reklama

Ciąża po 40

Dzień dobry :)
Aniu a mój się rozpycha jak choćby na chwilę wyjdę z łóżka albo kładę się później niż on :):):) Natychmiast kładzie się po skosie łóżka (a mamy spore ;)) albo ręce i nogi rozcapierza po całym łóżku, kołdrę zwija pod siebie i przytula się do niej w zastępstwie mnie. A potem jak znowu się kładę to muszę go budzić popychając i wydzierając kordełkę :)
U nas śliczna pogoda a ja muszę do US jechać żeby się bronić przed mandatem. Wysyłałam PIT-28 przez Internet i cosik nie przeszło i straszą mnie karą za niezłożenie zeznania. No moja wina bo nie sprawdziłam, ale może przyjmą wyjaśnienia, bo babeczka, z którą gadałam przez telefon taka sensowna była.

Miłego dnia życzę wszystkim

Misiu, Alamiqa... Iwonko, hej, hej gdzie jesteście!!! :)
 
reklama
cześć babeczki:)
internet mi się pojawia i znika tzn częściej go nie ma:( dzisiaj jakiś fachura przychodzi....
Ewcia gratulacje!! fajnie że tak szybko poszło!!! teraz już tylko dochodź do siebie z malutką - bo dla niej to też długa podróż była;-)

u nas dzień świstaka:-p ale ogarniam jakoś mała dalej co 3 godziny wiadomo co.....:szok: Regina mówi że po m-cu to się zmieni....zostało jej 9 dni....czekam.....
Kłaczku nie chcę cię straszyć ale ja równo w 37 byłam po....także leż, leż i leż:tak:

Basiu może weź ze sobą do US Malutką to szybciej ci wybaczą:)

buziaczki
 
Basiu ja złożyłam PIT 2010 dwa tygodnie temu :-D zapomniałam że mam to zrobić, przyszło wezwanie i wypełniłam spokojnie w domu, potem poczta, i już mam z głowy:) Skąd ja znam spanie po skosie i zabieranie poduszki? :))) Zwykle kładę się później do łóżka i toczę walkę o kołdrę i odzyskanie poduszki - rączki rozrzucone, nóżki w rozkroku, spanie na plecach i koncert chrapacza:-D Jak uda mi się wyegzekwować moje prawa to dopóki czytam i nie zgaszę światła panuję nad chłopem ale przez noc już jest gorzej. Naprawdę wyeksmituję go do saloniku:) Będzie się rozpychał w samotności na kanapie :-D
Poza tym nie wiem czy to normalne żeby na tam wczesnym etapie ciąży tak koszmarnie bolał mnie krzyż podczas przewracania się z boku na bok:baffled:
Gosiu napraw internet, bo nie ma kto ze mną rano pić kawy:-D
 
NIc a nic nie straszysz, Gosia... Nic a nic.:szok: ;-)Ujme to tak... Co ma byc to bedzie. Owszem, staram sie nie puscic malego przed czasem, ale mam swiadomosc ze jak sie uprze to pojdzie i nie zagraza to juz tragedia, ze maly w zasadzie powinien juz sobie poradzic samodzielnie, ze juz w 33 tygodniu szacowana masa przekraczala 2kg, wiec... zle nie jest.

Biedulki... U nas to ja jestem tym rozpychajacym sie elementem w lozku, zaraz po kotach oczywiscie bo to one w pierwszym rzedzie rozwalaja sie po lozku. Ostatnimi czasy poza Miyuki takze Futro upodobala sobie spanie na poduszce, w efekcie... No, sa "dobre w poruszaniu" jak ta fioletowa krowa z reklamy - jedna na jednym skraju, druga na drugim, a my lebek w lebek wcisnieci glowami miedzy 2 kocie d... :-D
 
Zoyka nie martw się, wiele kobiet ma cukrzycę w ciąży i po zmodyfikowaniu diety, odpowiednim dbaniu o siebie wszystko jest w porządku. Jest to na pewno bardziej uciążliwe ale poradzisz sobie z tym kłopotem. Najwyżej urodzisz dużą panienkę, wczoraj podawali w TV że w Gdańsku urodził się maluch o wadze ponad 7 kg... to jest dopiero "duży problem":)
Sama widziałaś, że maluch rośnie i rzeczywiście można się wzruszyć widząc szkraba jak ziewa i macha rączkami:-DGłowa do góry, będzie OK a my jesteśmy z Tobą!
 
Zoyka, spokojnie. Mala jest spora, ale pewnie przystopuje jak zaczniesz sie wlasciwie odzywiac i unormuje Ci sie cukier. Codzienne zastrzyki... Biore i zyje. Nie insuline a heparyne dla odmiany, ale laduje grzecznie co dzien w brzuch i... przywyklam do tego jak do mycia zebow.:-) Co do cesarki, to Twoj lekarz ma racje - dac mu wodki - im wiecej fata tym paskudniej sie goi, wiec lepiej wypuscic dziecia naturalna droga. Damy rade! Jak cos to ja przecieram szlaki.;-)

Kurde, skurcze sa z powrotem. Noz, wkurzajace.
 
Zoyka nie martw się na zapas ...po to są dochtory:) niech oni się martwią nie? a jak widać jesteś pod dobra opieką a to teraz najważniejsze! Kłaczek ma rację sytuacja spokojnie do opanowania:)
a ty Kłaczek leżeć marsz! i no-spę łyknij albo co tam masz:-p

ja z kolei mam huśtawki nastroju ciągle:( no ale staram się baaardzo ich nie mieć;-) ryczę z byle powodu ale coraz rzadziej:tak: ech te hormony....
 
Zoyka musisz uważać co jesz, teraz a tym bardziej gdy będziesz karmić piersią. Nie ma nic gorszego niż fast foody czy inne paskudztwa.
Widzisz... ja wolę nie odkurzyć mebli a ugotować porządny domowy(!) obiad dla rodziny. Tak jest codziennie od 20 lat i raczej nie tyjemy z racji pizzy czy hamburgera:) Chłopcy mają zgodę na jedną, słownie jedną wizytę w MacDonaldzie na miesiąc i ani sztuki więcej, coca-cola jest w ramach nagrody lub światecznie, jedzą domowe potrawy, piją soki, kompoty i wodę mienaralną. To bardzo ważne, choć wiem że w naszym zabieganym swiecie ludzie nie zwracają uwagi na to co wrzucają w żołądek...
To wymaga przestawienia trybu życia by znaleźć czas na zupę albo gulasz:-D ale warto... szczególnie warto dla naszych Maluszków:-D
 
Tak jest, sierzant Gosia! :-D Nospa lyknieta, ja sie tylko troche ruszam bo mi d... od lezenia storgla. Dopakowalam torbe i juz mam wszystko zapiete. Kurcze, taka swiezynke kilkugodzinna w kombinezon pchac to az glupio, ale inaczej nie wepne malego w psay fotelika, a tylko tak mi go do domu wydadza. Kurcze, jednak bet byl pod tym wzgledem wygodniejszy...
 
reklama
Witajcie kochane

Nie doczytam was bo nie mam głowy do tego , wczoraj dowiedzielismy sie ze zmarła nasz kochana Mailuj osobiscie bardzo mi bliska osoba z lipcuweczek , pomogła mi bardzo w moich trudnych sytuacjach domowych
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry