Bob!! Mniaaammmm... Ja z wody, Rajmund lubi po ugotowaniu na patelnie wrzucic z boczkiem - tez pyszna wersja.
Mam cyborga w domu. Przylecial mi dzis do kuchni ze chce "pepiel tolajetowy" - pomyslalam, ze recznik papierowy, bo sie dziecie czyms oblalo, ale nie widze plam. Pytam gdzie sie oblal, a on mi pokazuje palec ociekajacy krwia. Kiedys przytlukl maly palec w drzwiach, paznokiec byl czarny. Dzis rano mu jeszcze patrzylam, nie bylo widac rozwarstwienia, nie odchodzil nigdzie, jedynie u nasady juz szlo jasne. Jeszcze pomyslalam, ze fajnie bo nie bedzie schodzil... Karol go w jakis sposob zerwal, podejrzewam, ze zebami. Kiedys zrywalam sobie schodzacy paznokiec i niech mi nikt nie mowi, ze to nie boli...