reklama

Ciąża po 40

U mnie pierwszy poród tragedia, drugi rewelacja...teraz to trzeci mnie czeka, ale odstęp był ponad 17 lat wiec wszystkiego sie spodziewam, jak najbardziej pogadam z doktorem o znieczuleniu, w końcu czego mam se odmawiać, nie ? A przy pierwszym dziecku miałam jeszcze coś takiego jak masaż szyjki, to dopiero koszmar:no:
Tez ide do garów, ja dziś się nie przemęczam bo stary na delegacji, córa się odchudza:-D, więc gotuje sobie pomidorówkę i bób na deser :) Tradycyjnie obkupiłam sie też w arbuza i brzoskwinie
 
reklama
Hej, hej :)

Gosiu, oczywiście masz rację - przygotowałam sobie obiad (kurczak z cebulką i kasza gryczana + surówka) i upiekłam parę babeczek dla mamy - żeby do pracy sobie zabrała - bo ma imieniny. Jeszcze drugą porcję i plcek na sobotę jej upiekę. A babeczek oczywiście więcej zrobiłam, żeby i dla nas wystarczyło - co mi zależy ;)
Biedna ta Twoja kota, ale wiesz, że moja psa /a w sumie moich rodziców i myślę, że mogę pisać "psa" bo to ona i spodobało mi się, że tak o kotce (Bo to kotka, prawda?) piszesz/ też ma coś z reumatyzmu? I tabletki łyka już od dawna - nawet jej pomogło.

Ewuś, ale Cię nie było długo. Powtórzę za Gosią - wpadaj częściej :):):) Please...Wiesz Ewuś, po tym co napisałaś to coraz bardziej napalam się na to znieczulenie, co mi zależy, a przynajmniej będę miała przyjemne wspomnienia z porodu. To ważne, bo nie wiadomo, czy będzie następny ;-)

Majuś, pewnie, że weź znieczulenie. A teraz podobno są takie nowoczesne znieczulenia - gazem rozweselającym - tylko pewnie nie wszędzie. On tak raczej rozluźnia, widziałam w TV jego działanie.

Słuchajcie - widziałam Klaudusię Marzenki (dostałam MMS) - nieprawdopodobnie śliczna dziewczynka!!!

Pozdrawiam serdecznie
 
Może warto by się zebrać do stania, chociaż szczerze mówiąc... wątpię, bo strasznie duszno jest.
Ale wszystkim życzę spokojnej nocy i kolorowych snów :) I do jutra :)
 
Barbaro tak czytam ten Twój post i sobie myślę, gdzie TY chcesz iść stać o północy:-D:-D....ale to chyba o spanko chodziło, nie? :-D

I ja już pójdę , bo dziś wybitnie się zasiedziałam, spokojnej nocki !
 
cześć mamusie,
u nas dzisiaj słoneczko wyszło ładnie więc jest szansa że będzie ładnie, ponadto jedziemy dzisiaj na półwysep i pewnie już na trochę dłużej:)
odezwę się jak tylko internet tam nam założą:)
a ja wam śpiochy miłego dnia życzę i całego weekendu buziaczki ogromne pa
 
Witam czterdziestki kochane :)

Och Gosiu, zazdroszczę tych wakacji, chociaż w zasadzie w domu siedzę. Z mężem bym gdzieś pojechała... ale oszczędzamy jego urlop na wrzesień, więc raczej nie pojedziemy nigdzie, za to za rok już teraz wybieramy się nad morze ;)

Majuś, no pewnie, że do spania się wybierałam, nie przeczytałam co napisałam i głupota wyszła, ale i tak dobrze po północy jeszcze nie spałam. Nogi mi dokuczają no i duchota okropna...

Ja dzisiaj robię na szydełku buciki na prezent dla znajomych, jak skończę to Wam się pochwalę ;) A za oknem piękne słoneczko ale na razie upału nie ma, jest bardzo przyjemnie.

Miłego dnia wszystkim życzę
 
Cześć babeczki!

Wpadłam zobaczyć, co u was.
Ja byłam przez 4 dni bez neta znowu. Firma zapomniała zapłacić fakturę, wrrrrrr.
Widzę, że Marzenka rozpakowana :) Gratulacje!
Czy ktoś może mi w skrócie coś o tym napisać?

Ja zarejestrowałam się w klinice leczenia niepłodności na 27 lipca. Proszę o kciuki. W końcu się zmobilizowałam i jestem z siebie dumna jak diabli!

Buźka dla wszystkich
 
Cześć Zjolu, kochana, no to rzeczywiście gapy :) I tak od razu Wam odcięli ten Internet, ech. Bardzo się cieszę, że masz termin w klinice, teraz pewnie czeka Was szereg badań, ale to dobrze, tam na pewno Wam pomogą. Mocno i cały czas trzymam kciuki za Was.
Marzenka Zjolu wczoraj urodziła ale w sumie to wszystko co wiemy to tu na forum jest napisane - czyli dziewczynka, 2800g, 54 cm. ojechała do szpitala przedwczoraj wieczorem na badania, ale przy okazji odeszły wody. I nad ranem urodziła śliczną dziewczynkę.

U mnie już gorąco, nic mi się nie chce gotować muszę coś na szybko wymyślić.
 
Cześć Basiu :)

Tak od razu, to go nie odcięli. Najpierw pisali wiadomości i ostrzeżenia ale nasza księgowość miała to w poważaniu. My jesteśmy na drugim końcu miasta oni są naszym zarządcą, u nich internet hula więc co się będą spieszyć.

Dobrze, ze Marzenka już urodziła. martwiły mnie te jej dolegliwości.

Ty już też niedługo się rozpakujesz a ja ciągle w lesie. No ale chociaż zmobilizowałam się z tą wizytą a w zasadzie, to mój M mi nagadał, że nie ma na co czekać. Zamknęłam oczy i zadzwoniłam. za dwa tygodnie czegoś się dowiemy.
 
reklama
No jeszcze badania Was czekają, więc nie od razu pewnie będzie coś wiadomo. Ale jak wiadomo "Najtrudniejszy pierwszy krok..." A ten został już zrobiony prawda?
Będzie dobrze, a na urlopowym suwaczku widzę, że to już niedugo, odpoczniesz, odprężysz się. Jakieś plany, wyjeżdżacie?

A Marzenka do szpitala pojechała sprawdzić czy opuchlizna to nie zatrucie, i jeżeli badania wyszłyby ok, to miała wracać do domu. Ale w sumie dobrze się złożyło, bo nie musiała gorączkowo szukać transportu do szpitala, kiedy już te wody odeszły, bo była na miejscu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry