reklama

Ciąża po 40

hej laseczki

no to porażka ....dałam w nocy butlę:no::no: od 1 do 4.30 płakała i ulewała co ja jej cycka to ona rzyg:no: to już w cyckach nie zdąrzyło się zrobić i o dałam co nie chciałam ale była taaaka głodna!!! czy wasze też tak chlustają pokarmem?? pomimo że odbiją jak stary chłop??
 
reklama
Gosiu, moja czasem wcale nie odbija a czasem jak mówisz, jak stary chłop - aż P się dziwi czy to na pewno ona a nie np ja ;) I też ulewa ale nie chlusta. Musisz swoją Reginę zapytać, bo jeżeli ulewa w zasadzie to co zje to nie jest w porządku. Może coś w Twojej diecie np jej nie odpowiada. Ja Ci nie pomogę niestety...
 
AniuD moje zycie teraz wyglada tak: odkurzacz, gotowanie i tak w kolko. Zachcialo mi sie psa i zywej choinki to teraz mam... Zelazka nie uzywam, podlogi zmyje jak juz wszystko ugotuje na swieta i tyle.
klaczek bedziesz miala jeszcze usg? u nas robia 2, drugie i ostatnie bede miala w 22 tyg i to by bylo na tyle:(
Gosia39 nie przejmuj sie, pokarm sztuczny to tez pokarm. Moj nigdy nie ulewal bo byl na sztucznym, na piersi chyba dzieci czesciej ulewaja, nie wiem, wtedy chyba sama nie mozesz kontrolowac ilosci pokarmu i dziecko moze sie najesc ponad stan...
Ja sie na karmienie piersia za bardzo nie nastawiam. Ostatnio mialam z tym problem, teraz jeszcze dochodzi starsze dziecko wiec niestety nie bede mogla non stop siedziec z maluchem zeby mi wisial na cycku. Butla raz, dwa sie naje i po krzyku;)
 
Gosia, z tego co mnie uczono, dziecko nie powinno "chlustac". Ulewka owszem, ale jesli mala zwraca praktycznie co zjadla, to cos jest nie tak. Spytaj laktatorki Reginy co moze sie dziac. Nie mialam takich problemow, trudno mi cos madrego powiedziec.
Ollena, tak, bede miala. Mialam juz 3. Tu tez robia 2, ale ja jestem "matka specjalnej troski" i dostepuje roznych zaszczytow typu krzywa cukrowa, konsultacje z lekarzem zamiast tylko poloznej, codzienna heparynka no i wlasnie dodatkowe scany. W tym momencie chyba na podstawie wieku i mojej nadwagi, dodatkowo dochodzi fakt ze do tej pory rodzilam duze dzieci. Ostatni scan nie wiem tak naprawde po co byl, sprawdzali wielkosc i ulozenie malego, ilosc wod, ten teraz ma na celu glownie okreslenie wagi dziecka. Chyba. Oni cos panikuja na haslo "duza waga urodzeniowa". No, ja troche tez, od kiedy mnie doszlo, ze naciec krocza tu sie nie stosuje, a pozwala sie kobiecie samej popekac. I z szyciem potem bywa roznie podobno...
 
Ollena no cóż ja też mam pieska a raczej bydlę:-D Ponieważ rzuca kudły to miotła codziennie w robocie bo tarzam się w czarnym kłębowisku:) Czesanie przynosi rezultaty ale na chwilkę a ja już nie mam siły by z nim po dywanie się szarpać żeby wyczesać ogon czy brzuch. Poza tym zaczyna łapac zimową sierść i oprócz długich biało-czarnych wszędzie leży podszerstek. Obiad codziennie świezy, rzadko robię na dwa dni do odgrzania, żelazko obowiązkowo do t-shirtów i ręczników, padło mi na mózg i dżinsy też prasuję. Miałam ciotkę co prasowała skarpetki i majtki - mam nadzieję że aż tak mi nie odbije:-D
Gosiu próbuję sobie przypomnieć i tak... starszy był na butli a młodszy tylko na cycu. Kładłam ich na ramię żeby się odbiło i lekko ulało ale nie rzygali jak koty. Chyba musisz spytać Reginy...
Kłaczek choinkę zwal na Rajmunda, ja sobie zażyczyłam drzewko do piątku żeby ubrać je wieczorkiem ale na pewno nie będę tego robić tylko stanę z boku i będę dyrygować :-D Barszcz to pikuś do zrobienia a ciasto ukręcisz szybciutko, reszta po prostu gotowe bo nie masz siły na odstawanie w kuchni godzinek. Ja zamówiłam u matki więcej uszek dla nas żeby mi klejenie odpadło a pierogów nie robię nigdy. Potem z resztek światecznych ugotuję bigos i będzie na jakieś dwa dni jedzenia albo zamrożę na później:))
Oglądam zjazdy narciarskie bo bardzo lubię konkurencje alpejskie i sobie prasuję:-D ale z przerwami żeby nie przesadzić... Zresztą zdenerwowałam się przed chwilą strasznie, bo przyszedł murarz który nam robił jesienią zejście do piwnicy i chciał pieniądze za robotę a ma już dawno zapłacone. Pokłociłam się z nim okropnie bo ile można płacić? Fakt że dostał w dwóch ratach ale ostatnio przylazł po 20 zł a dziś juz po 70:szok: a mysmy już mu zapłacili....
 
Anka, chyba z choinka to jakos tak trzeba bedzie - paluszkologia stosowana i tyle. Ciasto... Ano tez powinnam poradzic, a sama Wigilia bedzie w wersji minimalistycznej. Jak najbardziej na swieta bigos - bo sam sie robi. I pieczen bo tez sama sie robi... Moze duszone miesko w musztardzie z miodem... tez sie samo robi. Mozliwosci kilka jest. W salatki i tego typu *******y bawic sie nie bede...
Na psie kudly polecam furminator zamiast zwyklej szczotki - przecwiczone na kotach i dziala. Po prostu wyczesuje sie na raz tyle ze potem zwierzak malo sie sypie.
Na murarza... Bylo pieska puscic luzem.;-)
 
Kłaczek kupiłam tzw trymer do długiej sierści dla Tabisia, ale nie jestem pewna czy jest tak skuteczny jak reklamują, istnieje jeszcze trymer do podszerstka ale on jakoś wycina zamiast wyczesywać i to mnie przeraża, do tego zakupu nie dojrzałam. Chyba najlepsze byłoby zgrzebło dla konia:-D powinnam długimi pociagnięciami wyczesywać mu podszerstek razem z włosiem i kilka wypróbowanych szczotek nie zdaje rezultatu, teraz walczę trymerem i miotłą:-D Poza tym ogon jest świętą rzeczą Pana Psa i wyczesanie go to bitwa, lanie po pysku i targanie za uszy żeby mnie nie podgryzał:) a na ogonie najdłuższe kłaki wiszą takie po 15-20 cm każdy brrrr:-D
Robię sałatkę jarzynową, taką najzwyklejszą na świecie bo siądę sobie przed telewizorem i będę kroić jarzyny a do tego obowiązkowo pieczeń z karkówki:)) Ważne by potrawy same się robiły i nie wymagały stania w kuchni. Jedyne stanie jakie przewiduję to mikser z sernikiem i swięta zrobione:-D
Roberta szlag trafił na murarza jak mu opowiedziałam, nie będę cytować niekulturalnych okresleń mojego chłopa ale aż się trząsł cały. Kazał mi zamykać furtkę na łańcuch jak go nie ma w domu żeby mi nikt nie pukał do drzwi i mnie nie denerwował a listnoszka i tak wrzuca do skrzynki przesyłki więc o to mogę być spokojna. Teraz zimą Tabi przebywa w domu i ludzi włażą jak krowy na posesję bo pies nie obszczekuje płotu no i potem właśnie takie sa skutki że mi się do drzwi dobijają.
 
Gosiu...dziwna trochę dla mnie ta Twoja nocna akcja, u mnie Pati też sporo ulewa, ale nie są to wymioty, tylko ulewanie, pomimo, że mocno jej się odbije to potarfi sie potem ze 3, 4 razy jeszcze ulać, chociaż zauważyłam, że ostatnio trochę mniej. Jesteś pewna, że ona wczoraj była głodna???? U mnie jest tak, że młoda się wydziera jakby była głodna chce do cyca, i daję jej ( już drugiego, bo z pierwszego pojadła ) i w trakcie ssania z tego drugiego cyca jej sie ulewa...to jest po prostu normalne przejadanie się, żre jak opętana i w brzuszku się nie mieści...i zaczełam od pewnego czasu dawać jej smoka, bo po prostu lubi memlać coś w dziobie i ma silną potrzebę ssania a z cyca tylko nadwyręża swój żołądek, potem potarfi sie prężyć, puszcza bąki itp. Smoczek się idealnie u mnie sprawdza. Ile Twoja mała ulewała ?? Myślę , że spokojnie 100 ml z cyca wciąga, było tyle tego?? Jak zwraca wszystko co zje to to są wymioty, ale jak znacznie mniej to ulewanie, za dużo ciągnie i brzuszek nie mieści. Przeczytałam jeszcze na listopadówkach, że z przejadania się może czasem występować zielona kupka ( bo jest dużo laktozy i ona tak zabarwia ) i moja ma takie dość często, pomimo, że ja uważam na dietę i nie wprowadzam żadnych wynalazków.
Dajesz swojej smoka uspokajającego?? U mnie on dużo pomaga, testowałam kilka modeli i nie wszystkie jej spasiły, tylko ten wielki z Aventu, tych innych nie będzie ssać i koniec. Nie zaburza jej to kompletnie odruchu ssania z cyca.

Aniu faktycznie furminator jak Kłaczek pisze robi robotę, wydziera bardzo efektywnie właśnie podszerstek, niestety oryginalny furminator jest bardzo drogi, ale występuje pod inna nazwą również : coatminator, działa tak samo, ale jest tańszy ;)

Ja zawsze bigos też robiłam, ale w tym roku niestety sobie odpuszczę ze względu na karmienie, jakiś schabik upieczemy, bo właśnie sam się robi :)))))
Jak tam Kłaczku dzisiaj braxtony, mam nadzieję, że dają odpocząć ?? Powiem Ci, że trochę niefajne to jest z tym, że u Was nie nacinają, ja w tym momencie jak już główka była u wyjścia czułam taki cholerny piekąco-parzący ból, że prosiłam położną o jak najszybsze nacięcie, żeby zakończyć tą gehennę, ona chyba jednak chciała zwlekać....no i ciachnęła, nic nie czułam i od razu wielka ulga , młoda wylazła , mnie ładnie zszyli i w sumie nie miałam żadnych dolegliwości później. Nie wiem jak to jest jak się popęka, ja na bank gdyby mnie nie nacięli to bym popękała....

Zoyka dzielna babka jesteś!!!
 
Aniu ( dopiero teraz doczytałam bo razem pisałyśmy ) trymer jest dla psów szorstkowłosych, czyli terierowatych, sznaucerowatych, wyżlowatych itp. Jakiego dokładnie Ty masz gada??? Ja jestem po kursie groomerskim i mam trochę praktyki w obrabianiu schroniskowców to CI mogę coś doradzić, wydawało mi sie, że pisałaś, że masz Owczarka Długowłosego??
 
reklama
Majuśka to owczarek niemiecki długowłosy, z ciut krótszym włosem niż taki miś super-rasowy, bo gdzieś mu się musiał pradziadek zromansować z krótkowłosym:-D ale sierść ma naprawdę długą na grzbiecie, brzuchu i ogonie... i pełno krótkiego włosia pod tym długim plus podszerstek zimowy teraz. Tragedia do czesania i sprzątania... Jak się domyślasz najgorzej jest wiosną jak rzuca zimowe futerko ale i tak codziennie wymiatam z domu kłebowiska:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry