Ja przed tą trójką dzieci dwa razy poroniłam - raz mając 19 lat a potem 21. Oba poronienia w 8 tygodniu. Potem zaszłam w ciążę w wieku 24 lat i traktowana była jako zagrożona, ze względu na wcześniejsze straty. I każda kolejna też już tak była prowadzona. Mimo, że po kolei udawało mi się te ciąże donosić to już każdą lekarz patrzył jako zagrożoną i od pierwszych tygodni leki na podtrzymanie i chuchanie jak na jajko. Ale wszystkie trzy szczęśliwe donoszone. Teraz mając już 43 lata nie mogę zajść mimo książkowych objawów owulacji ale z AMH zaledwie 0.43. Więc mimo silnego instynktu dam sobie jeszcze szanse na te dwa cykle - a potem będę czekać już tylko na wnuki

też będą małe stópki do całowania

Trzymam kciuki za wszystkie brzucholki - niech się rozwijają zdrowo i nie robią Mamą psikusów i nie straszą !!! A nasz wszystkim starającym - owocnych cykli

Tak na początek tego tygodnia. Kto jak nie MY !