• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Teraz najważniejsze jest żeby z dzidziusiem wszystko było dobrze. Ja nie boję się dziecka z wadami ale bardzo nie chcę tego.
To oczywiste żadna z nas tego nie chce. Mam nadzieję że Twój mąż wrócił do tego jaki był jeszcze w ciąży.
A powiedz jak otoczenie reagowało na twoją poprzednia ciążę ( ta podrobioną) i mnie większość w szoku że w tym wieku dziecko i aż mi głupio w pracy było i mówiłam że to wpadka 😮‍💨 po wszystkich komentarzach a po poronieniu dużo usłyszałam że to z powodu wieku i że chyba teraz to już zacznę się porządnie zabezpieczeń żeby znów nie zrobić takiego numeru ( taka mam świetną koleżankę w pracy która nie chce zostać sama i pierze mi mózg, mama moja też zdania że lepiej chyba się zabezpieczać bo najprawdopodobniej serduszko przestało bić z powodu poważnej wady )
I tak czasem się miotam chce dziecka , kocham faceta , ale jak to w życiu czasem ciśnienie podniesie i wtedy myślę a po co nam to dziecko a jak się coś popsuje co wtedy , a może lepiej wygodnie żyć niż wchodzić w pieluchy , ale z drugiej strony chce tego dziecka
I tak nie robimy nic w tym kierunku tylko ja biorę witaminy i jak się trafi to będzie tylko czasem się boje czy dam sobie radę czy też miałaś takie obawy ?
 
reklama
To oczywiste żadna z nas tego nie chce. Mam nadzieję że Twój mąż wrócił do tego jaki był jeszcze w ciąży.
A powiedz jak otoczenie reagowało na twoją poprzednia ciążę ( ta podrobioną) i mnie większość w szoku że w tym wieku dziecko i aż mi głupio w pracy było i mówiłam że to wpadka 😮‍💨 po wszystkich komentarzach a po poronieniu dużo usłyszałam że to z powodu wieku i że chyba teraz to już zacznę się porządnie zabezpieczeń żeby znów nie zrobić takiego numeru ( taka mam świetną koleżankę w pracy która nie chce zostać sama i pierze mi mózg, mama moja też zdania że lepiej chyba się zabezpieczać bo najprawdopodobniej serduszko przestało bić z powodu poważnej wady )
I tak czasem się miotam chce dziecka , kocham faceta , ale jak to w życiu czasem ciśnienie podniesie i wtedy myślę a po co nam to dziecko a jak się coś popsuje co wtedy , a może lepiej wygodnie żyć niż wchodzić w pieluchy , ale z drugiej strony chce tego dziecka
I tak nie robimy nic w tym kierunku tylko ja biorę witaminy i jak się trafi to będzie tylko czasem się boje czy dam sobie radę czy też miałaś takie obawy ?
Takie obawy miałam i mam i to się raczej nie prędko zmieni. O poprzedniej ciąży nie wiele osób wiedziało. Nikt mi nie mówił nic bo akurat te osoby wiedziały jak długo się staramy z invitro.
Pracuję że wspólnikiem- własna działalność- więc nie mam takich koleżanek.
Moje dorosłe dzieci wiedziały że dwa lata temu że planowaliśmy i chcieliśmy ale nie wychodzi. Długo nie było żadnych rozmów i też się trochę martwię co powiedzą na tą nowinę.
Obcy ludzie mnie nie obchodzą.

Pierwsze dziecko urodziłam zaraz po mojej osiemnastce- już się nasłuchałam takich mądrych rad- a po co tak sobie życie zmarnowałam. Nie miałam nawet jednej chwili żebym tego żałowała i teraz też nie będę.
 
Takie obawy miałam i mam i to się raczej nie prędko zmieni. O poprzedniej ciąży nie wiele osób wiedziało. Nikt mi nie mówił nic bo akurat te osoby wiedziały jak długo się staramy z invitro.
Pracuję że wspólnikiem- własna działalność- więc nie mam takich koleżanek.
Moje dorosłe dzieci wiedziały że dwa lata temu że planowaliśmy i chcieliśmy ale nie wychodzi. Długo nie było żadnych rozmów i też się trochę martwię co powiedzą na tą nowinę.
Obcy ludzie mnie nie obchodzą.

Pierwsze dziecko urodziłam zaraz po mojej osiemnastce- już się nasłuchałam takich mądrych rad- a po co tak sobie życie zmarnowałam. Nie miałam nawet jednej chwili żebym tego żałowała i teraz też nie będę.
Ja też wiem że jeśli się nam uda to nie będę tego żałować wiem że będę wtedy pracę zmieniać która i tak średnio lubie ale daje mi stabilność a że pracuje na popołudnia to nie wyobrażam sobie przy małym dziecku takich godzin pracy . Córka ( 13 lat)moja bardzo chce rodzeństwo synowi (15)obojętne . Wiem że sobie poradzimy. Po prostu czasem takie teksty w gorsze dni sprawiają że wątpię w swoją decyzję, ale też staram się je ignorować .
Dziękuję Co za wsparcie ❤️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry