,
wielkanocne życzenia
składamy od serca.
Tęczowych pisanek,
na stole pyszności,
mokrego dyngusa
i wspaniałych gości.
*
Spóźnione ,życzenia dla Wszystkich.


Mam teraz za dużo na głowie ,jak ogarnę to napiszę więcej






 
Sandy!!!:szok: Gratulacje! :-):-):-) trzymam kciuki za szczęśliwy finał, uda się! :tak:
majuska - może przejedźcie się na ostry dyżur... jak nie urok...:no:
Zoyka - Julka jak zawsze prześliczna!

Objedzona jestem po kokardki (napisała, zajadając kanapkę ze schabem ze śliwką i z ćwikłą) i spoglądając tęsknie w stronę szarlotki :-D:-D
 
Sandy!!! Gratulacje i kciuki mocno zaciśnięte!

Majuska - o cholera... i to akurat dziś...Trzymajcie się.

U nas brak świątecznego obżarstwa, aczkolwiek upiekłam sernik. A ponieważ trafiło mi się jedno śmierdzące jajo, które z rozpędu wrzuciłam do miski z białkami to miałam potem dysproporcję, znaczy zostałam z żółtkami, więc machnęliśmy jeszcze z Maksem improwizowane owsiane ciasteczka w kształcie ślimaków ( znalazłam taką foremkę do ciastek, a obecnie ślimaki są u nas na topie - obserwujemy migracje w ogrodzie i takie tam).
Poza tym pożarłam dziś gotowane pędy bambusa własnego chowu - bo mi się ekspansywnie zaczął rozpychać po trawniku, tudzież rozpełzać na drogę. Wyharatałam trochę świeżutkich pędów i zeżarliśmy - fajne, bardzo delikatne.

Święta olałam i dobrze mi z tym. Za to w piątek załatwiliśmy jeszcze formalnie zapisanie Maksa do przedszkola. I coraz bardziej mi się to przedszkole podoba. Zaczynamy od września ( a w praktyce od testowych dwóch tygodni w sierpniu) , natomiast powiedziano nam, że przez okres letni dzieci są całymi dniami w ogródku i możemy wtedy przychodzić i siedzieć sobie tam ile chcemy, żeby Maks się oswajał z przedszkolem i dziećmi. Myślę, że oswajanie pójdzie sprawnie, bo podczas kiedy załatwialiśmy temat zapisu z panią dyrektor Maks zdążył przejść od szarpania mnie za spodnie i wleczenia na zjeżdżalnię do siedzenia z grupą przedszkolaków w piaskownicy i totalnego olewania rodziców wrzeszczących "Maksiu, ale my idziemy... no to pa!")

Zoyka - świetna ta Julka z drzewem.

Majuska , Andzike - no ja po prostu muszę zobaczyć te dzieciory na żywo... Obydwoje super!Zdjęcia mi zaostrzyły apetyt na spotkanie.
 
Sandy gratulacje!
Zoyka bardzo fajne zdjecia i teraz ja zazdroszcze pogody :-D
Chcielismy jechac na wycieczke, ale jest tak zimno ze pozostaje siedzenie w domu i dalsze lenistwo w bezruchu.
Zapraszam na kawe :-D
 
Witam w lany poniedziałek.:-) mam nadzieję,że święta przebiegają w miłej atmosferze :tak:
Sandy GRATULACJE :-D
Julka ,Kacper i Patrycja śliczni:-)
Ollena u nas pogoda dość przejściowa jak słońce zaświeci upał jak zajdzie ,wiatr powieje i deszcz popada to zimnica.
Młodzi byli u nas do soboty ,śniadanie wielkanocne mieli zjeść z rodzicami Natalii i jechać do siebie(tzn tata Natalii miał ich odwozić ) zapytałam co na urodziny dla Boryska to Natalia stwierdziła ,że dobry byłby ten rowerek biegowy.Kupiłam Amelce ten ROWEREK BIEGOWY - DREWNIANY - niebieski - Playme dlatego,że pierwsza dolna wysokość to 30 cm ,a np Amelka od podłoża do kroku ma 31 cm ,Borys 33 cm no i dałam ten który już kupiłam Amelce ,a Amelce taki sam zamówiłam .Bo skoro maja transport to bez obciążeń się z rowerkiem zabiora jest lekki ale było nie było do podróży mało poręczny(pociągami).
Majuska może to marne pocieszenie ale my też na nurofenie jedziemy(zdrowia dla Pati) ale to z powodu PIĄTECZEK :angry: musze regularnie aplikować .PS Amelka Natalii powiedziała ,że jej zęby idą :szok: mnie tez mówi ,że zęby ją bolą i grzebie sobie z tyłu no i na dodatek od ponad tygodnia żyjemy już zupełnie bez smoczka i nie zamierzam do niego wracać bo na tylne zęby to mało dawałby ukojenia no ale za to sypia ze mną i ciągle pije no i nocą tez musiałam czopek aplikować :tak:
Obżarstwa u nas żadnego bo wszystkiego masa ale ja średnio lubię się obżerać .Jest sałatka jest swojska nasza robiona biała kiełbaska i szynka ,jaja ciasta (kupne) ,żurek i inne frykasy ,a Amelka żyje głównie na serkach :-(,a to wszystko to przez zębiszcza.
 
Hej!

Sandy gratulacje!!!!!! Kciuki trzymam &&&&&

Dziewczyneczki dzięki za troske, ale to jeszcze nie był ten moment, żebym darła na zawirusowaną izbe przyjęć do szpitala, męczący kaszel przeistoczył się do dziś w mało męczący i odrywający się, więc liczę, że obejdzie się bez lekarza, zastosowałam całą baterię tego co mam w domu, pulneo, witaminy, nacierania, Nurofeny, syrop z cebuli, wapno, dziś Paćka bez gorączki już i w świetnym humorze:-)..zobaczymy
Wreszcie dziś pogoda, którą mogę podpasowac pod delikatny upał;-)..ale dla mnie upał to conjamniej 25 stopni;-)
Azula u nas tez piątki w natarciu, właśnie się trzecia przedzierała, Paćka też nas o tym już informuje i nie dowierzam, że tak gładko to przebiega, chociaż jak widać jest słabsza odporność:sorry2:

Flo zazdraszczam tego przedszkola, o ile ze żłoba jestem strasznie zadowolona, tak przedszkola mamy trzy do wyboru i każde pozostawia coś do "życzenia". Mój stary wybrał najlepsze pod względem logistycznym i mnie tym wkurza, bo argument, że zaoszczędzimy na tym setki złotych ( znaczy na wożeniu) jakoś tak mało do mnie trafia:no:..a przedszkole jest przy podstawówce, rozstrzelone w dwóch budynkach, plac zabaw ma spoko, ale na spacery dzieci chodzą wzdłuż ruchliwej ulicy, no i wogóle :no:
 
Majuska nasze przedszkole ma duży plac zabaw jest integracyjne mam do niego 200 m chłopcy do niego chodzili co niektóre panie które były wychowawczyniami synów pracują ale przyjmują jedynie dzieci odpieluchowane ,a tu jesteśmy w lesie :-(,a Amelka bardzo przedszkolna ona chętnie z dziećmi chodzi w parach uwielbia tańce w kółeczkach.Ale u nas i tak wszystkie przedszkola sa obok ulic :blink: takie uroki miasta choć u nas w dzielnicy w miarę spokojnie i jeszcze wsiowo na pobocxzach :-D
 
I ja się witam w lany poniedziałek, który uważam za wyjątkowo durną tradycję ;-)
Obżarta po wczoraj jestem tak, że dziś póki co nie mogę patrzeć na jedzenie:-D ale pewnie zaraz mi sie odwidzi:-) lodówka pełna darowanego jedzenia, więc grzech nie skorzystać :tak:
Ze świątecznych frykasów Kacprowi najbardziej podszedł żurek, sałatka jarzynowa i pasztet - reszta nie za specjalnie :sorry2:
Kacper śpi, a jak wstanie jedziemy do zoo, pogoda idealna, nie za zimno, nie za ciepło:tak:
Flo - fajnie Wam się udało z tym przedszkolem, my obejrzymy sobie potencjalne w środę... a właśnie - przecież Maks ma na przedszkole jeszcze za mały, rozumiem, że to taka grupa żłobkowa w przedszkolu?
majuska - dobrze, że Paćce przeszło :tak: I jak staremu smakował klops? spełnił jego oczekiwania? :-D
azula - fajny ten rowerek, właśnie za czymś takim się rozglądamy na Dzień Dziecka :-)
 
reklama
witajcie

Wszystkiego dobrego z okazji jeszcze trwających świąt.

Sandy - GRATULACJE!!!! I mocno trzymamy kciuki!!!!

Andzike - dla mnie też ta tradycja jest do bani! Były mąż potrafił mnie wsadzić w piżamie do wanny z wodą, ale przynajmniej ciepłą wodą. Obecny leje zimną wodą - póki co udało mi się być suchą... mam nadzieję, że do wieczora.

Wklejałam Wam fotki stołu - muszę się pochwalić, bo dekorowaniem stołu u nas się zajmuje mąż - mi już na to nie wystarcza czasu i jak widać daje radę!

Fotki Waszych dzieciaczków - super!
Zoyka - nic Jula nie wyciągałą z koszyczka?? Moja siostrzenica zawsze wyjadała kabanosy.
Majuska - Paćka ma tak zadziorny wzrok, ze szok!! Fajnie wygląda z jajem.
Andzike - wóz Kacpra... dobrze, że Kuba nie widział, bo by nie dał żyć. A ja już nie mam gdzie tych Jego pojazdów trzymać.

Przeżyliśmy wczorajszą imprezę - głównie dzięki temu, że była ładna pogoda i dzieciaki wyległy na podwórko. Gdyby padało, to nie wiem jak bym dała radę z 10 dzieci (dwa malutki - Kuba (2) i Oliwka (1)) jedno jeszcze było w brzuszku. Chałupka juz ogarnięta po gościach, dziś my idziemy do szwagierki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry