reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka, nie martw się cukrzycą, przeważnie znika - ja miałam i już nie mam. Wprawdzie insulinę miałąm tylko na noc, ale te tanelki, mierzenie poziomu cukru, szkolenia z diet i samokontroli też mam za sobą. Nie taki diabeł straszny - dasz radę. Musisz dbać o siebie i będzie dobrze. I słusznie prawił lekarz - niedoczynność tarczycy też miałam (i już nie mam - potwierdzone badanniami :))
A z insuliną - najtrudniej jest się przemóc i wbić pierwszą igłę - potem już leci :)
Gosiu, już dostałam mandat - w najniższym wymiarze ale jednak. Pani była sympatyczne, stwierdziła, że widzi, że działałam, tylko działania nie przyniosły efektu. A z małą, to ja nie wiem, moja dalej je co chwilę, tylko okresy czuwania coraz dłuższe. I kurczę, sama nie posiedzi, trzeba jej miny robić i zabawki pokazywać. Już próbuje chwytać swoimi małymi łapkami co jej tam podejdzie ;)
I wiesz, ja do tej pory czasem popłakuję, ale raczej tak, żeby nikt nie widział. Dam sobie z tym radę.
Aniu, ale to chyba zapłacisz jakąś karę - oni tam zawiadomią swój dział egzekucji i wezwą. Hmmm.. nie chcę Cię straszyć, ale sprawdź sobie co grozi za niezłożenie zeznania rocznego. Ja tej babeczce powiedziałam, że gdybym nie zgłosiła że mieszkanie wynajmuję i nie płaciła uczciwie podatku z tego tytułu to za to nie spotkałaby mnie kara. A ona mi na to, że nie chce o tym słuchać - no ale to przecież prawda - zapłacę im 150 zeta za uczciwość:baffled:
Kłaczku, nie powiem, ja nie śpię jak aniołek, ale miejsce raczej pojedyncze zajmuję. A kota do łóżka bardzo chętnie reflektuję :) No i kochana oszczędzaj się - może wtedy te skurcze nie będą dawały we znaki, bo nawet jeżeli są niegroźne to jednak dokuczliwe, prawda?

Majusia - dajesz radę? Bo ja kurczę z trudem, moja mała strasznie absorbująca jest a nie mam serca zostawić jej na leżaczku czy gdziekolwiek, żeby płakała...

Marzenko, wprawdzie nie znałam Mailuj, ale każda śmierć boli...

Pokażę Wam mojego zezolka
po spacerze.jpgzezolek.jpg

Miłęgo weekendu :)
 
Zoyka mam nadzieję że cofnie Ci się ta cukrzyca, wydaje mi się że za chwilę będziesz wolała kłucie w brzuch... bo ile można w to samo miejsce wbijać igiełkę a palców masz tylko 20:(
Basiu ja już dostałam zwrot podatku bez żadnej kary, nie grozi mi żadna grzywna bo dostałam pismo z US. Aż dziwne że musiałaś zapłacić te 150 zł, widocznie co US to obyczaj:baffled: Napisałam w wyjasnieniu że byłam za granicą i nie zdążyłam a potem nie miałam głowy w związku z sytuacją rodzinną i już:) Uznali to, zwrócili nadpłatę podatku i po sprawie. Oczywiście nigdzie za granica nie byłam:) Uczciwość nie popłaca i tutaj masz rację, nakłamałam jak opętana i przyniosło to efekt. A Karolinka ma świetną minę, taki dziubek zrobiła śmieszny:-D
Po chwilowej przerwie znowu zaczęły się nocne wycieczki do łazienki i lodówki:baffled: gorzej że zasnąć nie mogę a dziś moje chłopisko wyjątkowo grzeczne i nie wymęczył mnie rzucaniem się po łóżku tylko chrapie ale to jakoś można przeżyć. Chciałabym znowu zasnąć spokojnie.... i znowu mi się zrobiła opryszczka nie mogę wyjść z kaszlu i lekkiego stanu podziębienia:angry:
 
Zoyka, zawsze wolalam pobranie krwi z "kanalu" niz z palca. Nawet jak szlo o igle na krwiopijstwie, ktora jest naprawde solidna, to wolalam ja niz robiona wczesniej morfologie z palca. Bo palec szczypie, opuszki sa silnie unerwione i to jest beeee... Tu tez pobieraja na pstryk - takie smieszne pstrykacze maja. I nadal wole z zyly. Heparyna to Clexane - igielka mala, cienka i tez wystaje.:tak: Sie bierze, sie wbija szybko, wpuszcza, wyciaga i ma w nosie. No, bywa ze mocniej szczypie jak sie "zle trafi", ale i tak wole niz klucie po palcach.
Barbara, ja sie rozpycham, ale Rajmund czasem tez wiec w sumie wychodzi na remis i tylko koty maj tu zdecydowana przewage. Liczebna z reszta tez.:-D A "zezolek" slodkiego dziobka zrobil. Sliczna jest... Niby trzeci miesiac a taka juz powazna panna.
 
Zoyka wiem, wiem... zobaczysz o co mi chodziło za kilkanaście dni kiedy opuszki będą obolałe:( zresztą tak jak mówi Kłaczek...
Doszłam do wniosku, że życie składa się z żelazka, mopa i pronto, szczególnie przed świetami:eek: Za kilka dni do w/w składowych dojdzie chochla i obierak do jarzyn, bleeeee :))))
 
Ufff...mam chwilkę
Jestem trochę padnięta bo młoda się trzy razy budziła w nocy i od 5 niby oczy zamknięte , ale wierciła się i stękała, no to ja już nie spałam, a dzisiaj aura tragiczna, podobno rekordowo niskie ciśnienie dziś mamy..czuje to, łeb mam ciężki jak cholera, a picia kawy nie zaryzykuję ;)
Aniu już niedługo Twoje życie ( tak jak moje, Basi, Gosi...;-) ) będzie wyglądać tak: cyc, kupa, siku, ulewanko, cyc, kupa, ulewanko.....a mop i szmata to tak migusiem w międzyczasie:-D:-D
Zaczęłam czynić przygotowania do Świąt tzn. wysłałam starego do pierogarni, żeby zamówił, pierogi i uszka, barszcz zrobię szybko sama....więc już 2 dania mamy :-D:-D
Basiu pytasz jak daję radę....jakoś daję, dzień podobny do dnia, moja tez niewiele śpi , ale mamy taki rozkład, że jak rano wstanie to poleży tak z pół godzinki w moim łóżku, gadając do "nie wiem czego" potem jak się znudzi to ją wkłądam dołóżeczka i puszczam karuzelkę, no to tak z 20 minut poleży, potem troszkę ponoszę, pogadam i wkładam do krzesełka w kuchni , a ja w tym czasie sprzątam , jak zaczyna kwękolić to daję smoka, jeszcze chwilę posiedzi, no i jak juz nic nie dziłą to idę z cycem i przeważnie wtedy zasypia, ale śpi niespokojnie i muszę chodzić i głaskać i smoka wsadzać do dzioba, tak z godzinę pośpi, potem jak wstanie to chwile pograndzimy i idziemy na spacer połączony z zakupami, na spacerze zawsze śpi i nawet potem jeszcze tak pół godziny w domu, więc w tym czasie robię szybko obiad, no i po południu to juz trzeba się nią zajmować, czasem na chwilkę się zdrzemnie, o 19 kąpiel i usypianie zwykle do 23, i padam tuz po niej spać....i tak codziennie :)) Ale nie narzekam, wiem , że czas szybko leci, rozkład dnia się będzie zmieniał, niech tylko wiosna przyjdzie to będzie przyjemniej jakoś:-D
No i płacze...muszę iść:no:
 
Dzieńdoberek :)

Powiem Ci Aniu, że z tymi US to prawda, oni jeden przepis potrafią interpretować na tyle sposobów, ile urzędów. No i tu pewnie mają wytyczne, że mandat musi być i już. Trudno, zapłacę a następnym razem będę mądrzejsza, potwierdzenie, że wpłynęło zawsze musi być.
Aniu, gdybym wiedziała, że Ty w środku nocy napiszesz to o 5 bym wpadła :)
Majus, widzę, że dajesz radę :), moja też się czasem tak wierci, sapie i stęka, chociaż śpi to ja już przy takim akompaniamencie nie dam rady. A ma tak czasem z pół godziny przed przebudzeniem. A zazwyczaj śpi od pół godzinki do godzin, ale około południa to i trzy potrafi przespać - wtedy jest czas na dom. No i kiedy tata na spacer ją bierze. A na noc zasypia od 20 do 22, różnie niestety, jeszcze nic stałego nie ma. Tylko że moja mała sama nie chce siedzieć, chyba muszę ją trochę tego nauczyć, choćby w foteliku z wiszącymi zabawkami.
Zoyka, no upierdliwe to jest. Ale da się żyć, a po porodzie przejdzie, zobaczysz. A z tym kłuciem to ja miałam podobnie - do pomiaru samo się kłuje, a zastrzyk wymaga samodzielnego wbicia igły. Na szczęście pierwszy robiłam przy szkolącej pielęgniarce - razem z innymi dziewczynami, ona mądra wiedziała, że najtrudniej taki wewnętrzny opór przed samodzielnym kłuciem przełamać. Potem poszło - mój P nie mógł patrzeć jak ja się kłuję, a ja szybko i sprawnie :)

Miłego dnia życzę wszystkim :)




Mała czasem jeszcze mniejszy dzióbek robi, w zasadzie ma wtedy tylko malutką dziurkę zamiast ust, tylko nie udało mi się tego sfotografować.
 
reklama
Zoyka, dasz rade. Czestotliwosc klucia masz okropna, ale dasz rade bo... nie masz innego wyjscia, co nie? Powiem Ci, ze jak mi kazali brac Clexane to myslalam ze zeswiruje. Nie cierpie zastrzykow, a tu jeszcze sama mam sie kluc? No i przywyklam. Pierwszy poszedl po sienkiewiczowsku ("Nero przyłożył nóż do szyi, lecz kłuł się tylko dłonią bojaźliwą i widać było, że nigdy nie ośmieli się zagłębić ostrza.") ale potem juz szlo normalnie. I spoko.
Kurcze, swietami straszycie a ja nawet na poll gwizdka nie funkcjonuje. Coz... Uszka sie kupi mrozone, pierogi z kapusta tez, barszczyk to pikus... Cholera, choinke ubrac, ciasto upiec... Mamuniu!
:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry